|
Luz na wale :) |
| Autor |
Wiadomość |
Butcher
Gość
|
Wysłany: 2005-10-23, 21:11
|
|
|
Witam,
moj trabi jezdzil jak kupa... kolega doradzil remont silnika. Rozebralismy go i okazalo sie ze tloki i cylindry to tragedia... Planuje je więc wymienic. Natomiast waham sie co do walu. Na lewym cylindrze jest lekki luz góra-dól, jakis milimetr...
Czy wymiana wału jest konieczna? Ile sie dociera silnik na nowych tłokach i cylindrach?
PS. nie potrzebuje maszyny ktora bedzie jezdzic w wyscigach :)
pozdrafiam |
|
|
|
 |
Marcin & Marta
Gość
|
Wysłany: 2005-10-24, 09:03
|
|
|
Jeśli wał ma luz na milimetr to niedobrze.Po wymianie tłoków i cylindrów jak wzrośnie ciśnienie sprężania to na pewno się rozleci.Pytanie tylko kiedy?Na Twoim miejscu wymieniłbym również wał.
Pozdrawiam! |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2005-10-24, 14:02
|
|
|
Ej, ale luz milimetr góra-dół to źle? W Zwickałowie oglądaliśmy nowe piękne wałki i tam na kazdym były leciutkie luzy góra-dół. Pytaliśmy sprzedawców czemu tu jest luz, a oni odpowiadli że luz-góra dół jest nieistotny, ponieważ to luz na boki świadczy o zjechanym wale. Co prawda na migi gadaliśmy, więc niech ktoś mądry mnie poprawi...?
Generalnie na twoim miejscu poradziłbym się kogoś kto się zna i kto będzie w stanie ocenić, że wałek przejedzie jeszcze 5tys czy 50 tys km. Potem zadaj sobie pytanie ile chcesz trabantem jeździć i oceń czy wymieniać wszystko czy część...
Osobiście robiąc remont silnika polegający na wymianie tłoków, cylindrów zdecydowałym się na wymianę także wału, jeśli ten zostałby przez fachowca określony jako "zły stan" - szkodaby mi było ładować nowe tłoki a zwłaszcza cylindry na rozklekotany wałek. Tyle że troszke trzeba by było wsadzić pieniążków... Jeśli buda warta - ŁADOWAĆ i ocalić kolejne życie DDRowskiej myśli technicznej.
PS. KACZUCHOWYBORCOM MÓWIMY NIE (nie mogłem się powstrzymać) |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2005-10-24, 19:20
|
|
|
| Wracając do wału, to dzisiaj właśnie rozsypał mi się :( Sprężanie było duże, no i pewnie dlatego wał się sypnął. Jeśli chodzi o luzy na nowym wale, to góra/dół mam `1mmm, na boki ze 3mm (wał przebieg ok 1000km) |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2005-10-24, 19:22
|
|
|
| Oczywiście nie na tym co dzisiaj rozwalił mi sie :) |
|
|
|
 |
Butcher
Gość
|
Wysłany: 2005-10-24, 21:34
|
|
|
Hm... na boki ma luzy, podobno to nie ma znaczenia bo jesli jest w cylindrze to on go trzyma (?!) Ja nie za bardzo mam pojęcie o tym.
PS. jaka jest wartosc nieuzywanego wału korbowego DDR? I nowych tłoczków? |
|
|
|
 |
Sikor
Gość
|
Wysłany: 2005-10-24, 22:02
|
|
|
| Jak robisz remont, zrób i wał. Korbowód nie powinien mieć luzu ani na boki ani góra dół, bo to tylko przyspiesza zgon łożysk. Dotarcie silnika trwa około 2000 - 3000 tyś km. |
|
|
|
 |
Kuzyn
Gość
|
Wysłany: 2005-10-24, 22:33
|
|
|
| Sikor dobrze gada. Nie ma być luzów. Dopuszczalne są minimalne na boki, ale góra/dół kwalifikuje wał do wymiany (rozsypujący się wał robi wiele szkód w silniku więc lepiej nie ryzykować) |
|
|
|
 |
Butcher
Gość
|
Wysłany: 2005-10-25, 07:50
|
|
|
No to przypuscmy ze zakladam
- nowy wał
- nowe tłoki
- nowe cylindry (lub szlifuje stare)
to przez ten okres docierania, jakby to mialo wygladac? jezdzic bardzo spokojnie, jak to wyglada w praktyce? Przejechac 3000 km jadac 50 na godzine?
PS. czy moglby mi ktos powiedziec po ile chodzi nowiutki wał, i nowe tłoki?
Pozdrafiam |
|
|
|
 |
Zbyszek 601
Gość
|
Wysłany: 2005-10-25, 08:11
|
|
|
Oczywiśce:
Regeneracja wału kosztuje ok. 250 - 300 zł i z tego, co wiem, z jakościa regeneracji różnie bywa.
Nowy wał można kupić od około 250 (to spora okazja, ale zdarzają się lepsze - Zbuk kupił chyba za 100 zł ) do 500 zł. Moim zdaniem nie ma co porównywać regeneracji z wsadzeniem nóweczki.
To że masz nówkę wał, nie oznacza, że będzie on pasował w kartery - nie wnikając w szczegóły rozróżniamy wały "z kołkiem" (nowszy) i "bez kołka" (starszy typ - ponoć wytrzymalszy).
Co do tłoków - oryginalne, niemieckie to rewelacja w porównaniu z węgierskim chłamem - myślę, że bez większych problemów znajdziesz kupca po 120 zł za komplet.
Co do cylindrów - najlepiej przeszlifować stare, tłoki są wykonywane w różnych grupach selekcyjnych, i trudno dobrać nowe, dobrze pasujące cylindry do posiadanych tłoków. W tym wypadku skonsultuj się z panem, który szlifuje cylindry - powie co i za ile. Ja posiadając nowe cylindry oddałem je do szlifu pod zakupione wcześniej tłoki - człowiek spasował je idealnie zachowując zalecany luz między tłokiem i cylindrem. Dobierając przypadkowy komplet z pewnością obniżysz trwałość układu oraz osiąganą moc (nie wspominając o możliwości zatarcia świerzo złożonego silnika).
Pozdrawiam! |
|
|
|
 |
Sikor
Gość
|
Wysłany: 2005-10-25, 08:43
|
|
|
| Co do docierania. Zainwestuj w lepszy olej (np do pilarek) Jeździć możesz z każdą prękością, byle nie używać za wysokich biegów przy niskich prędkościach. Np jechać 40 na 4 biegu. Wystrzegać się hamowania silnikiem. I to na tyle |
|
|
|
 |
Butcher
Gość
|
Wysłany: 2005-10-26, 13:11
|
|
|
no ja wlasnie kupilem:
- nowy, oryginalny wał korbowy
- 3 zestawy tłoków na 1,2,3 szlif (z pierscieniami i cala reszta)
- cale progi (gora i dol)
- cala masa linek i przewodow (niektore po 2) takie jak: linka sprzegla, hamulca recznego, przewody hamulcowe itp
- oryginalna kierownica od 601
- uszczelki do okien
- wycieraczka :)
- klosze przednie
- taki kwadracik do kierownicy z 4 dziurkami
- gumki na przeguby
od pewnego starszego pana, który trzymał to w stodole za... 100 zl :)
no i sie zastanawiam czy robic remont, czy sprzedac to wszystko w cholere... ponieważ mój zapał do trabanta okazał się nieco słomiany :( |
|
|
|
 |
Jakim
Gość
|
Wysłany: 2005-10-26, 21:01
|
|
|
NIE SPRZEDAWAJ, RÓB GO a zobaczysz jaką sadysfakcję będzie Ci dawała jazda własnoręcznie kręconym sprzętem, gdzie każda śróbka była pieszczona przez Ciebie.
Ps.
Sikorze, przejechanie (nie mówiąc o docieraniu) 2000-3000 tys km (czyli 2-3 milionów kilometrów)Trabantem zsługiwałoby na wpis do Księgi Guinessa hi hi |
|
|
|
 |
Sikor
Gość
|
Wysłany: 2005-10-26, 22:53
|
|
|
| Oj tam czepiacie jak zwykle :P |
|
|
|
 |
Butcher
Gość
|
Wysłany: 2005-10-26, 22:56
|
|
|
| hehe :) co za poemat... powalcze z nim jeszcze troche :) |
|
|
|
 |
|
|