|
wymiana gaźnika |
| Autor |
Wiadomość |
zaściankowy Tadek
Gość
|
Wysłany: 2009-08-20, 22:15
|
|
|
Witam
problem jest taki: cieknie z gaźnika ,brak mocy czasem strzelało, ale przed wymianą wydechu. Dostałem niemal darmo od jednego dawnego wielbiciela trabanta (ponoć miał ich kilkanaście) gaźnik: wyregulowany i wyczyszczony. Pytanie do Was: jak to ustrojstwo wymienić i czy możliwe jest to bez kanału, na parkingu? Wiem że są tylko dwie śruby mocujące ale dojście do nich niespecjalnie fajne. Gaźnik jest nowego typu. |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2009-08-20, 23:27
|
|
|
| obejdzie sie bez kanalu, ale musisz miec flex. Wycinasz pas przedni, nastepnie odcinasz linke gazu i ssania, odcinasz dwie sruby mocujace gaznik. nastepnie musisz nawiercic nowe otwory w kolektorze dolotowym, nagwintowac, wsadzic szpilki pod nowe sruby. Wkrecasz nowy gaznik, zakladasz nowe linki ssania i gazu, a nastepnie wspawujesz pas przedni z powrotem i jedziesz do lakiernika na poprawki. |
|
|
|
 |
Kumpelek
Gość
|
Wysłany: 2009-08-20, 23:46
|
|
|
| sprzedaj Trabanta:( |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2009-08-21, 07:08
|
|
|
Poza flexem, będzie Ci potrzebny klucz maszynowy płaski 13/?.
Obcinasz [?], a zostawiasz [13] i kawałek tego co jest pomiędzy [13], a [?].
W ten sposób masz profesjonalne narzędzie do odkręcenia gaźnika.
Odkręcasz stary, przykręcasz nowy. Poprzednio pocięte linki wymieniasz na nowe i śmigasz jak stary.
Pozdrawiam.
PS
nie kop kanału, nie będzie do niczego potrzebny. |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2009-08-21, 11:23
|
|
|
| tak na serio to jak jajer mowi obcinasz jakis plaski kluczyk 13 i gaznik masz w reku w 5 minut. Przyda sie tez jakies wiosło zeby odchylic lekko pas przedni podczas wyjmowania i zakladania, nalepiej zaprzec sie o kolektor wydechowy. Linki oczywiscie odczepiasz, linkę gazu paluszkami (ewentualnie kluczem 13), a ssania kluczem 7. Jak masz duże grube łapy to niestety nawet ucięty kluczyk ci nie pomoże i bedzies zmusial odkręcić tłumik i alternator :) |
|
|
|
 |
Bartolomek (BZ)
Gość
|
Wysłany: 2009-08-21, 12:52
|
|
|
| Wyczyszczony? Bardzo fajnie. JA też swój ładnie wyczyściłem. Trzeci raz w ciągu 1500km :/ Z baku mi syf i rdzę zasysa. |
|
|
|
 |
Bartolomek (BZ)
Gość
|
Wysłany: 2009-08-21, 13:03
|
|
|
| A swoją drogą zamiast piłować płaski trzynasty, może nada się jakiś oczkowy. Ale cieniuśki musi być, cieniuśki... |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-08-21, 14:03
|
|
|
| Bartek a po co Ty wstawiasz taki ch...y bak ? |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2009-08-21, 14:51
|
|
|
| bak tez mozna wyczyścic |
|
|
|
 |
Bartolomek (BZ)
Gość
|
Wysłany: 2009-08-21, 14:56
|
|
|
| Nie sprawdziłem zawczasu i się sam wstawił. Ładnie wyglądał :) Wyczyścić się da, ale strasznie powoli się wypłukuje. |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2009-08-22, 01:41
|
|
|
Bak też flexem można wyczyścić (skutecznie), lecz od gaźnika do baku długa droga. Więc ze dwie tarcze trzeba, albo jedną wielką. ;)
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
kuba_krakow
Gość
|
Wysłany: 2009-08-23, 12:55
|
|
|
abbo granat odłamkowo - zaczepny i bak czyściutki ;)
Nie potrzeba nic odginać tylko klucz 13 tak jak JaJer napisał i kluczyk do odkręcenia linki ssania - paliwo odkręcasz kluczem 16 lub 17 lub ściągasz wężyk. Klucz oczkowy do gaźnika nie podejdzie. 5 minut i gaźnik wyjęty w ciężkich warunkach 7 minut (jakby nie chciał wyjść czy co) |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-08-23, 13:05
|
|
|
| dużym ułatwieniem z lewej strony jest zdjęcie paska z alternatora i opuszczenie go w dół. Prawa strona niestety to labirynt i najlepiej jest mieć płaski skrócony klucz |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2009-08-23, 19:00
|
|
|
.... przy pomocy klucza imbusowego odkręcasz/luzujesz "fajkę" (to ta część łącząca gaźnik z gumową rurą do filtra) i gaźnik wyjmujesz bez żadnych dodatkowych kombinacji.
pozdrawiam. |
|
|
|
 |
Bartolomek (BZ)
Gość
|
Wysłany: 2009-08-24, 09:49
|
|
|
Patentów tyle co użytkowników :) Mnie tam oczkowy pasował (tylko taki z niższej klasy średniej, co to właśnie cieniusi był), a alternator faktycznie wadzi.
Ale pewnie i tak każdy w tej kwestii wie swoje. |
|
|
|
 |
|
|