Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
[601] Gaźnik - znów....
Autor Wiadomość
Butcher
Gość
Wysłany: 2006-04-09, 09:52   

Wiem, że ten wątek był wiele razy poruszany, ale nie ma tego co dokładnie szukam.

Otóż miałem stary gaźnik, który mi ciągle kapał, wykapał mi nawet wole nie myśleć ile paliwa. Pływak w nim exwłaściciel założył chyba do innego samochodu, bo ta blaszka co chyba powinna służyć do regulacji położenia pływaka była w odwrotną stronę.

Także postanowiłem założyć gaźnik nowego typu, który miałem w piwnicy. Przeczyściłem go dokładnie. Ale też sie z niego leje :( Po czym poznać czy zawór iglicowy jest dobry? Jak dmucham przez niego to niby blokuje kiedy powinien. Jak ustawić poziom pływaka?

A może ktoś ma dobry gaźnik, który można zostawić na otwartym kraniku na sprzedaż?

Pozdrafiam
Krzysiek
 
 
Butcher
Gość
Wysłany: 2006-04-09, 10:12   

"nie powinno się zostawiać otwartego kranika bo ten gaźnik nowego typu ma zastosowany taki bajerek ze jak jest nadmiar benzyny w gaźniku to benzynka wypływa ci tym dolnym wężykiem"

Czy to prawda? bo widze, że opinie w tym względzie się różnią
 
 
Yankes
Gość
Wysłany: 2006-04-09, 10:13   

A co za problem zakręcić kranik??
Jak nie pamiętasz to sobie kartkę napisz i przyklej w furze;)
 
 
magik
Gość
Wysłany: 2006-04-09, 10:36   

Po pierwsze rozbierz komorę pływakową i zobacz czy pływak luźno chodzi na ośce. Wyreguluj poziom paliwa suwmiarką. W skurskim jest dokładny opis. Może jest na stronie. Nie wiem. Po drugie jeśli raz rozkręcisz komorę to musisz dać nową uszczelkę. Możesz ją wykonać sam z kartonu z "bloku szkolnego" Wystarczy przyłożyć starą odrysować i wyciąć. Warto przeszlifować na czymś płaskim oczko przewodu od paliwa w miejscu styku uszczelek. Sprawdź też czy kołnierz komory jak i dekielka jest prosty, bo inaczej uszczelka nic nie da.
 
 
macq
Gość
Wysłany: 2006-04-09, 11:21   

hehe mi juz sie skonczyly gazniki:P Ale co za problem wyregulowac poziom paliwa? Ja to w nowym typie robilem tak: odkrecam komore, wkladam do niej linijke do mierzenia paliwa. ma byc cos 24mm czyli okolo 2,5 litra paliwa na linijce... doginam ile trzeba i sprawdzam..jesli jest zle to ponawiam probe.
Jesli zapominasz zakrecic kranika to zaloz sobie elektrozawor :) Po to jest ten kranik zeby zakrecac. Jezeli masz np. 2 litry w baku i zostawisz otwarty kranik to moze ale nie musi uciec, a jak masz 20...wiadomo cisnienie wieksze i szybciej bedzie splywalo. Po to ten kranik jest zeby zamykac:)
 
 
Kargul
Gość
Wysłany: 2006-04-09, 13:33   

Dokładnie:) Ja zmieniłem nowy typ na stary typ i jestem bardzo zadowolony. Mam 3 gaźniki nowego typu ale na żadnym tak ładnie nie chpodził jak na starym typie, czyma ładnie wolne obroty itp.
 
 
Butcher
Gość
Wysłany: 2006-04-09, 20:44   

a masz jeszcze te nowe? chodzi mi o to zeby nie ciekł i jeździł nie wylewając 20% na asfalt...
 
 
misza
Gość
Wysłany: 2006-04-09, 23:44   

kranik to jest po to żeby sobie zakrecić paliwo jak gażnik wyjmujesz, albo silnik. a 10.50pln to jest po to żeby kupić zawór. stary należy wyrzucać za siebie. nikt nie wie gdzie upadnie i się go nigdy już nie szuka. ( to taka częśc że nawet gaywer rozkłada ręce ).pozdr
 
 
JaJer
Gość
Wysłany: 2006-04-12, 20:27   

Zaworek iglicowy kosztuje 9,00 PLN. Jest to koszt około 2 litrów z kawałkiem paliwa. Chyba nie musze dalej pisać co trzeba zrobić.
... albo napiszę:
-jak masz wyeksploatowany zaworek to wymień go na nowy, a pozbędziesz sie czarnych myśli typu - ile paliwa wyciekło na jezdnię.
Zamykaj kranik jak nie jeździsz!

UWAGA!
Poziom paliwa ustawia sie za pomocą podkładek pod zaworkiem iglicowym!!!
Jak masz pogięty pływak to nie będziesz miał prawidłowo ustawionego poziomu paliwa.

Inwestycja naprawde niewieka, a jaka satysfakcja z jazdy i zasobniejszej kieszeni :)

Pozdrawiam.
 
 
Piotr Czaiński
Gość
Wysłany: 2006-04-12, 21:07   

Jajer może mi podpowiesz,zawsze było tak kręce rozrusznikiem wyciągam ssanie moment i autko chodzi.Teraz jest tak krece i znaim wyciągne ssanie auto juz chodzi-praktycznie bez ssania na zimnym silniku.To wykręciłem świece bo coś podejrzane , że tak pięknie odpala świece sa okopcone czarne wczęsniej jak musiałem uzywać ssania były takie brazowiutkie czyli oki.I co to sie stało>?pływak sie utopił czy zaworek iglicowy czy cos ejscze innego.Od czego zacząc żeby nie rozbierac nie potrzebnie pół auta:-)Wiem że dostaje za dużo paliwa.aha i nic nie kapie ani nie wylewa sie z gaźnika.Pozdrawiam i czekam na pomoc
 
 
JaJer
Gość
Wysłany: 2006-04-13, 12:35   

Do Piotra:
Przy prawidowo wyregulowanym gaźniku powinno być tak:
-"wyciągasz" ssanie => kręcisz rozrusznikiem (przy zimnym silniku)
Sinik i układ zasilania w trabim jest bardzo prosty, jeśli wszystko jest sprawne to nie powinno być opisanych objawów.
UWAGA!
sprawdź czy przypadkiem nie masz zamkniętej (lub przymkniętej) przepustnicy ssania, lub źle zamocowaną linkę ssania, oraz sprawny filtr powietrza!
Jeśli wszystko jest ok, musisz wyregulowac gaźnik, ale wirtualnie to bardzo trudno i nie zawsz się da.
Pozdrawiam.
 
 
Butcher
Gość
Wysłany: 2006-04-14, 14:31   

Lekka zmiana tematu. Zakupiłem od kolegi gaźnik. Leżał trochę w piwnicy, wsadziłem go takiego jaki dostałem. No i jak jest ciepły to chodzi ładnie. Natomiast przy odpalaniu jest taki problem:

- włączam ssanie i odpala
- szybko sie zaczyna dławic
- wyłączam ssanie (po jakiejs sekundzie)
- przygasa
- dodaje gazu (tak minimalnie)
- jak dodam lekko ssania bez gazu to sie dlawi i gasnie
- po jakiejs minucie jak sie nagrzeje chodzi bez ssania i bez gazu

Co powinienem sprawdzic? Dodam, że nie czyściłem gaźnika, bo poprzednie 2 mi przeciekały, bałem się że jak zaczne przy nim grzebać to i ten zacznie.

Dzięki z góry
 
 
Kargul
Gość
Wysłany: 2006-04-14, 15:19   

zależy jaki masz typ gaźnika, bo te nowe typy mają jeszcze taki jakby drut który jak wyciagasz ssania ciągnie przepustnice gazu zeby sięnei dławił:) Pozdrawiam
 
 
Butcher
Gość
Wysłany: 2006-04-15, 08:32   

Gaźnik jest typu starego.
Hm, jaki sposób macie na odpalenie Traba? Ile jedziecie na ssaniu? Ja robiłem na poprzednim gaźniku tak, że odpalałem na ssaniu na max, po paru sekundach ssanie do połowy, i jak sie nagrzał (ze 2-3 minuty) wyłączałem całkowicie.

Teraz właśnie nie moge praktycznie ze ssania korzystac bo przygasa... Znajdzie się jakiś Wujek Dobra Rada? :-)
 
 
macq
Gość
Wysłany: 2006-04-15, 09:12   

Jaki sposob? wyciagam ssanie, jak odpali to odrazu wylaczam i jade. A zdarza sie ze bez ssania zlapie :) Powodem twoich klopotow moze byc za niski poziom paliwa, wzglednie przytkanie gaznika, badz zle ustawienie zaplonu
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0 sekundy. Zapytań do SQL: 12