|
1.1problem z instalacją elektrycznaą |
| Autor |
Wiadomość |
Eagle
Gość
|
Wysłany: 2008-01-14, 16:04
|
|
|
| Witam. Składałem traba po remoncie, popodpinałem najważniejsze rzeczy z instalacji i chciałem pokręcic rozrusznikiem. Przekręciłem kluczyk na 1 i się świeciły kontrolki, nawiew itp działały ale po przekręceniu na 2 w ogóle nie było slychac rozrusznika, nawet automatu. Awaryjne mimo braku żarówek w kierunkach cykały ale po włączeniu kierunkowskazu usłyszałem "pstryk" pod maska i zgasły kontrolki... Potem poczułem smród w okolicy akumulatora i od tej pory po przekreceniu kluczyka nic sie nie swieci a działa jedynie oświetlenie wnętrza. Pomocy! Sprawdzałem czy gdzies przewody sie nie zwierają ale nie. Nie mam pojęcia co to... Prosze pomóżcie... |
|
|
|
 |
Bartosz S.
Gość
|
Wysłany: 2008-01-14, 16:34
|
|
|
Odepnij rozrusznik od instalacji i sprawdz, czy ci sie kontrolki pojawia. Sprawdz najpierw bespieczniki.
Ja tak mialem jak mi sie elektromagnes rozrusznika zwarl. |
|
|
|
 |
g-olab
Gość
|
Wysłany: 2008-01-14, 18:52
|
|
|
| a jak ci sie zwarł elektromagnes zapierdziel mu z góry młotkiem :) |
|
|
|
 |
halogen
Gość
|
Wysłany: 2008-01-14, 22:05
|
|
|
| bezpieczniki całe;> |
|
|
|
 |
Eagle
Gość
|
Wysłany: 2008-01-14, 22:17
|
|
|
| Aha,dzięki.Jutro będe próbował. Tak, bezpieczniki całe. Pozatym w tym przypadku by musiały pójść wszystkie bo nic oprócz lampki oświetlenia wnętrza nie działa. |
|
|
|
 |
Ariell0n
Gość
|
Wysłany: 2008-02-02, 19:49
|
|
|
Witam kolegów Trabanciarzy! Mam problem. Jestem swierzo upieczonym posiadaczem Tarbanta 1.1. Wynienialem dzisiaj pedał sprzęgła poniewarz poprzedni był uszkodzony i popełniłem chirurgiczny błąd- dotknąłem nim kilka razy do styków przy stacyjce co wywołało kilka piorunków. Nie wyglądało to poważni i nie czułem zapachu zpalenicny więc się nie przejąłem zbytnio. Kiedy chciałem wypróbować nowe sprzęgło okazało się ze nie ma prądu. Sprawdziłem wszystkie bezpieczniki( z lewej strony pod kierownicą) i są OK. Myslałem że może rozładował sie aku. ale podłączyłem z drugiego alta i też nie działa. Koledzy! Co mam zrobić. Czy w tym aucie jest jakis główny bezpiecznik albo cos co łatwo mogło się przepalić? Jeżli tak to gdzie dokładnie sie znajduje??? Z góry dzięki.
P.S. Nie ma śladu popalonych kabli a zwarcie moglo potrwać zaledwie pol sekundy. |
|
|
|
 |
Pelu
Gość
|
Wysłany: 2008-02-02, 20:08
|
|
|
| ale nei wlanczaja sie wogole kontrolki czy nie kreci rozrusznik,bo to roznica |
|
|
|
 |
Tonio
Gość
|
Wysłany: 2008-02-02, 21:16
|
|
|
| Może przepalił się jakiś kabelek albo druga opcja że wkład od stacyjki się zepsuł przez te zwarcia. |
|
|
|
 |
szczepaniak zbigniew
Gość
|
Wysłany: 2008-02-02, 21:32
|
|
|
moim zdaniem powinienes zdjąć klemy z akumulatora
wyczyścić papierem ściernym, posmarować wazeliną techniczną, porządnie założyć i po klopocie. powodzenia... |
|
|
|
 |
|
|