|
Olej opałowy (601) ? |
| Autor |
Wiadomość |
Misio601
Gość
|
Wysłany: 2006-08-25, 08:00
|
|
|
| Witam. Swego czasu zetknąłem się z opinią, że Trabant ma dość niskie wymagania co do jakości paliwa. Przy splocie kilku sprzyjających czynników (droga benzyna, olej opałowy za darmo, silnik w dobrym stanie) postanowiłem to sprawdzić. Do tej pory, po nagrzaniu silnika, moja 601 nie dymiła. Do 10 litrów benzyny z olejem Orlen 2T Semisynthetic (stosunek 1:40) dolałem 2 litry oleju opałowego. Jaki efekt? O tym wkrótce. |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2006-08-25, 08:25
|
|
|
| Biedny silnik [*] [*] |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2006-08-25, 08:31
|
|
|
Moze wlej samego oleju opalowego bez benzyny i mixolu. To bedzie dopiero test :-p
Nie wroze przyszlosci tej mixturze, ale jak masz silnik na wymiane to spoko. |
|
|
|
 |
Rafał Kośka
Gość
|
Wysłany: 2006-08-25, 08:49
|
|
|
Qbs...dwusuwowy diesel?:> śmiesznie by było;)
Ja bym się spodziewał więcej nagaru z nie do końca spalonego ojelu opałowego (nie ma przebacz, temperatury pracy i spalania w tym silniku sa za niskie na dobre spalenie oleju opałowego czy napędowego), kłopotów z rozruchem (chociaz przy tej proporcji może bedzie ok). Ale, życzę jak najmniejszych negatywnych objawów:P Czekam na wyniki. |
|
|
|
 |
mitek
Gość
|
Wysłany: 2006-08-25, 09:24
|
|
|
nie wiem jak trabant ale ja kiedys w kaszlu jeździłem na mieszance benzyny i ropy, na jakieś 40 litrów ropy 20 litrów benzyny o dziwo kaszel jeździł i to całkiem nieźle udało mi się wtedy chyba osiągnąć jhakieś 120 - 125 na godzinę. negatywne skutki: dzwonił, kopcił, nie dało się zatrzymać silnika, czasem po zgaszeniu zapłonu łapał wsteczne obroty silnika i puszczał kółka z wydechu (mam świadków) |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2006-08-25, 10:53
|
|
|
| oszczędność po pieronie jak 2 litry na 10 dajesz.... |
|
|
|
 |
Kuzyn
Gość
|
Wysłany: 2006-08-25, 10:54
|
|
|
Olej opałowy za darmo...
Tak za darmo to on nie jest na pewno :). Ktoś musi za niego zapłacić a ty sobie go "porzyczasz". Pewnie z domowej kotłowni.
Lepiej zainwestować i kupić Trabanta na gaz. |
|
|
|
 |
Misio601
Gość
|
Wysłany: 2006-08-25, 11:23
|
|
|
| Wartborgini: przy cenie 4,30 za litr benzyny, dolanie 2 litrów oleju opałowego daje cenę 3,58 za litr. Wlawszy 15 litrów tejże mieszanki otrzymuje się równowartość litrowej butelki oleju silnikowego (10 zł 80 gr). Oszczędność w rzeczy samej imponująca nie jest, ale nie takie też motywy mną kierowały przy rozpoczynaniu tego testu. |
|
|
|
 |
Piotr Stańczewski
Gość
|
Wysłany: 2006-08-25, 11:42
|
|
|
| zdecydowanie lepiej bys wyszedl na tkaich eksperymentach, gdybys porozgladal sie za gazolina... to przetestowane paliwko... olej opalowy do dwusowa... ehs... :D :D :D |
|
|
|
 |
Wojtek K
Gość
|
Wysłany: 2006-08-25, 12:29
|
|
|
A może by tak mazut? Ja bym go jeszcze pomieszał z koksem i dolał perhybrolu (takiego conajmniej 50 %) - co by się lepiej splało.
Koks musi być rozdrobniony tak, żeby jego kawałki przelazły przez najmniejszą dyszę w gaźniku. Tylko uwaga ! Kosk musi być najwyższej jakości bo inaczej lakie będzie płowiał od...sadzy. |
|
|
|
 |
Misio601
Gość
|
Wysłany: 2006-08-25, 12:49
|
|
|
A może by tak mazut? Ja bym go jeszcze pomieszał z koksem i dolał perhybrolu (takiego conajmniej 50 %) - co by się lepiej splało.
Koks musi być rozdrobniony tak, żeby jego kawałki przelazły przez najmniejszą dyszę w gaźniku. Tylko uwaga ! Kosk musi być najwyższej jakości bo inaczej lakie będzie płowiał od...sadzy.
Kierowała mną czysto ludzka chęć "zobaczenia, co się stanie". Dlaczego zaraz tego typu komentarze? |
|
|
|
 |
Misio601
Gość
|
Wysłany: 2006-08-25, 13:03
|
|
|
Kuzyn: faktycznie pożyczam sobie OO, ale za wiedzą i zgodą właściciela. Natomiast Trabanta 601 na gaz ani nie kupię ani nie przerobię, gdyż w Polsce byłoby to nielegalne. Trabant 1.1 absolutnie nie wchodzi w rachubę (mój pierwszy (notabene wkrótce usunięty) post wyjaśniał dlaczego).
Qbs: byłyby olbrzymie problemy z zapaleniem i pracą silnika, gdyby wlać czysty OO (chociażby zbyt niska liczba oktanowa - oscylująca wokół 50). |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2006-08-25, 14:34
|
|
|
misio gazolina to cos takiego jak paliwo ale po 3 zeta litr.. Ja tez jestem zdania ze na paliwie nie ma co oszczedzac. Poprostu na pewnych rzeczach sie nie oszczedza, bo oszczednosc jest tylko pozorna- naprawa silnika jest znacznie drozsza. Ja przez pomylke nalalem cos ala ropa- sasiedzi byli zachwyceni, nic nie bylo widac. Tak samo jak nie oszczedzam na benzynie, tak nie naleje np wody zamiast plynu hamulcowego. Mozna kolek wsadzac w felge- tez hamulce. Dlatego ja bym nie kombinowal, jesli tak dla eksperymentu to ok. Ale szybko przekonasz sie ze oszczednosc jest pozorna. Jesli chcesz taniej to musisz zdobyc gazoline- paliwo nie tak syfiaste jak oo, a niewiele drozszy.
Qbs...dwusuwowy diesel?:> śmiesznie by było;) smiej sie... wiesz jakie byly dobre ruskie dwusowowe diesle- lokomotywy ?:D |
|
|
|
 |
Rafał Kośka
Gość
|
Wysłany: 2006-08-25, 18:21
|
|
|
Ależ ja doskonale wiem, że takie silniki stosowano, tylko jak sam mówisz Macq..w lokomotywach...ja dodam, że w okrętach :D, a z czego mi wiadomo Mercedes kiedyś z czymś takim kombinował[chyba;)]
Wiecie w Land Roverach trzeciej serii żeby zamienić silnik z benzynowego na diesla wystarczyło zamienić głowice i jej osprzęt...a może w trabie wystarczy tylko zmienić paliwo:P
Pomimo tego, że jestem za nieoszczędzaniem na paliwie chętnie poczekam na wyniki;) |
|
|
|
 |
Paweł Bross
Gość
|
Wysłany: 2006-08-25, 20:45
|
|
|
Czytam i wspomniał mi się Wojtek obok z bloku
wlał 11L paliwa do Disla i 12L 95PB i 1L Mixolu
Udało mu się dojechać do domu ale bez litra mixolu Trabi był Słaby że chyba poruszał się wolniej od żółwia dzwonił dymił i takie tam ale mixol to przełamał i pojechał Lepiej następnego dnia zbiornik z mixturą Ukraldli :( więc dawka 1:1 jest do niczego i raczej Szkodzi Silnikowi (chyba i inne też :/ )
pozDDRawiam |
|
|
|
 |
|
|