|
<B>RATUNKU NA POMOC!</B> |
| Autor |
Wiadomość |
Jan Nartowski
Gość
|
Wysłany: 2005-03-31, 20:39
|
|
|
| Ostatnio naprawiałem z kumplem hamulce. wymiana szczek i oczyszczenie czego se dało. Moja 601 przejechała tego samego dnia z 80 kilosów zanim w koncu dojechałem do domu. W miedzy czasie cos tam zaczeło piszczeć pod klapą ale za bardzo sie tym nie przejałem. Dojechałem bez problemów. Kilka godzin pózniej musiałem gdzieś pojechać. Odpalam traba na luzie a w silniku zgrzyta trzeszczy jakby jakas zębatka poszła. Co to może być? boje sie go nawet odpalać bo zaraz silnik mi wybuchnie. Pomocy!!! |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2005-03-31, 21:05
|
|
|
Przyczyn może być tyle co włosów w mojej brodzie(czytaj:2mln) Padł altek i piszczy pasek,padło łożysko(któreś?)na wale korbowym,padło łożysko w wentylatorze i ...piszcy pasek,spadła "nerka" (przesłona karteru )z wału i zgrzyta i wiele wiele innych
Poważna sprawa ale witrualnie raczej nie nada i się nie da Szukaj kogos kto ma pojecie o mechanice i daj mu posłuchac Innej rady nie ma
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
|
|