|
[1.1] Wymiana paska rozrządu - jak? |
| Autor |
Wiadomość |
Alan
Gość
|
Wysłany: 2007-03-14, 21:26
|
|
|
Witam.
Autko przejechało już ~70.000km więc szybko czeka mnie wymiana paska rozrządu. Pasek już mam, samochód też , ale... Własnie:
- zabierać się samemu za jego wymianę?
- czy lepiej udac się gdzieś do ludziów którzy to robią i wiedzą jak do tego podejść?
- Jesli samemu, to jak się dostać do paska bo miejsca to tam raczej za dużo nie ma
- Ustawianie wg. znaczników jest wymagane, czy starczy jak ew. zdejmę pasek i nie ruszając kół założę nowy?
- A.... może lepiej jednak do serwisu? (mogę dać tam, gdzie jestem przy robocie i widzę co robią).
heh... Śpieszy mi się... 70 tys.km na karku |
|
|
|
 |
Piotrass
Gość
|
Wysłany: 2007-03-15, 00:43
|
|
|
| Proponuje udac sie do mechanika nie kiedy trzeba wymienic rolki sprawdzic lozyska.mechanik ktory sie tym zajmuje zna temat i to jest jego praca.a prawidlowa i fachowa wyniana spowodje ze przez nastepne 50 tys pasek nie peknie.Jak masz 70 tys to juz nie ruszaj traba to naprawde max... |
|
|
|
 |
Kuba ROZPRUWACZ
Gość
|
Wysłany: 2007-03-15, 01:03
|
|
|
problemu niema zadnego
zrzucasz koło zaopatrujesz sie w dobre inbuusy aby odkecic koło pasowa na 4 sruby i klucz nr 10 najepiej jakis gedor na przedłuzkami aby były rozne kombinacje.Ja zawsze zrzucam alternator z mocowanie ponieważ mam wieksza swobode ruchów pamietaj o sciagnieciu klem z akumulatora.Rorzad ustaw na znaki poniewaz podczas zakładnia paska lubia sie koła przemieszczac i czeka Cie nie miła niespodzianka a wieć:
-sciagnij wszystkie graty nie potrzebne z silnika to jest puszka filtra i alternatór + mocowanie
-sciagnij ta smieszna obudowe na rorzad
-odkrec koło(te takie z opona:) ) od strony rozrzadu
-popuscic koło pasowe i pompe wody( pamietaj ze jest ona na 3 srubach 6 na klucz nr 10mm)
-ustaw rorzad na znaki(na górnym kole masz małą kropke ustaw ja tak aby była na równo z ta strzałka a raczej plastikowa wypustka na obudowie poniezej owego koła pamietaj aby wyciecie na kole pasowym znalazło sie pomiedzy metalowom wypustką która w srodku przypomina literke v i znajduje sie nad tym kołem)
-sciagasz koło pasowe i obudowe plastikowa co zakrywa pasek jest na dwoch srubach 6 kreconych po boku
-wkładasz srubokret z góry w wyciecie w obudowie pompy wody i krecisz nią chyba w strone chłodnie(pompa w trabancie jest na mimosrodzie i ma ona równiez na zadanie naciągac pasek)
-sciagasz pasek i zakładasz nowy tak aby koła nie zmieniły swego połozenia
-naciagnij pasek rorzadu przy pomocy pompy wody tak samo jak go poluzniłes tylko w druga strone,ale w taki sposób aby mozna było wygiac pasek o 90 stopni nie mniej nie wiecej (jak za słobo to przeszkoczy Ci rorzad a jak za bardzo popsujesz pompe lub poleca CI zeby na pasku)
- i jak juz masz to zrobione przypasuj sobie koło pasowe na wał tak jak było one predzej przymocowane i sprawdz znaki
-jak Ci sie zgadzaja to oki jak nie nie to sciagasz pasek i ustawiasz znów koła na znaki(mozna bez paska bo przesuniecie bedziesz miał na góra 1 lub 2 zabki) a jjak sie zgadza bierzesz klucz w dłon i krecisz wałem zgodnie z kierunkiem pracy silnika jak wszystko idzie płynie tz. ze nic CI sie nie blokuje Nic na siłe mozesz smiało zrzucic te koło pasowe i tak jak pisałem predzej wykonujesz czynosci takie same ale od konca!! Banalnie proste i kasa zaoszczedzona asatytfakcji co nie miara
w razie pytan zdzon 505-780-360 |
|
|
|
 |
Alan
Gość
|
Wysłany: 2007-03-15, 16:34
|
|
|
Heh.... brzmi ciekawie, ale stracha trochę mam . Nigdy tego nie robiłem, nie wiem na jakie kłopoty moge trafić, a facet z miejsca gdzie ew. mógł by to zrobić, zaśpiewał na poczekaniu 150...200zł (nie licząc pasków, są moje!), i chyba się zdecyduję samemu. Najwyżej coś spierniczę . No, ale zawsze musi być ten pierwszy raz
Dzięki za szczegółowy opis. Wydrukuję i biorę sie jutro za robotę. |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2007-03-16, 12:28
|
|
|
to Ci drogo "zaśpiewał" za tak prosty rozrząd jak w trabancie...
Mi serwis (SERWIS a nie jakiś wiejski dłubacz) w hondzie wymienił rozrząd (Dwa paski - rozrządu i balansowy, dwie rolki, pompę wody, pasek klimy i wspomagania oraz poduszkę silnika) za 160 zł, a roboty tam było na cały dzień bo trzabyło porozkręcać masę tych "gadżetów". Auto zawiozłem o 7.30 i skończyli o 21-szej !!!
Za taka robotę w trabancie możesz dać max 100 zł choć i tak to bardzo dużo patrząc na prostotę roboty i wartość auta.
A co do Twoich 70 tyś...
Przecie instrukcja wyraźnie pisze - PASEK WYMIENIAĆ PRZY 90 tyś !!!!
masz jeszcze 20 tyś w zapasie ;)
Tak więc najlepiej "zrób to se kurde sam" jak by to powiedział Ferdek Kiepski.
Jedyny problem to odkręcenie śruby na kolepasowym.
Musisz skonstruować takie coś ;) żeby zablokować koło, i TĘGIM !!! kluczem, przez sporą rurę odkręcić tę śrubę.
Poza tym nie ma tam nic trudnego. |
|
|
|
 |
Alan
Gość
|
Wysłany: 2007-03-16, 21:05
|
|
|
No, Panowie, zrobione . Dzieki wielkie dla "Kuby ROZPRUWACZA" także za telefoniczne wspomożenie w chwili załamania . Na początku byłem dośc załamany, jak widziałem ile tam "miejsca" i jak można "poszaleć" tam z kluczami , no ale jak inni moga to zrobić to ja też dam radę. I udało się.
Kłopot był tylko z odkręceniem 4 imbusów z koła pasowego, ale dało sie i to. nie regulowałem pompą naciągu, bo nijak nie mogłem jej ruszyć z miejsca. Poprostu - po ustawieniu znaczników - zacząłem delikatnie ściągać pas z obu kół na zasadzie "moje-twoje", po jednym milimetrze i zeszły nie ruszając kół. Nowy pas założyłem tak samo - nasuwając go i sprawdziłem jak z naciągniem - jest ok, 90 stopni przekręcenia pasem nie jest łatwe. Sprawdziłem ręcznie i za 1-szym razem się udało - nic nie blokowało. Złożyłem, przekręciłem kluczyk i pojechałem do domu na zasłużony obiad.
W sumie czasu mi zeszło na to od 14:10 do 16:50, czyli 2 godzinki i 40 minut od wstawienia auta do wyjechania. Nie było tak źle, ale miałem niezłego stracha jak pójdzie . Teraz już wiem co i jak, moge zmieniać
I kilka fotek w kolejności grzebania. Dla niegrzebiących jeszcze tam, pstryknąłem fotkę tych znaczników na kołach, bo na rysunkach to nie wiele można się w książce dowiedzieć
"Kuba R." - jeszcze raz wielkie dzieki. Masz u mnie WIEEELKIE PIWO jak się spotkamy na jakims zlocie! |
|
|
|
 |
Alan
Gość
|
Wysłany: 2007-03-16, 21:11
|
|
|
Wartborgini:
...instrukcja wyraźnie pisze - PASEK WYMIENIAĆ PRZY 90 tyś...
Chyba instrukcja od Wartburga. Bo w Trabantowej jak byk pisze 75.000km . Chcesz? jeździj te 90 tys, byle przy 89.500 Ci pasek nie trzasnął, bo ciekawym jaką bedziesz mieć minę i co powiesz; czyzby tak? : ...No przecież pisali, że 90 tysięcy da rade!... . Ja wolę chuchać na zimne, niż się potem ciężko dziwić. |
|
|
|
 |
Piotrass
Gość
|
Wysłany: 2007-03-17, 01:16
|
|
|
| Racja u mnie poprzedni wlasciciel prowadzil ksiazeczke wymian wszystkich plynow czesci itd.1 raz pasek wymieial ptzy 72tys km a pozniej przy 123tys km.aktualnie mam 132tys wiec do wymiany jeszcze troche.Lepiej nie ryzykowac wymienic przy 75tyskm szkoda klopotow i naprawiania lub wymiany silnika.. |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2007-03-17, 18:20
|
|
|
no w książce wartburga pisze że pasek sie wymienia przy 90 tyś.
Intsrukcji od trabanta już nie mam bo poszła razem z autem, ale tam tez pisało 90 tyś i przy 90 tyś był wymieniany, bo jak go kupowałem to miał 98 tyś nabite i pasek był wymieniany jakieś pół roku wcześniej.
Ale jasna sprawa, lepiej wymienić wcześniej.
Zależy też jaki ten pasek ktoś założy, bo jak kupi jakiś "z gumki od majtek" żeby zaoszczędzić 10 zł to wogóle strach taki silnik odpalać ;)
A na marginesie - pasek w trabancie nie jest aż tak obciążony jak paski w innych silnikach, bo jest jeden wałek, osiem zaworów.
A dla tych coby na przyszłość mieli problem z regulacją pompy wody - zluzować trzy śrubki (klucz 10), wziąść kawałek drewna (np. kawałek kija od miotły) przystawić ten kij na garb pompy widoczny za plastikową osłoną (z góry) i piepsznąć młotem parę razy. Pomoże na 100%. Z tym, że należy się przygotować na ew. wymianę uszczelnienia pompy. |
|
|
|
 |
Alan
Gość
|
Wysłany: 2007-03-18, 13:40
|
|
|
Jednak jest 75.000 :
Najważniejsze, że się nie zerwał |
|
|
|
 |
Alan
Gość
|
Wysłany: 2007-03-18, 13:42
|
|
|
nie weszło linkowanie
PS: niech odpowiedzialny zrobi coś z edycją postów Mógł bym poprawić, a tak... napisałem nowy post; chyba że na serwerze jest tak dużo miejsca.... |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2007-03-18, 20:47
|
|
|
no to pewno zależy to od wersji instrukcji obsługi.
W każdym razie silnik 1,1/1,3 pod względem rozrządu jest identyczny, więc te przebiegi są pewnie jakims tam "widzimisię" jednego z drugim inżyniera... |
|
|
|
 |
Kuba ROZPRUWACZ
Gość
|
Wysłany: 2007-03-19, 00:09
|
|
|
"WARTBORGINI" powiedz mi jedno od kiedy odkreca sie srube na wale aby zrobic rorzad Przecie tam wystarczy odkrecic 4 imbusy i koło pasowe samo schodzi!!
MYSlec co sie pisze a nie ludzi w błedy wprowadzac |
|
|
|
 |
Piotr Stańczewski
Gość
|
Wysłany: 2007-03-19, 11:49
|
|
|
wartborgini: a w tym serwisie z honda to wiesz, mogli tak dlugo trzymac i tak tanio policzyc, bo zabierali jakies czesci w formie malo jawnego rozliczenia... ;)
Nie stal podobny samochodzik na kanale obok rozgrzebany czasem ? ;)
(zarcik oczywiscie... choc nigdy nic nie wiadomo...) |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2007-03-19, 12:18
|
|
|
koło pasowe schodzi po 4-rech imbusach, ale zdejmiesz osłone plastikową bez odkręcenia koła na wale ??
My ty wymienialiśmy rozrząd i odkręcaliśmy tą srubę bo z tego co pamiętam tak trzabyło... Może są jakies inne podstępne sposoby... |
|
|
|
 |
|
|