|
Czy skończyło mi się sprzegło ? |
| Autor |
Wiadomość |
Tonio
Gość
|
Wysłany: 2008-01-15, 22:31
|
|
|
Witam,
Niedawno pojawił się problem tego typu że biegi w moim trampku 1.1 zaczęły strasznie ciężko wchodzić (jedynka zawsze chodziła ciężko), podejrzewałem że może to być linka sprzęgła tak więc dziś wymieniłem ją na nową.
Po zamontowaniu linki nie mogę uregulować sprzęgła. Przy wciśniętym na maxa pedale sprzęgła, zaczyna łapać już jak popuszczę nawet 1mm a samochód przy wciśniętym sprzęgle i jedzie do przodu. Biegi wchodzą bardzo źle a przy ruszaniu nie ma mocy tzn. samochód rusza lecz przy dodaniu gazu nie ciągnie go tylko silnik wkręca się na wysokie obroty a samochód jedzie jak jechał. Tylko powolne rozpędzanie i delikatne wciskanie gazu daje jakiś efekt.
Czy to koniec sprzęgła ? Trzeba je wymienić ?
Będę bardzo wdzięczny za odpowiedzi.
P.S
Posiada ktoś na sprzedaż silnik od Wartburga 1,3 ? |
|
|
|
 |
Jendrej
Gość
|
Wysłany: 2008-01-15, 23:57
|
|
|
na gielde ;p
a jak podciagnales to nie lepiej [; ?
jak nie i czujesz ze sie slizga to tarcza na wymiane
a co i jak to juz wiesz :] |
|
|
|
 |
Piotr Czaiński
Gość
|
Wysłany: 2008-01-16, 10:02
|
|
|
| jak biegi wchodzą cięzko a auto nie jedzie ,silnik wkręca się nia obroty a auto nie przyśpiesza czyli się ślizga to tarcza do wymiany.Jednak proponowałbym wymienić wszystko za jednym zamachem ,żeby mieć spokój na dłużej.W 2suwie to ja moge silnik codziennie pod blokiem wyciągać sam i zaglądać do sprzęgła ,a w polo bez kanału juz nie jest tak kolorowo.Miałem kiedyś polo i wymieniałem sprzęgło kompletne to zapłaciłem chyba 150zl za wymiane +częśći tańszych mechaników nie znalazłem:-) |
|
|
|
 |
Tonio
Gość
|
Wysłany: 2008-01-16, 13:30
|
|
|
No to na pewno sprzęgło :/ Teraz mogę jeździć jak z hycomatem :P Nie muszę naciskać sprzęgła a biegi i tak wchodzą tak mam optymalnie podciągniętą linkę aby w ogóle dało się jakoś przyspieszać. Dobiję ten silnik i będzie trzeba kupić inny :/
Wymiana sprzęgła w moim przypadku jest w ogóle nie opłacalna ponieważ cały mój silnik już ledwo zipie a koszt zakupu nowego sprzęgła + ewentualna robocizna za wymianę to koszt zakupu silnika.
Chyba trzeba przerzucić się na cfaja :P |
|
|
|
 |
Pelu
Gość
|
Wysłany: 2008-01-16, 20:49
|
|
|
| przy normalnym uzytkowaniu tarcza sprzegla wytrzyma ponad 200 tys, a docisk to kto wie ile juz ma i wszystko zyje dalej, jak kupilem trampka to wymienialem tarcze, nie trzeba kanalu do wymiany tego,silnika tez nie trzeba wyciagac |
|
|
|
 |
g-olab
Gość
|
Wysłany: 2008-01-17, 20:59
|
|
|
ja bym probował podciągnąć linkę jeszcze bardziej, mi pomogło znaczy pomaga podciągam raz na miesiąc ;p
może będę maił 1.3 na handel ale jeszcze nie wiem |
|
|
|
 |
Jendrej
Gość
|
Wysłany: 2008-01-17, 22:53
|
|
|
| twoje 1.3 jest juz zdechle ;p |
|
|
|
 |
g-olab
Gość
|
Wysłany: 2008-01-18, 13:52
|
|
|
| nie jest zdechłe, nawet ośmielę sie powiedzieć ze jest całkiem niezłe, ale na benzynie. |
|
|
|
 |
Tonio
Gość
|
Wysłany: 2008-01-18, 14:27
|
|
|
| Podciąganie nic nie pomaga, poprostu sprzęgło poszło się ... Przerzuciłem się teraz na Garbusa a Trabi stoi na podwórku i odpoczywa :P Jak będzie okazja kupna silnika to będzie się trzeba jakoś zebrać, kupić go i wymienić. |
|
|
|
 |
Pelu
Gość
|
Wysłany: 2008-01-18, 21:20
|
|
|
| silnik to nie sprzeglo |
|
|
|
 |
Tonio
Gość
|
Wysłany: 2008-01-18, 21:40
|
|
|
| Owszem ale u mnie sprawa wygląda tak że silnik jest już mocno zdezelowany, skrzynia również. Nie opłaca mi się więc inwestować w nówkę sztukę sprzęgło ponieważ wolę dołożyć nawet drugie tyle i kupić silnik z osprzętem (w tym sprzęgło) w lepszym stanie niż mój. |
|
|
|
 |
robak
Gość
|
Wysłany: 2008-01-19, 21:55
|
|
|
| stawiam na docisk. mialem tak w warczaku i w pastiku zreszta tez. zawsze diagnoza byla: tarcza jeszcze pojedzie, docisk strzelil. zawsze wymienialem wtedy komplecik - tarcza, docisk, lozysko i potem problemow nigdy juz nie bylo, a koszt z wymiana i klamotami w zaleznosci gdzie kupowalem od 220 do 350 zeta byl. jak samemu zrobisz to minimum stowka mniej kosztow. polecam tez kupowac oryginaly jesli trafisz, niz wegierskie podrobki. |
|
|
|
 |
J.J.
Gość
|
Wysłany: 2009-07-12, 21:13
|
|
|
podepne się
szukam przyczyny.
czemu 'skończyło' mi się sprzęgło ?
www.ImageShack.us" />
:< |
|
|
|
 |
Pelu
Gość
|
Wysłany: 2009-07-12, 21:28
|
|
|
nie byla czasem odwrotnie zalozona tarcza?
mi tak sie stalo,ale po przzejechaniu dobrze ponad 100 tys km |
|
|
|
 |
Kosiek (Rafał Kośka)
Gość
|
Wysłany: 2009-07-12, 22:11
|
|
|
Tłumik drgań skrętnych dostał po dupce. Ile na tym elemencie przejechałeś i jak delikatnie traktujesz auto?
Sprężyny dziwnie wyglądają. Zwłaszcza ta po lewej stronie zdjęcia. Jest stale "zgnieciona" co sugerowałoby utratę właściwości np. na skutek temperatury. Równie dobrze może być to wada materiałowa - sprężyna nie wytrzymała warunków pracy.
Zastanawiam się. Mogło dojść do poluzowania ścisku tracz tłumika drgań. Zaczęły pracować swobodnie nie trąc o siebie. Co w następstwie dało przenoszenie siły napędowej bezpośrednio przez sprężyny i w końcu tego nie wytrzymały (za duże siły).
(W tłumiku drgań sprężyny nie są elementem wykonawczym, siły tłumione są przez tarcie- trą o siebie tarcze z których tłumik jest złożony. Sprężyny są elementem ustalającym). |
|
|
|
 |
|
|