Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Prośba o pomoc, wręcz apel pt. HELP ME!
Autor Wiadomość
PJ4cK
Gość
Wysłany: 2006-03-12, 02:11   

Witam!

Jako że mój gaźnik (a może to nie on?) ma chyba w planach doprowadzić mnie do jakiejś choroby psychicznej zwracam się o pomoc.

Pisałem już kiedyś wcześniej, że Trabik mi dużo pali, było tego ok. 15 litrów na 100. Dodatkowo waliło w kabinie benzyną. No i jeszcze ssanie jakoś dziwnie działało. Postanowiłem wybrać się do mechanika. Wyregulował mi zapłon, nie wiem czy dobrze, nie umiem tego sprawdzić. Wyregulował mi gaźnik, też nie wiem czy dobrze, jakiejś wielkiej różnicy nie czuję. Wyregulował mi też ssanie, nadal wg mnie chodzi tak samo, czyli dziwnie.

Jakie są objawy:

1. Jak odpalam (wcześniej dusząc raz pedał gazu) wchodzi na ssanie i sobie wyje, bardzo wyje. Lekko depczę mu pedał gazu – schodzi na trochę niższe obroty ale nadal słychać, że na ssaniu. Czasem zdarza się tak, że jak mu depnę ten drugi raz to schodzi na niskie i się dławi, zdarza mu się też zgasnąć.
2. Ssanie wyłącza się jakiś czas po zapaleniu zielonej diody, tyle że czasem włącza się z powrotem, np. jak sobie do świateł dojeżdżam.
3. Wali benzyną, czasem w kabinie, a praktycznie zawsze w bagażniku.
4. Lekko, leciutko cieknie mi chłodnica, jednak nie tak bardzo, żeby ubywało dużo płynu w zbiorniku, a staram się utrzymywać stały poziom.
5. Spalanie na poziomie 15 litrów (!!!), teraz troszkę mniej, ale nie wiem dokładnie ile.

I teraz pytania:

1. Czy z tych objawów wynika, że ten mechanik mi dobrze to wyregulował? Niby patrzyłem mu na ręce, coś tam grzebał, ja się na tym nie znam więc nie wiem czy dobrze. Powiem tyle, że jest to mechanik który podobno niejednego Traba robił w Poznaniu – warsztat na Mogileńskiej.
2. Czy problemy te mogą wynikać z czegoś innego? Np. zużyte dysze gaźnika? To bimetalowe coś w aparacie ssania? Jakieś jeże czy coś? Termostat odpada – sam go wymieniałem.
3. Czy jest jakaś szansa żeby mi spadło spalanie? Jeżdżę Trabim od października, więc nie wiem ile powinien palić zimą na mieście na krótkich trasach. Z tego co zauważyłem to spalanie trochę spadło, ale nie wiem dokładnie ile (jak mi się włączyła rezerwa i troszkę na niej pojeździłem to dolałem sobie 10 litrów, teraz przejechałem ok. 80 km i mrugają mi na zmianę pierwsza zielona i pomarańczowa, czyli że niedługo się znowu rezerwa włączy.
4. Czy z nieszczelnego baku potrafi uciec dużo benzyny? Bo u mechanika stwierdziliśmy, że jest nieszczelny, ale cieknie dopiero wtedy kiedy zatankuję do pełna, czyli że dziurka jest wysoko. Bak mam zamiar kupić, już mam na oku jeden.
5. Czy powinienem powymieniać jakieś przewody, które idą do gaźnika czy może do ssania?
6. Nie zasłaniam wlotu powietrza, to może być to?
7. Czy można kupić sam moduł (aparat?) ssania? Gdzie? Za ile? Warto? Pomoże?

Jak widać nie mam za dużego pojęcia co się w sumie dzieje z moim samochodzikiem, więc proszę was bardzo tyle co kto wie niech mi pomoże, bo już się zaczynam zniechęcać, żadnej przyjemności z jazdy jak wiem, że tyle żłopie, zlot jakikolwiek odpada bo za benzynę zapłacę jak za drugiego Traba :/. Help me, please! Z góry dziękuję za każdą pomoc.

Zrozpaczony Jacek i jego Lipton :/.

Ps. Na forum szukałem, nie znalazłem odpowiedzi w sumie na moje pytania :/.
 
 
Piotr Czaiński
Gość
Wysłany: 2006-03-12, 07:32   

ojj 15 litrów to zdecydowanie za wiele..mój 1.1 palił mi zima po krótkich odcinkach 10l ale gazu.Z tego co pamietam to traba powinno sie odpalac bez dodawania nogą gazu wtedy odpali na ssaniu,ruszasz i jak złapie już troszkę temperatury to przygazówka i ssanie sie wyłącza. też miałem problemy z gaźnikiem zaraz po kupnie auta .Ale odwiedziłem mechanika zapłaciłem 70zl i 2 lata miałem spokój teraz cieszy się nowy właściciel,podjedz do ludzi którzy reguluja gaźniki a nie do mechanika co może Ci wachacz wymienić.Ci u których ja byłem mieli na szyldzie regulacja gaźników,regenracja itp.skoro tak dużo pali to gaźnik może byc całkiem rozregulowany albo poprostu jeździsz na częsciowo otwartym ssaniu.pozdrawiam
 
 
macq
Gość
Wysłany: 2006-03-12, 08:00   

4. Lekko, leciutko cieknie mi chłodnica, jednak nie tak bardzo, żeby ubywało dużo płynu w zbiorniku, a staram się utrzymywać stały poziom. Może dlatego, układ sie zapowietrza i nie dochodzi dostateczna ilość płynu do bimetalu, co powoduje, że ssanie chodzi cały czas.
 
 
Aleksander
Gość
Wysłany: 2006-03-12, 14:45   

A może koleś rozwiercał dysze? ten co miał Twojego traba przed Tobą? albo coś w ten deseń?
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2006-03-12, 14:56   

wyciek z chłodnicy teoretycznie nie powinien zapowietrzać układu gaźnika. no ale różnie to może być... Mi jak ciekła chłodnica to nigdy nie było problemów ze ssaniem ani z nagrzewnicą... A jak wyciekło płynu więcej jak 1-1,5 litra to nagle temperatura silnika szła na gwałt w górę i ogrzewanie przestawało działać. Ale wystarczyło dolać i bez odpowietrzania czego kolwiek działało dalej OK.
(mówię oczywiście o trabancie 1,1)

W Twoim przypadku trzeba ROZEBRAĆ GAŹNIK, wyczyścić i wysmarować wszystkie elementy ruchome, zlokalizować nieszczelności w układzie bak-przewody - żeby nie waliło benzynką.

i będzie ok
 
 
PJ4cK
Gość
Wysłany: 2006-03-12, 15:10   

Z chłodnicy nie ubywa na tyle, żeby coś się mogło dziać, utrzymuję poziom płynu w normie. Z dyszami to nie wiem, nie znam się na tym, myślę że mechanik by zauważył czy coś dziwnego jest, w końcu się niby na Trabach zna.
Nieszczelności na przewodach nie ma, cały smród to wina nieszczelnego baku jak tankuję do pełna.
Pytanie: czy jestem w stanie sam rozebrać ten gaźnik i go wyczyścić? Jak potem mam ustawić odpowiedni poziom benzyny w nim, pływak itd? Czy dobrym pomysłem byłoby kupno zestawu naprawczego do gaźnika z Motirexu, czyli nowe dysze, zaworek iglicowy i membrany? Jestem w stanie sam to wymienic? Czy to spalanie nie może być winna walniętego ssania? Stąd moje pytanie o wymianę całego modułu ssania - można kupić to oddzielnie?
Do Piotra Czaińskiego - odpalam na ssaniu, problem jest z tym że to ssanie niemrawo się wyłącza, bynajmniej nie tak jak opisałeś :D. A ten "mechanik" to jak pisałem podobno się zna, adres warsztatu znalazłem tu na stronce.
 
 
JaJer
Gość
Wysłany: 2006-03-13, 10:00   

Gaźnik to bardzo delikatna sprawa, wirtualnie chyba się nie da. Czas wyłączania ssania reguluje się (zakłdając ze wszystkie elementy są sprawne).Wydaje mi sie że najlepszym rozwiązniem dla Ciebie będzie spotkanie z prawdziwym gaźnikowcem.
Osobiście odradam Tobie "grzebanie" w gaxniku. Sprawdź jedynie czy wszystkie "rurki" i połączenia elektryczne są na miejscu i dobrze się trzymają, oczyść styki itp. Jak zaczniesz sam rozbierac gaźnik może dojć do takiej sytuacji że rozsypie się i nie będzies wiedzał jak złożyć.
Pozdrawiam.
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2006-03-13, 18:39   

nie jest to żadna skomplikowana sprawa. Wystarczy uważnie odserwować przy rozbieraniu i złożyć tak samo niczego nie gubiąc :)
Co do zestawu naprawczego to ja bym się w to nie pchał. Sądzę że absolutnie nie ma takiej potrzeby...
Jeśli silnik ma odpowiednią dynamikę i osiągi to generalnie gaźnik musi być ok, gdyby miał rozkalibrowane dysze to napewno nie pracował by normalnie (był by słaby, kopcił, były by trudności z odpaleniem itp).
Kup sobie lepiej książkę wartburg 1,3 tam masz łopatoligicznie wszystko wyjaśnione n/t gaźnika...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 12