|
Połamany karton |
| Autor |
Wiadomość |
Wojtek Brzozowski
Gość
|
Wysłany: 2005-11-24, 21:11
|
|
|
Moi mili. Nie jestem w stanie bez przeklenstw wyrazic uczuc ktore przepelnily moj umyslm i cialo kiedy wychodzac dzis na parking zobaczylem ... No wlasnie... Po prostu efekt jest taki ze mam porysoiwany o polamany tylny blotnik. (Ach chcialem dodac ze kocham torun i mistrzow kierownicy z tego wspanialego miasta - wbita w torun) Za bardzo ni chialbym zdejmowac tego i zajkladac nowego. Wolalbym jakos go poskladac , posklejac, wygladzic i pomalowac. i tu pytanie moje - jak? Patrzylem na forum, ale to bylo odnosnie innych kwestii a ja chcialbym prosto w moja wku....na morde. Mam to zrobic jakimis matami i jakas zywica potem szpachla papier scierny, podklad filler i lakier?? Moge prosic o dokladny opis czego mam uzyc??
DDR |
|
|
|
 |
Kuba Depa
Gość
|
Wysłany: 2005-11-24, 22:19
|
|
|
witam, ostatnio mialem podobmy przypadek ale niestety musialem odkrecac blotnik. Ja kleilem go zywica ktora kupilem w sklepie z osprzetem zeglarskim. zaplacilem za nia 15 zl za litrowy sloik (mniejszych tam nie sprzedawali) a resztę i tak potrzebowalem. Tobie polecam gotowy zestaw (zywica + utrardzacz+ mata). Kosztuje on ok 8-10 zl.
Dla czytelnosci napisze ci w punktach jak to wszystko zrobic:
1- OD SRODKA czyscisz miesce peknieci w promieniu 10 cm bezyna ekstrakcyjna.
2- miejsce pekniecia smarujesz rozrobiona zywica (przpis bedziesz mial na puszce) i okolice pekniecia, na taka szerokosc jaki bedziesz mial pasek maty.
3- na posmarowana powieszchnie przykladasz pasek maty (musisz posmarowac grubo klejem zeby mata przesiakla nim) i czekasz az klej sie zżeluje (zgalarecieje) ok 10-15 minut
4- nakladasz druga warstwe kleju i mata wszystko jeszcze z gory posmaruj klejem i tak zostawiasz na 24 h NIE ROZRABIAJ ODRAZU CALEGO KLEJU TYLKO NA KAZDA WARSTWE OSOBNO BO TYM KLEJEM MOZNA KLEIC TYLKO DO OK 10 MINUT PO ROZROBIENIU BO POTEM ZROBI SIE Z NIEGO GLUT!
5- Z ZEWNATRZ Jesli jest duze pekniecie to polecam szpachle z wloknen szklanym (7-8 zl) to wtedy bedzie bardziej elastyczne, a jesli nie to zwykla, moze byc nawet wykanczajaca. Mieszasz ja (tez ile potrzebujesz ) i nakladaj cienko to bedziesz mial miej do szlifowania;-) Polecam papier scierny 240 na poczatek a poten 400
6- jesli jest potrzeba to nakladasz szpachle jeszcze raz i slifujesz juz na gotowo.
7- jesli masz juz miejsca szpachlowane wyszlifowana na gladziutko, to caly blotnik matowisz 400 (jesli bedziesz malowal caly jesli nie to te miejsca ktore bedziesz malowal)
8- na zmatowiony blotnik nakladasz podlad (najlepiej wypelniajacy)
9- po wyschnieciu czyscisz DELIKATNIE!!! 400 i na to dajesz lakier nawieszchniowy (ze dwie warsrwy)
10- cieszysz sie ze to juz koniec, i podziwiasz efekt swojej pracy
Napisalem jaknajbardziej szczegolowo i czytelnie potrafolem. Jeszcze jedna uwaga, jesli blotnik masz pekniety zaraz przy nadkolu i niezabardzio jest jak dojsc z klejem i mata to obawiam sie ze bez sciaganiecia blotnika sie nieobejdzie;-( |
|
|
|
 |
Kuba Depa
Gość
|
Wysłany: 2005-11-24, 22:24
|
|
|
| jeszcze jedna mala ale cenna uwaga Jak bedziesz kleil to ubierz sobie gumowe rekawice!!! |
|
|
|
 |
kuzyn
Gość
|
Wysłany: 2005-11-24, 22:27
|
|
|
| Załóż nowy a czas który zaoszczędzisz lepiej spożytkuj niż reanimacja połamanego kartownu. |
|
|
|
 |
Wojtek Brzozowski
Gość
|
Wysłany: 2005-11-24, 22:42
|
|
|
dzieki za lopatologoczne wyjasnienie. Niezwykle bylem zaabsorbowany czytaniem Twej odpowoiedzi. ze ciekawa byla czyli :P Wsumie to dziury sa tylko wyzej przysamym nadkolu idzie chyba tylko rysa.
Musze to przekontemplowac a mam cala zime i wtedy sie pomysli...
A co do wypowiedzi kuzyna to tez dzieki ale w sumie to na nowy blotnik tez bardzo duzo czasu zmarnuje. miejsca przyklejenia same sie nie wyczyszcza nie zabezpiecza, blotnik sam sie nie pomaluje (no chyba ze jakis fjniutki w moim kolorze znajde...). W kazdym razie to i to nie bedzie darmo i w sekunde.
No nic czasu mam duzo wiec mile widziane kolejne propozycje. w kocu co Tysiac glow to nie jedna.
DDR |
|
|
|
 |
|
|