 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
rozgoryczony :( |
| Autor |
Wiadomość |
shardac
Gość
|
Wysłany: 2006-02-10, 23:54
|
|
|
Przepraszam, ze opisuje toto na forum ,publicznie i slowem wedlug niektorych pewnie zasmiecam forum, ale dzisiaj moje rozgoryczenie sieglo zenitu., A ejst to rozgorycznie ogolnotrabantowe.
Na samym poczatku Helmut rano stwierdzil, ze pozre sobie dwa litry beznyzny na 4 kilometry z domu do szkoly. Mysle, spoko, jakis przypadek. I faktycznie, jadac dalej paliwo ubywalo w normalnym (choc i tak ponadprzecietnym) tempie.
Popoludni podjechalem do w odwiedziny do babci, wjezdzam na poblsiki parking z biedronki, ide na herbatke, pogadalem, wracam, a tu.... przedni zderzak zerwany z jednego mocowania i pogiety jakby ktos z rozpedu wjechal ciezarowka. Poirytowany mocuje kablem na slowo honoru. Biore glebo k iwdech i dalej w droge!
Nagle... pfff donosne i bicie gumy o asfalt... kapeć.
Ale to nic, po szybkiej wymianie w lekkim mrozie ebz rekawiczek kola, wskakuje i wracam do domu. Ciemno, glucho, niewielki ruch... i pada mi oswietlenie predkosciomierza. Ja w krzyk, a auto nic.
A pod samym garazem, na wyrabnym ze sniego-lodu odcinku, azeby keidy caly snieg zacznie topniec, woda poleciala z dala od bramy, zrobila sie warstwa lodu, na ktorej to stanlem i z racji tego ,ze byla ponziej poziomu reszty gruntu, musailem leciec po piasek, azeby wyjechac. 10 metrow od bramy garazowej :(
I jak sie nei poruytowac dniem? :D
PYTANIE:
Moj zderzak byl przez porzedniego walsciela urwany raz i montowany na sruby. Czy zderzaki (metalowe, nowego typu, z tymi plastikami na koncach) w orginale, a wlasciwie ich mocowania, byly spawane do samochodu? czy tez orginalnie tez byly na srubach? |
|
|
|
 |
twe
Gość
|
Wysłany: 2006-02-11, 00:14
|
|
|
| 7. Może Ty masz pecha 10, a nie 13? Toż to dzisiaj piątek? |
|
|
|
 |
shardac
Gość
|
Wysłany: 2006-02-11, 00:20
|
|
|
| Fakt :) Ale piatki dotychczas miewalem szczesliwe :P |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2006-02-11, 08:34
|
|
|
| U mnie są spawane... a jeśli chodzi o rozgoryczenie to wspolczuje i łacze sie w bolu bo mnie tez ostatnio wkurzaja czynniki zewnetrzne...wpadniecie do rowu, pogryzienie przez psa uszczelki drzwi itp.....ehhhh |
|
|
|
 |
Mateusz105l
Gość
|
Wysłany: 2006-02-11, 10:56
|
|
|
| jak pech, to pech, ale Twoj trab przynajmniej jezdzi ;d |
|
|
|
 |
picia353
Gość
|
Wysłany: 2006-02-11, 13:14
|
|
|
| orginalnie te zdezaczki są przykręcane :) na 4 śrubeczkach , a pech o którym mówisz to nie jest jeszcze az taki pech :) |
|
|
|
 |
shardac
Gość
|
Wysłany: 2006-02-11, 17:15
|
|
|
Ha! Niestety na graciku nie bylo dostepu z racji dwumetorwych zasp snieznych do zderzaka, ale zreanimowalem ymczoasow ten. Zalatalem kolo i licze, ze naprawilem oswietlenie tablicy :)
Nic, tylk ojechac jutro a spocik do Gliwic, jesli nic sie wiecej nie zepsuje :) |
|
|
|
 |
halogen
Gość
|
Wysłany: 2006-02-12, 01:26
|
|
|
| szczeze to też mnaiłem pecha 10 ;/ Nie dość że trab stoi w proszku bo się nie wyrobiłem to do tego zatarłem motor ;/ |
|
|
|
 |
Wojtek K
Gość
|
Wysłany: 2006-02-20, 12:45
|
|
|
| w ciągu ostatnich dwóch tygodni padl mi wlącznik od stopów (skorodowane odpadjące styki), przepalil się przedni tlumik ( rozsypal się w proszek) oraz padly lożyska w tylnim prawym kole. Niby to troszkę upierdliwe "atrakcje" ale biorąc pod uwagę przebiegi i sposób exploatacji - jest to normalne... |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|