 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
[1,1] Skrzynia biegów - potwierdźcie moją diagnozę... :/ |
| Autor |
Wiadomość |
Pająk
Gość
|
Wysłany: 2005-08-01, 22:50
|
|
|
Witajcie...
Moja skrzynia umiera. Mam problem z włączaniem (nie chcą wejść) a zwłaszcza z wyłączaniem biegów (wrzucaniem luzu), a ZWŁASZCZA na wstecznym - czasem jak go wrzuce to bez wielkiej siły i zgrzytu nie moge zejść ze wstecznego na luz. Jest to NIEZALEZNE od ustawien linki sprzegła, jej regulacji w sensie, wiec nie o to chodzi. Ciekawi mnie tylko to, że objawy sie nasilają kiedy silnik/skrzynia sie nagrzeje mocno, np. po 10-20km. Wg mnie pewnie synchronizatory sa na wykończeniu. Czy mam rację?
Sprawa druga - świst na 4tym biegu. Świst-gwizd jest tym glosniejszy im jade szybciej, badz im wiecej wcisne gazu - czyli im wieksze obciazenie na 4ce tym bardziej hałasuje. Czyli jakieś łożyska zapewne albo zurzyte koła?
Kto cos wie na ten temat niech da znać. Mam zamiar oddać skrzynie na generalkę bądź wymienić na konstruktorskiej albo na nowym zjeźdźie (Warszawa), a nie chce tego robic bez sensu.
I pytanie bardzo ważne - czy grzebanie w skrzyni wymaga wyjęcia silnika?
Dziekuje wszystkim za rady i podpowiedzi, pozDDRawiam :)
Pająk |
|
|
|
 |
Marcin & Marta
Gość
|
Wysłany: 2005-08-02, 00:06
|
|
|
Witam!
Objawy są takie jakby oleju w skrzyni nie było.No ale to pewnie sprawdziłeś:)))
Jeśli jednak faktycznie siadła skrzynia to na pocieszenie dodam,że silnika nie trzeba wyjmować.
Musisz (tak z grubsza):
1.odkręcić koła i podnieść auto
2.odkręcić poduszkę pod silnikiem i poduszki pod skrzynią
3.wyjąć rozrusznik
4.odkręcić dolne mocowanie McPhersonów i wyjąć ze skrzyni półosie
5.odkręcić skrzynię od silnika
6.odsunąć silnik jak najdalej w lewo a skrzynię da się wtedy wyjąć
Jest troche roboty ale przy okazji powymieniaj gumy osłonowe na półosiach, sprawdź szklanki i przeguby oraz warto dać nowe sprzęgło oraz wszystkie ruchome części sprzęgła przesmarować.
Jednak mimo wszystko na początku zobacz stan oleju.
Pozdrawiam!
6. |
|
|
|
 |
Pająk
Gość
|
Wysłany: 2005-08-02, 10:58
|
|
|
Szczerze? Ilosc oleju probowalem sprawdzić, ba, nawet chcialem go wymienić i juz mam kupiony nowy. ALE... korek spostowy siedzi tak, ze jest nie do ruszenia niczym co mam w garażu - oczkowe, zwykłe, nastawne, no niema bata, sam go nie ruszę. jesli chodzi o srubke kontrolną to jej NIE ZNALAZŁEM. mam spustowy, mam wlewu, mam odpowietrznik, ale na Boga, gdzie jest kontrolny to nie wiem, a wsadziulem glowe w kazde mozliwe miejsce by go znaleźć. Siedząc pod silnikiem w kanale, patrząc w tył samochodu, podobno jest gdzieś po prawej stronie, tak jakby za kołem. No są tam śruby 10tki, ale one mocują wg mnie bok skrzyni biegów i nie chce ich ruszać. Jedną nawet wykrecilem bo latwo wyszla, ale nic tam nie pocieklo. Pewnie dlatego ze to nie byla ta, bo jak wsadzilem tam spinacz, by zobaczyc czy pod sruba jest przestrzen, to oczywiscie trafilem na coś.
Jakby kto mogl mi jak laikowi wyjasnic gdzie jest korek kontrolny, to bardzo poprosze ;) Albo doleje oleju w ciemno... chociaz nawet nie wiem jaki jest w srodku :/ |
|
|
|
 |
Marcin & Marta
Gość
|
Wysłany: 2005-08-02, 17:05
|
|
|
| Śruba kontrolna jest w okolicy miejsca gdzie wychodzi z przekładni głównej lewa półoś(nie pamiętam tylko czy to 10 czy 13 ale coś w tym przedziale).Jeśli jednak nie znajdziesz tej śrubki to wlej z 0,5 litra oleju do skrzyni np.Hipol 15 czy 10.Jeśli będzie poprawa to znaczy,że to brak oleju.A ta śrubka to pewnie jest zasyfiona błotem zmieszanym z olejem i jej nie widać(u mnie tak było).Stawiałbym na olej bo gdyby poszły synchronizatory to na pewno nie wszystkie na raz.Skoro skrzynia wyje na 4 i wszytkie biegi mają problem to wg mnie brak oleju. |
|
|
|
 |
Pająk
Gość
|
Wysłany: 2005-08-02, 18:51
|
|
|
Dobra, znalazłem. Oczywiście oleju nie było chyba wogole, nie wiem od kiedy. W kazdym razie zaczal sie z kontrolnego wylewac dopiero jak wlałem 1,25L oleju, czyli tam chyba było pusto. Dobra, to załatwione, ale pozostaje kwestia biegów.
Pogorszyło się. Teraz jest tak, ze wchodzą biegi losowe, i nie chcą schodzić. srube kontrolna na lince sprzegla podkrecilem na maksa, by weliminowac to, ze sprzeglo nie odpuszcza, ale bez zmian. Na wcisnietym sprzegle, i to przeregulowanym, biegi z pozycji LUZ nie chca wchodzic, albo wchodza losowo. Np. za 5tym podejsciem wejdzie dwójka, a potem nie mozna jej zwolnic. trojka nie wchodzi wogóle. czwórka jak zejdzie to też cud. Jeśli uda sie wlaczyc wsteczny (wszystko to na wylaczonym silniku) to wylaczenie go wymaga mocnego pieprz....cia w wajhe zmiany biegów. wszystko to na wcisnietym sprzegle.
nie jest to raczej sprzegla wina, bo jesli juz cudem wrzuce jedynke, to moge normalnie ruszyc i jechac, czasem nawet na dwojke sie zmieni. wiec sprzeglo chyba dziala. na pracujacym silniku jak wrzuce jedynke to tez nie szarpie, a gdyby sprzeglo nie odpuszczalo to by odrazu gasł po zrobieniu kangura. czyli bankowo cos ze skrzynia.
mogą to być luzy na zespole przegubów i dźwigien przekazujacych ruch drążka do środka skrzyni? czy raczej cos w skrzyni? POMOCY!!! :'( |
|
|
|
 |
Marcin & Marta
Gość
|
Wysłany: 2005-08-03, 00:04
|
|
|
Hmm...
A czy drążek zmiany biegów ma duży rozrzut?Bo jeśli tak to bardzo możliwe jest zerwanie klina na dźwigienkach ale na zewnątrz skrzyni.Jest tam nie za dobry dostęp ale nie trzeba wyjmować i rozbierać skrzyni.Jest to miejsce, w którym stalowy walec przechodzi przez aluminiową tuleję, która się wyrabia dość szybko i ztąd cyrk.Ale to tylko w przypadku gdy dźwignia biegów lata na boki.
Pająk napisz czy tak jest.
Pzdr! |
|
|
|
 |
qba_601
Gość
|
Wysłany: 2005-08-03, 13:36
|
|
|
jak na moje oko to problem tkwi z srodku skrzyni tzn. wodziki w skrzyni mogly sie przytrzec i sie kleszcze .. to w skutek braku oleju.
oczywiscie moze byc tak ze masz powyrabiany wybierak i nie ustawiony ale wtedy dzwignia w kabinie chodzila by jak w ikarusie tzn. bardzo szeroko < jak kijem w g.....wno > |
|
|
|
 |
Pająk
Gość
|
Wysłany: 2005-08-03, 18:04
|
|
|
yyy... jesli chodzi o dźwignie zmiany, drążek w sensie, to on ma duze luzy, ale zawsze miał. w pozycji LUZ to mozna nim sobie pomajtać na boki jak sie chce, w pionie troche tez, ale kiedy bylo wszystko ok, to jak wskakiwal bieg to juz nie wyskakiwal samoistnie jak to ma miejsce na zuzytej skrzyni. ale fakt ze sam drazek luzy MA - najwieksze luzy ma na luzie (lol), na biegach tez, ale mniejsze.
To co Marcin&Marta sugerują jest o tyle mozliwe, ze to samo powiedzial mi dzis facet na Konstruktorskiej kiedy spojzal. Wiec jest szansa ze skrzyni nawet nie zdemontuje... ale skad świst na 4tym biegu... cos tam sie i tak zuzywa. no a ze oleju nie bylo to fakt, ile czasu - az sie boje pomyslec. cóż, narazie stoi na konstruktorskiej, w razie czego bede pytał dalej |
|
|
|
 |
wafel
Gość
|
Wysłany: 2007-02-10, 18:07
|
|
|
no wlasnie co do tego, ze 'dzwignia w kabinie chodzila by jak w ikarusie tzn. bardzo szeroko < jak kijem w g.....wno >' jak to qba napisal mam pytanko.
Otoz jestem mlodym trabanciarzem (niespelna tygodniowym) i mam pytanie co do skrzyni w 1.1. bo moja wlasnie tak troche lata i np jak chce z dwojki wrzucic trojke to musze ja sam zdecydowani wprowadzic na te trojke. chodzi o to ze nie jest tak jak w nowszych samochodach, ze pchne drazek i sama wyskakuje na luz na srodek (miedzy trojka a czworka). Nie wiem czy tak ma byc, czy jest to jakis defekt. Wszystkie biegi sa na swoim miejscu tylko ze cala robote musze odwalac ja, skrzynia nic mi nie ulatwia..
Moze ktos pomoc? z gory dzieki |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2007-02-10, 22:25
|
|
|
Powinna być sprężynka zamontowana i wtedy dzwignia będzie się sama ustawiała.
Lecz wirtualnie nie ma sposobu sprawdzić co masz zepsute, lub czego brakuje.
Sprawdź wsystkie luzy w układzie zmiany biegów, załóż sprężynkę i będzie OK!
(często brakuje właśnie takiej małej sprężynki)
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
crash (b-stok)
Gość
|
Wysłany: 2007-03-23, 18:14
|
|
|
| a u mnie zrobilo pstryk taki cichy i jeden bieg mam wlaczony a drazek zmiany biegow to lat po calym aucie prawie :( hmm czyli to bedzie sprezynka tak?? dobrze mysle ? |
|
|
|
 |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2007-04-02, 15:04
|
|
|
| mnie drążek latał tak ze reka o szybe pasazera zahaczałem ;) przy wrzucaniu wstecznego. wsteczny, 2,4 ciezko wchodziły. Okazało sie ze koziołek przenoszacy ruchy dzwigni był tak sczochrany. Wymiana koziołka i po sprawie. |
|
|
|
 |
Miroslaw sikorski
Gość
|
Wysłany: 2007-10-30, 11:42
|
|
|
| Apropo tego koziołka to trzeba tylko ten stalowy klin wybić od góry i się już to wysuwa dołem??? szkoda ze nie da sie nigdzie dostac tej czesci w sklepie trzeba wymontowac z jakiegos dawcy |
|
|
|
 |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2007-11-02, 23:44
|
|
|
| raz widzialem w sklepie - 250 zł ...na szrocie - 30... wazne zeby w miare mozliwosci nie mial luzow. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|