|
zbieznosc |
| Autor |
Wiadomość |
slawomir kapica
Gość
|
Wysłany: 2009-09-20, 06:39
|
|
|
| czy ktos ma jakies dane dotyczące regulacji zbiezności w trabancie 1.1.Jak ustawili mi zbiezność i prosto kierownicę,to w prawo był mniejszy skręt,jak mam równe skręty,to kierownica jest krzywo.Czy to coś z kolumna,czy mechanik do kitu? |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-09-20, 07:33
|
|
|
| takie objawy wskazują na uszkodzony mechanizm różnicowy |
|
|
|
 |
Grzegorz B.(bolek)Katowic
Gość
|
Wysłany: 2009-09-20, 09:47
|
|
|
Mi kiedyś gość źle poskładał przekładnię po regeneracji i zbieżnością się nie dało już nic poprawić,na normalnej drodze w jedną stronę zawracałem na raz,a w drugą z ledwością na cztery :D
co ma do tego różnicówka?? |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-09-20, 11:02
|
|
|
| uszkodzony mechanizm zakłóca właśnie kąt zawracania. W skurskim napisane proszę pana :-)Kolumna owszem może być źle złożona |
|
|
|
 |
klakson
Gość
|
Wysłany: 2009-09-20, 18:50
|
|
|
Ja stawiam na fachowca, jest to jeden z popularniejszych sposobów na "skasowanie luzów", albo ustawili zbieżność po łebkach. Trzecie wyjście to źle złożona maglownica i się przesunęła.
Zakłócenie o którym mówi magik objawia się w dość charakterystyczny sposób i odczuwasz wtedy wielki ból że wogóle musisz skręcać (przeżyłem, sztum-palenie gumy-powrót do domu kalkulowany na prawe zakręty-zwykłe skrzyżowanie zbierane na 3-5 razy)
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
WeT(macq)
Gość
|
Wysłany: 2010-03-17, 00:03
|
|
|
| Sorki za odkop, ale może mi ktoś przypomnieć czy kontra na drążku ma lewy czy prawy gwint? Chodzi mi dokładniej o nakrętkę "wewnętrzną" (nie przy końcówce, tylko od strony przekładni). |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2010-03-17, 05:57
|
|
|
Końcówka (gałka, lub jak ją zwał) ma zawsze prawy gwint, czyli na drążku musi być lewy.
pozdrawiam. |
|
|
|
 |
Kumpelek
Gość
|
Wysłany: 2010-04-01, 10:19
|
|
|
odświeżam temat...
czym ruszyć śruby do regulacji zbieżnosci..? co polecacie? znowu nafta?
a potem czym to wysmarować, żeby ruszyć bez większych problemów w przyszłości? |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2010-04-01, 20:05
|
|
|
Oczywiście w/g mnie nafta i dobre klucze.
Zawsze smaruję wszystkie połączenia gwintowane smarem grafitowym.
Właśnie wymieniałem końcówki w jednym z trabów. Wszystko odkręcało się bez problemów.
Pamiętaj o odgięciu zabezpieczeń na rzymskiej nakrętce i zwracaj uwagę w którą stronę chcesz odkręcać. Od końcówki - gwint prawy, od drążka - gwint lewy.
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-04-05, 09:16
|
|
|
| kiedy miałem zapyziałe drążki to zawsze robiłem tak. Ściągałem obydwie końcówki, a następnie ściągałem obydwa drążki z jarzmem z maglownicy (tu niestety potrzebny specjalny ściągacz). Kiedy miałem już drążki w ręku (nie trzeba ich odpinać od jarzma)kładę to na czymś płaskim i przywalam dobrze młotem po nakrętkach kontrujących. Przerabiałem to kilka razy zawsze z pożądanym efektem. Z tak obluzowanymi (obruszanymi) śrubkami udaję się dopiero na zbieżność |
|
|
|
 |
|
|