|
Stacyjka |
| Autor |
Wiadomość |
Jurczak
Gość
|
Wysłany: 2007-12-04, 18:18
|
|
|
| Zatrzymuję auto a tu nie gaśnie po "wykręceniu kluczyka". Gaszę go poprzez puszczenie sprzęgła na biegu. Potem wyciągam kluczyk a kontrolki sie świecą tak jak przy gotowym do odpalenia. Odłączyłem na noc aku bo było już ciemno. Rano podłączam i nic nie świeci. Potem przyszedłem do auta i znów siadam a wszystko zapalone. Do stacyjki są podłączone trzy przewody (jeden wisi w powietrzu). Każdy wyjąłem na przekręconym kluczyku ale nie zgasło. Może źle myślę. Teraz znów jest om ale nie wiem czy rano nie zastanę mieniącej się deski rozdzielczej przed wejściem do auta. Czy to będzie stacyjka ? |
|
|
|
 |
Michał C.
Gość
|
Wysłany: 2007-12-04, 22:51
|
|
|
mojim zdaniem to niejest wina stacyjki...
pytanie moje : zdazyło ci sie ostatnio długo rozrusznikiem krecic bo niechciał zapalic ? |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2007-12-05, 09:38
|
|
|
Kolego jurczak. Skombinuj sobie stacyjkę lub pożycz gdzieś i przepnij kable tak na szybko żeby sprawdzić czy to jej wina. Panie Michale Przestań pan wróżyć i zajmij się studiowaniem mechaniki trabanta 67r. |
|
|
|
 |
Michał C.
Gość
|
Wysłany: 2007-12-05, 13:35
|
|
|
niewroze pajacu
moge sie z toba oco chcesz zalozyc ze to niejest wina stacyjki... |
|
|
|
 |
Michał C.
Gość
|
Wysłany: 2007-12-05, 14:11
|
|
|
| tutaj tez przepraszam:P |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2007-12-05, 14:53
|
|
|
| Stary jeśi barakuje Ci kutury to pisz sobie posty gdzie indziej. Tu udzielamy rad technicznych. Jeśli brakuje Ci wiadomości technicznych to lepiej wsadź sobie dziubek w książkę. Może jakieś ćwiczenia z jogi na palce. Bo coś Ci nerwowo po klawiaturze latają |
|
|
|
 |
Michał C.
Gość
|
Wysłany: 2007-12-05, 17:43
|
|
|
| a ty dalej swoje masz k*&wa tupet i jak sie nieklucic z takim zje(&&%%^ jak ty ?? a co do wiadomosci to bym sie klucil. Powiedz mi co ma stacyjka do tego ?? |
|
|
|
 |
halogen
Gość
|
Wysłany: 2007-12-05, 19:21
|
|
|
| ja obstawiam mozliwosc od alternatora ze sobie bierze prąd na 8 bezpiecznik :) ale moze tez byc stacyjka ja tak z wycieraczkami mnialem odrazu po zapłonie chodziły hehe i tak zime przechodziły jedną a pozniej zmieniłem włacznik |
|
|
|
 |
GrzegorzB
Gość
|
Wysłany: 2007-12-06, 13:35
|
|
|
Śmierdzi mi tu chamstwem!
Michale C. jak masz pisać w taki sposób to nie na tym forum.
Nie wystarczy wpisać znaków które towarzyszą cyfrom na klawiaturze, żeby nie zachowywać się grubiańsko!
Ostrzeżenie: następny taki numer, a konto i dostęp z IP zostanie zablokowane.
Pomoc innym użytkownikom jest jak najbardziej mile widziana, ale pomoc rzeczowa i przy okazji kulturalna wymiana poglądów z doświadczonymi Trabanciarzami. |
|
|
|
 |
Paweł-Yogi
Gość
|
Wysłany: 2007-12-06, 15:09
|
|
|
Witam znowu kłutnie:(
Sprawdź to część do której są podłaczone przewody w stacyjce plastikowy pierdułek zabezpieczony 2 wąsami może on jest przyczyną nie domagania.Sama stacyjka nie jest wielce skomplikowana tylko ten element czasem zawodzi mogło się coś w nim zapiec kombinuj.Podobnie miała moja znajoma w 1.1 i to własnie było to po wymianie tego elementu wszystko było ok.Halogen jak podłaczyłem zle kable od świateł awaryjnych to po przekręceniu stacyjki tak samo wycieraczki robiły jeden obrót i się wyłączały jednym słowem cuda nie widy:)
-----------------------------------------------------
Trabant601s
rocznik 85
kontakt696169364
----------------------------------------------------- |
|
|
|
 |
Jurczak
Gość
|
Wysłany: 2007-12-07, 12:54
|
|
|
| Przecież jak by stacyjka powodował jakieś samoczynne zwarcie to po wyjęciu któregoś z przewodów by zgasło. To logiczne. Coś faktycznie może być poza stacyjką. Sprawdzę ta czarna kostkę na przewodach bo chyba faktycznie jest tam coś takiego choć nie pamiętam czy łączy się ze stacyjką. Czasem jak startuję to zamiast normalnej pracy rozrusznika jest takie chrząkanie. Musze znów wrócić (nie wiem może jeszcze zrzucić z biegu). Będę Patrzył. |
|
|
|
 |
|
|