|
nie kręci...zero reakcji |
| Autor |
Wiadomość |
Maciej Kurjański
Gość
|
Wysłany: 2005-03-11, 15:49
|
|
|
Witam
Jest taki problem(pierwszy od roku).
Zaczęło sie od tego że pare razy po odpaleniu trambi nie "wchodził" na obroty(ssanie oczywiście było wyciągniete). Trwało to kikla sekund i sie rozkręcał. Dwa dni temu "umarł":/
Zapalił, 10 sekund pochodził, ale i tak na jak by był zatkany,i zgasł.Niestety kręciłem go do rozładowania akumulatora. Następnego dnia z naładowanym aku. zszedłem na dół próbując odpalić...a tu lipa, nawet nie kręci. Nie ma żadnej reakcji...zero...
Proszę o pomoc.
Z góry dziekuje |
|
|
|
 |
Sebastian Kurantowicz (re
Gość
|
Wysłany: 2005-03-11, 16:29
|
|
|
| sprawdz dobrze polaczenie akumulatora z klemami, i czy masz kabel od minusa dobrze przykrecony do skrzyni. |
|
|
|
 |
sun7
Gość
|
Wysłany: 2005-03-11, 16:47
|
|
|
| dzieki za radę, jak tylko przestanie sypać to sie za to wezmę. Na szczęscie na razie nie musze nigdzie jeździć. |
|
|
|
 |
Sebastian Kurantowicz (re
Gość
|
Wysłany: 2005-03-11, 21:17
|
|
|
| to musi byc cos z akumulatorem jezeli przed wyjeciem krecil a teraz nie chce. Jak juz zacznie krecic i nie bedzie chcial zapalic to wykrec swiece i zobacz czy sa mokre, moze gaznik Ci sie zapchal. |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2005-03-12, 20:07
|
|
|
Jeśli nie padł rozrusznik...zajrzyj do aparatu zapłonowego (mechaniczny znam elektronika nie)
"Niewkręcanie się"na obroty może świadczyć o
-zalana świeca
- brak iskry(defekt ap.zap.)
-po prostu pali na jeden gar i dlatego nie wchodzi na obroty
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Karol "MaxXx&
Gość
|
Wysłany: 2005-03-13, 11:53
|
|
|
| lub coś z odśrodkowym regulatorem, np. sprężynki. Wał się obraca ręcznie? |
|
|
|
 |
sun7
Gość
|
Wysłany: 2005-03-13, 13:06
|
|
|
Zrobiłem tak jak radziliscie plus to na co wpadłem. Wyczysciłęm klemy, sprawdziłem(wizualnie)okablowanie, zmieniłem swiece...nic zero, bez zmian. PO przekręceniu stacyjki słychać małem "pykniecie" i cisza.
Najbardziej dziwi mnie fakt że przed rozłądowaniem akumulatora jeszcze kręcił rozrusznik, a teraz nic.
Prosze o pomoc, bo już brak mi pomysłow... |
|
|
|
 |
sun7
Gość
|
Wysłany: 2005-03-13, 13:08
|
|
|
| A zapomniałęm napisać,a może to być bardzo istotne...to jest 601, bez żadych nowszych rozwiązań :) |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2005-03-13, 17:52
|
|
|
Czy 601 czy1.1 to rozrusznik działa tak samo(w merolu też)
Jeśli masz możliwość(miernik) sprawdż napięcie na aku Może ma padnięte cele i zostało 6v?
Może padł rozrusznik?(elektrowłącznik raczej nie bo "pyka")Mogły się zawiesić szczotki w rozruszniku Puknij w niego lekko(kluczem,rurką met)Po przekręceniu kluczykiem sprawdż czy rozrusznik nie jest gorący
Wyjęcie rozrusznika to nie filozofia(raczej)dwie śruby M10 do warsztatu(jeśli nie kumasz za bardzo mechaniki to tak zrób bo dojść do ładu z rozrusznikiem to JEST filozofia)Tylko nie zapomnij odpiąć aku!!
Słuchać "pyknięcie"więc prąd dochodzi więc raczej wina tkwi w rozruszniku(może tulejki trzeba zmienić?)
Zacznij od zmierzenia napięcia To że świecą swiatł i jest sygnał to za mało żeby kręcić rozrusznikiem!!
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
sun7
Gość
|
Wysłany: 2005-03-13, 18:42
|
|
|
| ja raczej nie kumam mechaniki(tyle co trzeba).sprawdze jakie będzie napięcie.będe go musiał pewnie zacholować, tylko jeszcze nie wiem gdzie(w Wawie) najlepiej... |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2005-03-13, 19:20
|
|
|
Łatwiej wyjąć rozrusznik włożyc do reklamówki i objechać mechaniorów(w książce telefonicznej w dziale elektromechaniczne)
To na prawdę TYLKO dwie śrubki i kable
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
sun7
Gość
|
Wysłany: 2005-03-13, 20:22
|
|
|
| moze rzeczywiscie tak zrobie... |
|
|
|
 |
sun7
Gość
|
Wysłany: 2005-03-14, 18:36
|
|
|
no wiec rzecz wygląda TAK:
-koledzy pomogli pchac trambika, i po jakis 200 metrach "załapał", ale tak samo jak wczesniej czyli na pół cylindra.
-bardzo dyzo białego z rury i zero obrotów...tylko baaardzo wolne obroty, ktore nawet nie dają mocy zeby jechac.
- Po zatrzymaniu i zgaszeniu silnika, oczywiscie nie dało sie zakrecic. wiec wracam do pkt. wyjscia... |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2005-03-14, 20:23
|
|
|
Pali na jeden gar
Wina w aparacie zapłonowym Jeśli mechaniczny to podpowiem jeśli elektronik niestety nie
Może cewki albo kable WNP?
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
sun7
Gość
|
Wysłany: 2005-03-14, 20:50
|
|
|
| też może byc zapłon(ale nie musi), zapłon zaplonem ale nawet rozruchu nie ma...zapłon jest mecaniczny |
|
|
|
 |
|
|