|
Dobry olej? :D |
| Autor |
Wiadomość |
WeT(macq)
Gość
|
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2008-03-03, 16:03
|
|
|
Ja zalałem ostatnio Lotosem i nie wiem czy mi przez to gówno nie wypierdziało pierścionków ;((((
Najlepiej mi auto chodziło albo po semisytheticu orlena albo shellowskim 2t. Co mnie podkusiło z tym Lotosem? A olej tesco brand... Heheheh - jak mówisz - ja bym wogóle bał się to kupić, może świecić w nocy, albo co gorsza wyjść z butelki i przemienić się w Romana G.!!!! |
|
|
|
 |
maxxx601
Gość
|
Wysłany: 2008-03-03, 16:24
|
|
|
| Pewnie ścierwo... Ale jak testowali kiedyś płyny do chłodnic to te "made by tesco" nie dość, że były dobre to jeszcze miały ciut lepsze paramety niż na opakowaniu :P |
|
|
|
 |
gonzo
Gość
|
Wysłany: 2008-03-03, 17:05
|
|
|
| widziałem takowy made for tesco by total;) |
|
|
|
 |
kuba_krakow
Gość
|
Wysłany: 2008-03-15, 08:39
|
|
|
no też zależy kto robi dla takich teskaczy
dałeś dupy ZBuK'u z tym Lotosem :( |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2008-03-15, 11:41
|
|
|
20w50.... jakieś specyficzne parametry...
Może to do jakiego stara albo jelcza jest.
Ale bez przesady, motor by latał na tym, nie na takich rzeczach latają... |
|
|
|
 |
WeT(macq)
Gość
|
Wysłany: 2008-03-15, 12:54
|
|
|
| Wiesz, jak silnik jest dupa, to jemu to ani nie pomoze, ani nie zaszkodzi :] Znam takich co spuscili z traktora i nalali do malucha.... i jezdza ;] |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2008-03-15, 14:06
|
|
|
nowemu też od razu nie zaszkodzi...
jak ktoś jeździ po olej do tesco to niech potem nie robi kwadratowych oczu że takie wynalazki tam znalazł...
A z racji np. taniości takiego oleju można go zastosować np. do oliwienia zawiasów, albo np w obróbce mechanicznej przy wierceniu, gwintowaniu itp.
Można zrobic "lampkę olejową" tzw, kaganek albo spalić całą bankę robiąc niezłą zadymę.
Można nalać np. do mostu w polonezie albo skrzyni w nysce. Zastosowań są tysiące.
Poza tym - zawsze powtarzam - można lać tańszy olej i zmieniać częściej i nic się złego nie stanie. Lepiej robic tak, niż jeździć np. trzy lata i 50 tyś km bez wymiany, na najdroższym oleju... |
|
|
|
 |
kuba_krakow
Gość
|
Wysłany: 2008-03-15, 17:40
|
|
|
Według przyjętych norm SAE lepkość oleju oznaczają liczby od 0 do 60, przy czym 6-stopniowa skala „W” (zima) od 0W do 25W określa, przy jakiej temperaturze lepkość zmienia się na tyle, że olej gęstnieje do takiego stanu, kiedy uruchomienie silnika staje się niemożliwe.
W praktyce przedstawia się to się to następująco:
- dla klasy lepkości 0W, temperatura ta wynosi - 30°C do - 35°C,
- 5W - 25 do - 30°C,
- 10W - 20 do - 25°C,
- 15W - 15°C do - 20°C,
- 20W - 10°C do - 15°C,
- 25W - od -10°C do 0°C.
Drugi człon skali (skala 5 stopniowa, 20, 30, 40, 50 i 60) określa „wytrzymałość oleju”, czyli zachowania wszystkich właściwości w zakresie wysokich temperatur, czyli 100°C i 150°C.
Indeks lepkości syntetycznych olejów silnikowych zwiera się od 0W do 10W, gdzie często oleje 10W są wytwarzane również jako półsyntetyczne. Oleje oznaczane jako 15W i wyżej są z reguły olejami mineralnymi. |
|
|
|
 |
Kto to
Gość
|
Wysłany: 2008-03-16, 13:30
|
|
|
| hahah olej dobry :P |
|
|
|
 |
Bartek Dobrzyński
Gość
|
Wysłany: 2008-03-16, 16:38
|
|
|
| Przepraszam ale co jest nie tak z tym Lotosem? Swojego 1.1 zalałem ostatnio takowym (Lotos Gas konkretnie) no i wszystko jest nie tak. Zły to olej? Osobiście wolę takiego Lotosa z bańki niż Texaco z beczki jak ostatnio (Dziwnie niebieskawy był...) |
|
|
|
 |
Ver-Ven
Gość
|
Wysłany: 2008-03-18, 21:47
|
|
|
| potwierdzam lotos jest be zalałem a po 100 km tak mi w silniku gra że aż strach się bać mam 70 tys i dopuki mobil szedł to było lalka. A ten olej z tesko używałem ale w mojej wsk i grało:)) ale jak ktoś wie o co chodzi to wie też że to na wszystkim pujdzie więc kiepska to rekomendacja:)))) |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2008-03-18, 22:13
|
|
|
| Może i lotos do zwykłęgo silnika OK bo jest jakiś wybór i kilka rodzajów, ale napewno nie jeden jedyny LOTOS MIXOL do dwusuwa - O D R A D Z A M ! ! ! Wypierdział mi pierścionki. |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2008-03-19, 08:54
|
|
|
Wypierdział mi pierścionki
Heh, coś mi się widzi, że to przypadek, bo co ma olej do tego? Tak po jednym tankowaniu się zes...ło?? |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2008-03-19, 12:34
|
|
|
| Nie po jednym... Byłem w potrzebie i akurat na stacji nie było nic innego - kupiłem i cały olej wyjeździłem, a potem miałem dokładnie to samo - znowu nie było nic innego i kupiłem lotos mixol - znowu litr wyjeździłem. Oczywiście może to nie wina oleju, ale jak lałem orlen malina lub shell 2t to było cacy, po 2 litrach lotos mixol auto się obraziło... |
|
|
|
 |
|
|