|
sworznie dolne zwrotnic i bezpieczeństwo |
| Autor |
Wiadomość |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-07-03, 08:40
|
|
|
Mam taki dylemacik. Zamontowałem nowe dolne sworznie zwrotnic. Nie mają otworu na zawleczkę. Czy mam wiercić otwór co było by już trudne bo auto zmontowane, czy mogę zastąpić to podkładką sprężystą z nakrętką, czy też może nakrętką samokontrującą ?
nie moge kichy narobić, powód oczywisty. |
|
|
|
 |
miedelnica
Gość
|
Wysłany: 2010-07-03, 09:51
|
|
|
| ja zrobiłem na podkładkę sprężystą lata temu w moim 601. Pojechałem na przegląd i nie przeszedłem. Powód - za słabe zabezpieczenie sworzni zwrotnicy. Gość powiedział że muszę założyć nakrętki samokontrujące z teflonem (jednorazowe). Zrobiłem, przegląd przeszedłem i dzisiaj żyję:) |
|
|
|
 |
Przemek
Gość
|
Wysłany: 2010-07-03, 16:26
|
|
|
Nakrętka samohamująca (obojętne czy z teflonem, aluminium czy 'gnieciona') lub klej do śrub.
Pozddr |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-07-03, 17:57
|
|
|
| no gitara, dziękuję |
|
|
|
 |
Paweł-Yogi
Gość
|
Wysłany: 2010-07-04, 21:00
|
|
|
A nie mogłeś nawiercić otworów zanim wstawiłeś sworznie do zwrotnic mniej problemów byś teraz miał
Na twoim miejscu bym nawiercił otworki zawleczka to zawsze pewniejsze rozwiązanie jak jakaś podkładka czy coś w tym stylu.Przynajmniej masz pewność że nic się nie rozkręci. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-07-04, 21:09
|
|
|
| no niby tak ale jako jeden z niewielu razy dolne sworznie mam z motirexu :) Prądu na parkingu nie mam obecnie :) |
|
|
|
 |
miedelnica
Gość
|
Wysłany: 2010-07-04, 23:41
|
|
|
samo wywiercenie do najłatwiejszych nie należy, to nie drewno, tylko bardzo twarda stal. bez imadła lub wiertarki stołowej byłoby ciężko. Na aucie to wg mnie o szkodę lub pęknięte wiertła nietrudno.
Nakrętka z teflonem czy aluminium oczywiście nie jest tak dobra jak zawleczka, ale lepsza niż podkładka sprężynkowa. Nie szpeci też oryginalności auta, bo i tak jest pod gumowym kapturkiem. |
|
|
|
 |
Barył
Gość
|
Wysłany: 2010-07-05, 19:10
|
|
|
| No tak sworznie z motirexu... Mi przy wymianie na szczęście wpadło w oko że brakuje tu dziurki. Jako że mam wiertarkę stołową to nie było problemu. Ale jak to powiedział kolega wyżej wywiercić dziurkę jak już wszystko w samochodzie to nie takie proste. Da się ale będzie ciężko, parę wierteł może pójść... |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-07-05, 20:56
|
|
|
| zapłaciłem coś 4 zl za nakrętki, jest mistrz |
|
|
|
 |
kuzyn353
Gość
|
Wysłany: 2010-07-06, 08:23
|
|
|
| Oj Magik. Przeczytałbyś literaturę i nie zadawał pytań. "Poradnik mechanika warsztatowca" się kłania! :P |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2010-07-06, 10:48
|
|
|
druciarz |
|
|
|
 |
|
|