 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
Przelewanie gaźnika 1.3 |
| Autor |
Wiadomość |
Potap
Gość
|
Wysłany: 2009-11-19, 19:52
|
|
|
| Witam. Miałem już dwa razy taką historię. Po wyczyszczeniu gaźnika, Trampek zaczął mi dużo lepiej chodzić, ładniej, równiej i no same plusy, lecz gdy jechałem razu pewnego, odmówił mi posłuszeństwa i to akurat wtedy gdy nie miałem na to czasu. Stanąłem na skrzyżowaniu, zgasł i nie chciał już zapalić, zepchnąłem na chodnik, podnoszę maskę, a tam mi cały gaźnik w paliwie. Podczas kręcenia rozrusznikiem paliwo przelewało się mi przez dziurkę, która idzie do komory pływaka. Paliwo tryskało z niej jak z gejzera, czym to mogło być spowodowane, bo jedyne co mi przychodzi do głowy, to to, że pływak mógł się zaciąć, ale w jaki to mogło by się stać sposób? Może komuś coś takiego się przytrafiło i jakoś rozwiązał ten problem. Prośba o pomoc, bo po rozebraniu i złożeniu gaźnika wszystko wraca do normy i działa poprawnie. Nie chciałbym takich sytuacji szczególnie, że zbliża się zima, a dość często jeżdżę w trasie, więc naprawianie tego przy drodze nie jest zbyt dogodne. Jeszcze raz prośba o poradę, pomoc. Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
Bogdan 611
Gość
|
Wysłany: 2009-11-19, 20:25
|
|
|
| Moze zawór iglicowy woła juz o wymiane |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-11-20, 11:19
|
|
|
| albo wiesza się pływak i nie domyka |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2009-11-20, 14:31
|
|
|
Ja myślę że to jest usterka nie do zlokalizowania wirtualnie. Na forum można tylko "gdybać", a co jest przyczyną trzeba sprawdzić mając pojazd pod ręką.
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|