Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Łożyska kół tylnych
Autor Wiadomość
Bartek Dobrzyński
Gość
Wysłany: 2010-01-12, 13:28   

Właśnie zdjąłem bębny hamulcowe do przetoczenia i przy okazji chce zmienić łożyska z tyłu. U Preuscha chyba czytałem, że zamiast wewnętrznego łożyska 6206 warto zastosować łożysko wahliwe 2206. Co Wy na to? Ma tak ktoś zrobione? W tym tygodniu chciałem podjechać do tech-łożu
 
 
Arek Mikuła (Miki)
Gość
Wysłany: 2010-01-12, 14:57   

Nie przetaczaj bębnów, bo ten zabieg nic nie daje. Zwiękrzysz srednicę bębna, a szczęki będą brały jeszcze mniejszą powierzchnią. Przetoczyłem tak bębny w Fiacie Ducato, założyłem nowe szczęki i skutki, to brak totalne ręcznego i nozny do kitu. Następnego dnia kupiłem nówki bębny, założyłem i odrazu było dobrze. No chyba, że chcesz tylko rant stoczyć, aby bęben łatwiej schodził. A o zastosowaniu łożysk wahliwych, na tylnych kołach nie słyszałem. Moim zdaniem odległość między łożyskiem wewnętrznym , a zewnętrznym jest zbyt mała, przy stosunkowo dużej srednicy półoski, aby stosować tego typu łożysko. Nie występuje tam brak wsółośiowości ugięcia osi. Wychodzi na to, że szkoda zachodu i kaski. Jeżeli nie masz luzów, to lepiej zostawić to w spokoju. PozDDRawiam.
 
 
kuba_krakow
Gość
Wysłany: 2010-01-12, 15:37   

Zwiękrzysz srednicę bębna, a szczęki będą brały jeszcze mniejszą powierzchnią.

O ile mnie pamięć nie myli były dostępne szczęki grubsze pod przetaczane bębny ale nie jestem tego na 100% pewien.


6206 kryte japońskie polecam.
 
 
Bartek Dobrzyński
Gość
Wysłany: 2010-01-12, 15:41   

Zostały lekko stoczone żeby pozbyć się nierówności. Przy maksymalnym wymiarze naprawczym 202mm ja mam teraz 101.5 Przed złożeniem do kupy przyłożyłem szczęki - dolegają równo. Ale nie w tym rzecz. Łożyska z tyłu zmieniałem jakieś 15 tysięcy temu. Preusch pisał o łożyskach wahliwych eliminujących ten problem. Dlatego pytam
 
 
kuba_krakow
Gość
Wysłany: 2010-01-12, 15:42   

ja się nie spotkałem szczerze mówiąc, zaraz zerknę na net co to za rodzaj łożysk.
 
 
Bartek Dobrzyński
Gość
Wysłany: 2010-01-13, 08:39   

Sprawdziłem Preuscha. Nie 2206 a 1206 i nie z tyłu a z przodu. Czyli na tył wkładam 2x6206. I pytanko. Czy czop można wybić przy pomocy młotka? Wyciąganie wahacza i targanie tego na prasę średnio mi się uśmiecha...
 
 
JaJer
Gość
Wysłany: 2010-01-13, 15:51   

Do wymiany łożysk wahacza tylnego, musisz odkręcić amortyzator od wahacza. Zdjąć gumową pokrywkę,wyjąć pierścienie zabezpieczające łożyska. (w pierwszej kolejności wyjmij uszczelniacz, wytrzyj smar to zobaczysz pierścień zabezpieczający) Nie potrzeba prasy. Jeszcze jedno: nie odkręcaj całego wahacza, odepnij tylko amortyzator. (tu UWAGA!! Często ukręcają się śruby mocujące.)
Pozdrawiam.
 
 
Bartek Dobrzyński
Gość
Wysłany: 2010-01-13, 18:34   

Nie mam gumowej pokrywy :/ Ale będę miał.
Dzięki:)
 
 
panmajor
Gość
Wysłany: 2010-01-13, 18:52   

Jak będziesz zakładał tą gumową zaślepkę łożysk,to pyknij w ten rowek w osłonie troszkę butaprenu,zapobiega to spadaniu zaślepki,co się czasem zdarza.Trzeba jeszcze dobrze obstukać te dwie śruby m8,mocujące stopkę amortyzatora.Co by było ci wygodniej,jak będzie się dało,to popuść sobie śruby mocujące wahacz tylny.Będzie ci wygodniej wyciągnąć amortyzator.I jeszcze o ile pamiętam była nie wielka różnica w rozmiarze tej gumowej zaślepki między 1.1,a 601.
 
 
WeT(macq)
Gość
Wysłany: 2010-01-13, 19:02   

Nie przetaczaj bębnów, bo ten zabieg nic nie daje. Zwiękrzysz srednicę bębna, a szczęki będą brały jeszcze mniejszą powierzchnią. Przetoczyłem tak bębny w Fiacie Ducato, założyłem nowe szczęki i skutki, to brak totalne ręcznego i nozny do kitu Jak dajesz tokarzowi, to lepiej powiedzieć ile ma zedrzeć, bo drą dotąd aż "bedzie ładnie", sam to przerabiałem. Stoczenie w granicach rozsądku pokryją samoregulatory.
 
 
Bartek Dobrzyński
Gość
Wysłany: 2010-01-14, 08:34   

Daje tokarzowi owszem. U mnie w firmie i pod moim nadzorem ;)
 
 
Arek Mikuła (Miki)
Gość
Wysłany: 2010-01-14, 10:44   

Po tych zabiegach z przetaczaniem wkurzyłem się i zainwestowałem w nówki bębny. Byłem 3 dni przed ślubem, a zaraz po ślubie jechałem na nasz TYDZIEŃ MIODOWY. Pojechaliśmy z Koszalina w góry, więc wolałem mieć hamy 100% brzytwa. Przez 3,5 roku zrobiłem 116 tyś. kilometrów i nadal wszystko działa poprawnie.
 
 
JaJer
Gość
Wysłany: 2010-01-14, 12:32   

Też jestem zdania że przetaczanie to tylko z głową.
Pozdrawiam.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 11