|
Elektronik 601 S PROBLEM |
| Autor |
Wiadomość |
MarkusM
Gość
|
Wysłany: 2009-02-27, 21:41
|
|
|
Witam.
Mam poważny problem z elektronikiem w 601 S.
Generalnie chodzi o to że:
1. mam iskrę równocześnie na dwóch świcach (wiem że w zwykłym mechanicznym układzie zapłonowym jest iskra raz na jednej raz na drugiej świecy, wydaje mi się że w elektroniku też tak być powinno), ale specyficznie (tak jak w maluchu) - gdy tłok jest u góry i na dole to iskra jest. Czy tak powinno być?
2. Po uruchomieniu silnika pracuje jakby na jednym garze i strzela. Po zdjęciu jednego kapturka silnik pracuje normalnie na jednym cylindrze, a po zbliżeniu zdjętego kapturka strzela. O co chodzi?
3. Zakładałem już 3 moduły i dwa czujniki Halla i jest to samo. Czy ta iskra powinna być na dwóch świecach równocześnie?????????????????
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
MarkusM
Gość
|
Wysłany: 2009-02-28, 07:42
|
|
|
EJJJJ.
Nikt nie wie o co chodzi????
Weźcie pomóżcie bo już nie wiem co robić.
Oczywiście przeszukałem całe forum zanim napisałem tego posta |
|
|
|
 |
Voo Doo
Gość
|
Wysłany: 2009-02-28, 11:40
|
|
|
| Oczywiście ze wiem o co chodzi dwie iskry jednocześnie to efekt uszkodzonego halotronu. Rzadko się to zdaza ale musisz sie zaopatrzyć w nową płytke bo nie sądze ze będziesz przelutowywał diode na dole. Inna płytka powinna załatwić sprawę. Jak bedziesz rozkręcać zapłon to idzie łądnie bez wyjmowania magnesu zdjąć płytke. Jak przy zakładaniu nadal nie będziesz odpalał a jestes pewien że masz dwie iksry to znaczy ze załozyłeś na odwrót magnes (oczywiście jeżeli już zaszła potrzeba odkręcania go). Pozostaje już na koniec regulacja zapłonu ale to spokojnie zrobisz na słuch. Wg mnie i doświadczeń jakie nabyłem obroty powinny być lekko powyzej minimum. ZANIM ZDEJMIESZ ZAPŁON : nakreśl sobie linie gdzie masz przerwe wtedy masz gwarancje ze ząłozyłeś tak jak było przedtem. |
|
|
|
 |
MarkusM
Gość
|
Wysłany: 2009-02-28, 12:15
|
|
|
Sprawa wygląda następująco. Założyłem dzisiaj nową płytkę z czujnikiem Halla (płytka na 100% dobra, bo jeździła niedawno w innym silniku) i dalej mam dwie iskry na świecach w tym samym czasie.
Znalazłem na forum sposób sprawdzenia modułu: należy odpiąć zielony przewód od hallotronu i zwierać do masy przy włączonym zapłonie - przy dotknięciu do masy powinna być iskra na jednej świecy, przy odtykaniu na drugiej. U mnie przy dotykaniu i odtykaniu mam iskrę na obydwóch świecach. Czy może to być uszkodzony moduł?
W jaki sposób odbywa się realizacja opóźnienia zapłonu na jednym cylindrze o 180 stopni????????????
Analizując schemat elektroniczny modułu z linku podanego w innym poście nie znajduję tam układu odpowiedzialnego za przesunięcie o 180 stopni momentu przeskosku iskry na drugim cylindrze. Chyba że realizuje to układ "hybridschaltkreis 45438-2859.51" albo przed nim jest układ "B452".
HELP bo autko już poskładane i marznie na dworze, a tak to by wjechało do garażu no i wogóle by zaczęło już jeździć |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2009-02-28, 13:15
|
|
|
| Podłączam się pod temat. Przyczyny tego zjawiska nie znam. Nie wiem też czy powinny być dwie iskry czy jedna. Ale jak już to opanujesz to żeby dobrze ustawić zapłon przyda cisię lapa stroboskopowa. Profesjonalne z żarnikiem są drogie ale na Allegro kupiłem właśnie za 24 zł. taką lampę z jasno świecącą diodą. Proste, tanie i idealne użądzenie dla każdego Trabnta. Polecam. |
|
|
|
 |
donkey
Gość
|
Wysłany: 2009-02-28, 15:13
|
|
|
| To ja poproszę instrukcję krok po kroku jak wyregulować zapłon (elektronik) za pomocą takiej prostej lampy diodowej ...wiem, że to pytanie z serii "gdzie tu się wlewa paliwo?" ale mimo wszystko :) ... |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2009-02-28, 22:35
|
|
|
| Jest to bardzo proste. Przód samochodu od strony pasażera na lewarek. Zdejmujesz koło.Na kole pasowym są dwa znaki(małe kreseczki),znajdź je i zaznacz czymś białym np. kredą.Będzie tam znak jednej kreski (pierwszy cylinder) i dokładnie naprzeciw dwie kreski (drugi cylinder). Wrzucasz luz, odpalasz silnik. Ma być rozgrzany.Zdejmujesz przykrywkę od aparatu zapłonowego. Lampę podłączasz tak: czerwony do plusa akumulatora, czarny do minusa, ten trzci kabelek pzybliżasz do przewodu od świecy pierwszego cylindra lub przypinasz go klamerką (taka od suszenia prania, żeby mieć wolne ręce).Lampka już mruga. Zbliżasz lampkę do koła pasowego, na którym jest zaznaczony punkt zapłonu. Lampka powinna mrugać kiedy ten punkt pokrywa się z miejscem połączenia połówek kartera.Lekko dodajesz gazu, powinno być prawie w tym samym miejscu. Jeżeli nie jest to odkręcasz dwie śrubki trzymające całą płytke zapłonu(tą część metalową) i obracasz ją w prawo lub lewo, tak abu lampka mrugała kiedy znak na kole pokrywa się z tym połączeniem karterów. Jeżeli to ustawisz to dokręcasz śrubki. Wyłącz silnik, przepnij ten trzeci kabelek od lampy z przewodu pierwszego cylindra do przewodu drugiego cylindra (numery cylindrów na bloku. Od str. koła zamachowego jest 1, od pasowego 2). Powtarzasz regulację z tym, że teraz luzujesz dwie śrubki od tej płytki drukowanej z elektroniką przykręconej do tej metalowej.Regulując zmianę położenia tej płytki lampa powinna mrugać tym razem przy znaku na kole pasowym z dwiema kreskami. |
|
|
|
 |
MarkusM
Gość
|
Wysłany: 2009-03-01, 10:46
|
|
|
UWAGA UWAGA.
Problem częściowo się rozwiązał. Prowadząc działania naprawcze w nocy okazało się że jakimś cudem przeskakuje łuk między obudową filtra powietrza a "peszlową" rurą od ogrzewania (rurowy wlot powietrza do obudowy filtra a prawdopodobnie obudowa silnika, tylko był taki łuk że uderzał w rurę). Po zdemontowaniu obudowy filtra okazało się iż wszystko niby działa jak powinno: iskra jest raz na jednej, raz na drugiej świecy.
Ale mam jedno pytanie i czy ktoś mógłby to zweryfikować albo sprawdzić i odpowiedzieć: otóż jak sprawdzam iskrę na świecach (włączony zapłon, wszystko podpięte jak być powinno, kręcę za wentylator chłodzący, świece wykręcone dotykają do osłony silnika) to mam taki objaw że jak kręce w jedną stronę (obroty silnika)to w odpowiednim momencie przeskakuje iskra załóżny na świecy od cylindra nr 1, a jak zatrzymam zaraz po przeskoku iskry i zakręcę w przeciwną stronę to pojawia się iskra na drugiej świecy (ruch przeciwny do kierunku obrotów silnika). Czy tak być powinno?
Jak kręcę w jedną stronę to mam iskrę raz na jednej raz na drugiej świecy.
Po odpaleniu silnika miałem dosyć poważne strzały. Wymieniłem gaźnik - trochę się zmniejszyło, ale za to pojawił się dziwny świst w okolicy głowic. Tak że doszły kolejne objawy, ale narazie mniejsza z tym.
Proszę o weryfikację pytania odnośnie zapłonu.
Pozdrawiam
P.S. Jak nie urok to ....... |
|
|
|
 |
maxxx601
Gość
|
Wysłany: 2009-03-01, 11:06
|
|
|
| Tak myślałem że gdzieś jest przebicie. Co do kręcenia w odwrotną stronę to zdaje się ok. I chyba czeka cię wymiana uszczelki pod jedną z głowic... |
|
|
|
 |
picia353
Gość
|
Wysłany: 2009-03-02, 12:25
|
|
|
| Słuchaj wymień przewody z aparatu do modułu możliwe ze sie przetarły w którymś miejscu najczęściej o pasek klimowy :) i sprawdz przewody z modułu do cewek. |
|
|
|
 |
WeT(macq)
Gość
|
Wysłany: 2009-03-02, 18:00
|
|
|
| to mam taki objaw że jak kręce w jedną stronę (obroty silnika)to w odpowiednim momencie przeskakuje iskra załóżny na świecy od cylindra nr 1, a jak zatrzymam zaraz po przeskoku iskry i zakręcę w przeciwną stronę to pojawia się iskra na drugiej świecy (ruch przeciwny do kierunku obrotów silnika). Czy tak być powinno? Tak |
|
|
|
 |
MarkusM
Gość
|
Wysłany: 2009-03-02, 20:16
|
|
|
Dzięki Picia za podpowiedź, ale to już akuratnie sprawdzałem. i Te przewody i te pomierzyłem i sa OK. Okazało się iż było gdzieś przebicie. Nie mam pojęcia gdzie i skąd się wzięło, ale po odkręceniu puszki filtra powietrza wszystko zaczęło działać normalnie.
Dzięki WeT(macq) bo właśnie tego nie byłem pewnien, ale skoro tak ma byc to jest OK.
Póki co muszę i tak rozkręcić część silnika, bo chyba poszła uszczelka pod głowicą. Miałem to robić dzisiaj, ale cóż - polówka odmówiła posłuszeństwa i ją trzeba było zrobić.
Dzięki za pomysły i pomoc.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Barył
Gość
|
Wysłany: 2009-03-16, 11:12
|
|
|
Witam!
Nie chce zakładać nowego tematu to podepne się pod ten.
Otóż cały czas zastanawia mnie jedna sprawa z ustawieniem zapłonu w elektroniku.
Wszyscy mówią żeby przy pomocy stroboskopu ustawić tak by kreska na kole pasowym pokrywała się z łączeniem karterów.
Tyle że przy takim ustawieniu iskra jest 4mm. przed GMP, a nie 3mm przed GMP jak jest podane w instrukcji.
Wynika z tego że albo metoda jest zła, albo instrukcja i wszystkie wzmianki o ustawieniu zapłonu na 3mm w różnych źródłach są złe, skąd wzieliście taki sposób? Jest gdzieś to napisane w jakiejś książce czy czymś że tak należy elektronika ustawiać(inaczej jak zaleca producent)?
Może ktoś się wypowiedzieć na ten temat. |
|
|
|
 |
MarkusM
Gość
|
Wysłany: 2009-03-28, 10:03
|
|
|
Witam.
To znowu ja. Otóż po uporaniu się z przypadkami dziwnego zapłonu na elektroniku opisanego powyżej i z usterką silnika stało się coś takiego.
Wczoraj pierwszy raz odpaliłem trabika po złożeniu wszystkiego i wszystko chodzi cacy. Wkręca się na obroty i było OK. Ale co się stało. Pochodził chwilę na wolnych obrotach (jakieś 3 minuty) i za chwile słucham a on na jeden gar pracuje. Ponieważ mam nie zamknięty moduł w obudowę to patrzę na moduł a z modułu dymek z okolicy tranzystora mocy jednego. Tranzystor tak się rozgrzał że zaczą topić tą zalewkę wokół siebie. Podejrzewam że się spalił. Dlaczego tak się mogło stać i czy mógł to być jednorazowy przypadek???? Bo nie chcę założyć drugiego modułu i żeby się stało to samo.
Czekam na pomysły.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-03-28, 10:15
|
|
|
| Pewnie dalej masz przebicie. Obejrzyj kabel od modułu do czujnika. Jak się gdzieś dyndał to mógł go przetrzeć np pasek klinowy.Jak nie znajdziesz to szukaj od cewek w stronę stacyjki. Niestety ale trzeba to zrobić b dokładnie. Tego typu uszkodzenia są często mało widoczne. |
|
|
|
 |
|
|