|
Gumy stabilizatora |
| Autor |
Wiadomość |
_masklin
Gość
|
Wysłany: 2006-04-22, 21:01
|
|
|
Cześć,
Dzisiaj zabrałem się za wymianę gum, ale poległem, bo po odkręceniu nakrętki 22 odkryłem, że za nią jest 20. Takiego klucza nikt w okolicy nie ma. Czy u Was jest podobnie czy tylko u mnie ktoś taki patent wymyślił? Jutro jadę na Świebodzki po narzędzia. Jeżeli macie dla mnie jakieś dobre rady - tzn. czego jeszcze będę potrzebował, to bardzo proszę.
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2006-04-23, 19:17
|
|
|
a nie przypadkiem 21 ???
bo u mnie właśnie 21 był.
Ale to chyba żaden problem, bez problemu można taki klucz kupić. Od razu dobra rada - kup konkretny klucz nasadowy, bo ta nakrętka jest konkretnie doje.b.ana i np w moim przypadku konieczne było nałożenie na końcówkę klucza nasadowego dwumetrowej rury... |
|
|
|
 |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2006-04-26, 08:59
|
|
|
| mechanik wziął ode mnie za wymiane /1 strona/ 10 zeta.czyli koszt sredniego klucza. |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2006-04-26, 15:01
|
|
|
| miał byś klucz za te kase, i satysfakcje że zrobiłeś sam :) |
|
|
|
 |
_masklin
Gość
|
Wysłany: 2006-04-27, 18:08
|
|
|
mechanik wziął ode mnie za wymiane /1 strona/ 10 zeta.czyli koszt sredniego klucza.
Fajnie masz. Ode mnie wziął bydlak 60 zeta za obie strony Nigdy więcej tam nie pojadę. A musiałem niestety, bo rzeczywiście ta 21 (nie 20) jest doje***a strasznie i bez podnośnika jej odkręcić się nie da, a w domu nei mam Jak próbowałem ją odkręcić to mi się klucz wygiął!
W każdym bądź razie Wrocławiacy, omijajcie auto serwis "Maxi" na Żmigrodzkiej 185.
Pozdrawiam gorąco. |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2006-04-27, 18:16
|
|
|
Fajnie masz. Ode mnie wziął bydlak 60 zeta za obie strony To i tak nie jest zle. Kto ci sie teraz za taka cene podejmnie zabawy przy "archaicznym" aucie (z punktu widzenia mechanika) |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2006-04-29, 10:10
|
|
|
| 60 zł to wcale nie tak drogo... za 10 zł to by mi sie koła zdejmować nie chciało :) |
|
|
|
 |
peeter
Gość
|
Wysłany: 2006-05-01, 13:57
|
|
|
| no to ja sie wypowiem własnie wymieniałem w trabancie: klocki, szczęki, gumy od stabilizatora wachacza, końcówki drażków i spawałem kawałek podłogi i zapłaciłem 100zł. Wydaje mi sie ze spoko:)Pozdrawiam |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2006-05-01, 19:19
|
|
|
| jasne że spoko. są ceny i ceny... zależy u kogo robisz i czy ktoś rozumie to że naprawia trabanta, czy może ktoś naprawia AUTO i bierze kasęza robotę a nie za TRABANTA,albo inne auto... |
|
|
|
 |
peeter
Gość
|
Wysłany: 2006-05-01, 21:35
|
|
|
| wiesz to był starszy koles ktory w swoim zyciu robił syrenki wartburgi i inne kultowe autka:)do tego zajomy ojca i z tej samej wsi:) Pozdrawiam |
|
|
|
 |
radzieckii
Gość
|
Wysłany: 2006-05-05, 16:42
|
|
|
| Ja wykręciłem cały stabilizator, zaniosłem do garażu, w imadło i na spokojnie szlifierką... Siłą rzeczy przerobiłem na 2x22, do tego wahacz po regeneracji. Niezłe wrażenia po takim remoncie. Cisza niesamowita. |
|
|
|
 |
|
|