|
Wypadło koło |
| Autor |
Wiadomość |
Jurczak
Gość
|
Wysłany: 2008-01-03, 01:41
|
|
|
Jechałem sobie wesoło moim trabantem 1.1 i parkując na parkingu po wjechaniu w zatoczkę nie ruszał po wciskaniu gazu. Myślałem że wjechałem w jakąś dziurę i ślisko ale po wyjściu okazało się że mam urwane lewe przednie koło to znaczy wyskoczyło i auto podpiera się na górnej części a dolna jest wysunięta na jakieś 20cm. Praktycznie 45stopni pochylone. Było już ciemno wiec poświeciłem telefonem by zobaczyć jak wygląda sprawa. Nie znam się na autach aż tak dobrze ale z tego co widzę to oś wypadła ze skrzyni a wachacz też wyskoczył i opadł na dół. Jednym słowem masakra. Dwa pytania w związku z powyższym padną teraz do wszystkich przyjaciół miłośników kochanego trabiego:
1 Co mogło być przyczyną tego (robiąc nim 31-go grudnia 300km z Gorzowa do Wrocławia rzucało mnie od czasu do czasu na boki, takie luzy w kierownicy myślałem)
2. Jaki (pi razy oko) będzie koszt naprawy tego. |
|
|
|
 |
Marcin & Marta
Gość
|
Wysłany: 2008-01-03, 08:58
|
|
|
Najprawdopodobniej wypadł sworzeń wahacza.Koszt nowego wahacza ok.250-300 zł albo regeneracja albo kup używany.Wymienisz sam bez problemów.Przy okazji wymień tuleje metalowo-gumowe wahaczy i sprawdź gumki osłonowe sworzni wahaczy (ja mam od Skody Favorit gumki za 3 zł szt.).
PozDDRawiam! |
|
|
|
 |
Jurczak
Gość
|
Wysłany: 2008-01-03, 11:01
|
|
|
| A da rade to jakoś poskładać żebym go chociaż doholował pod blok czy będę musiał wymieniać wachacz w centrum miasta? Zaraz jadę obejrzeć sprawę. Zrobię kilka zdjęć i wrzucę najwyżej. |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2008-01-03, 13:38
|
|
|
szok...
tak to jest jak się nie zwraca uwagi na stan auta...
byle do przodu, byle parę złotych przypadkiem nie wydać... a potem zonk...
ale nieeeee, trabcio jest suuuuper, mega niezawodny i ma duszę...
szkoda że właściciel duszy dla niego nie ma...
ciesz się żeś nie wpadł pod tira... |
|
|
|
 |
Jurczak
Gość
|
Wysłany: 2008-01-03, 15:30
|
|
|
Po pierwsze to mam go od niedawna i kupiłem go zaniedbanego.Cóż mój błąd Wymieniam w nim co mogę po kolei ale zawsze może się coś zdażyć. Ja Mam dusze dla trabanta. Kocham to auto. Dwusów zawiózł mnie do norwegii i robił tam codziennie 200 km po górach przy których nie wydoliłby niejeden inny samochód (fakt faktem ze tamten był prywatny pieszczony pana Dudka z Białogardu - czytać pszczółka nad pszczółkami).
I tak jak napisał Marcin i Marta wypadł sworzeń wahacza. Przyczyną było urwane (pęknięte) gniazdo od sworznia wahacza (rozerwało się). Poskładaliśmy z chłopakami wszystko i dojechałem powolutku pod blok. Teraz wymienić tą część tylko nie wiem jak sie nazywa. Trzeba było odkręcić amor. Niech ktoś napisze o co mam pytać i czy wymienić coś jeszcze. Aha i czy to normalne ze ta oś (z przegubem) co wchodzi do skrzyni tak lata sobie luźno wchodzi bo ta z prawej siedzi ciosno.
P.S. Cieszę się że nie wpadłem pod tira. Na prawdę. dzięki za pomoc |
|
|
|
 |
Jurczak
Gość
|
Wysłany: 2008-01-03, 21:29
|
|
|
| OK. Zwrotnica do wymiany. Oby ostatnia :) |
|
|
|
 |
Sebastian (reafus)
Gość
|
Wysłany: 2008-01-04, 03:59
|
|
|
| jezeli polos lata od strony skrzyni to posypaly Ci sie igielki w krzyzaku. |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2008-01-05, 20:34
|
|
|
| gniazdo od sworznia - czyli ?? w zwrotnicy czy w wahaczu ???? bo i tu i tu jest gniazdo.... |
|
|
|
 |
qba_601
Gość
|
Wysłany: 2008-01-05, 23:53
|
|
|
| wachacze mozna zalozyc od polo VW ale trzeba wymienic oba bo sa lekko krutsze , szkopul tylko ze drazek reakcyjny jedt w trabie grubszy i trza rozwiercic tulejke , wachacz nowy kosztuje okolo 50 pln za sztuke, po wymianie oczywiscie zbierzność |
|
|
|
 |
Jurczak
Gość
|
Wysłany: 2008-01-06, 00:29
|
|
|
| Gniazdo w zwrotnicy. Jest rozerwane dlatego wypadł sworzeń. Już mam zwrotnicę lewą jakaś używkę. Jutro będę wymieniał tylko skołuję 32mm nasadę o tarczy i 6mm imbus od szczęk. A wahacz jest ok chyba i nie muszę go wymieniać. |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2008-01-06, 00:47
|
|
|
| obawiam sie ze na piaście moze byc sruba M30. |
|
|
|
 |
Jurczak
Gość
|
Wysłany: 2008-01-06, 01:14
|
|
|
| nie ! Jest 32 :D |
|
|
|
 |
Jurczak
Gość
|
Wysłany: 2008-01-07, 11:28
|
|
|
| A mam pytanie. Jestem wciąż przed wymianą zwrotnicy ale zauważyłem że auto na wrzuconym biegu mogę pchać jak na luzie. Wszystko jest złożone czyli ośka siedzi w skrzyni. Czy to co sie stało i jest opisane powyżej mogło mieć z tym coś wspólnego? Dodam ze po przekręceniu kluczyka jest tylko "cyk" (jak by tego było mało rozrusznik padł :( ) |
|
|
|
 |
Potap
Gość
|
Wysłany: 2010-04-18, 14:37
|
|
|
| Podepnę się pod temat. Jechałem dzisiaj na wstecznym biegu i wpadłem w studzienkę której nie zauważyłem, machnęło mi kierownicą tak, że tył wjechał na chodnik, a przód zarzuciło tak, że też chciał zrobić to samo, lecz nie dał rady. Koło zaparło się o krawężnik i się wyłożyło na zewnątrz. Trzyma się tylko na dole(dolna część wahacza) nie wiem jak to nazwać. Górna górna część wahacza pękła i wyrwało półoś ze skrzyni. Krzyżak jest na wierzchu. Co teraz z tym zrobić? Nowy wahacz to oczywiste, ale co z tą półośką, z tym, że wyszła sobie ze skrzyni? |
|
|
|
 |
Potap
Gość
|
Wysłany: 2010-04-18, 14:45
|
|
|
| i jak go można scholować inaczej niż na lawecie? pomocy. |
|
|
|
 |
|
|