|
[353] Filtr stożkowy w dwusuwie |
| Autor |
Wiadomość |
Sikor
Gość
|
Wysłany: 2004-08-19, 09:11
|
|
|
| Ma ktoś cosik takiego? Jak się sprawuje silniczek po takiej zmianie? Najbardziej zalezy mi na opiniach właścicieli 353, ale odpowiedzi od "zwykłych" :P Trabancicarzy również mile widziane... |
|
|
|
 |
kuba_krakow (WLADZIO)
Gość
|
Wysłany: 2004-08-19, 21:36
|
|
|
| a ja się podepnę - miał ktoś może 3 gaźniki w 353?? |
|
|
|
 |
Sikor
Gość
|
Wysłany: 2004-08-19, 23:00
|
|
|
| Nie cwaniakuj! Jest jedna jedyna rajdówka 353 w Radomiu, ale facetowi brakuje jednego gaźnika. podobno przełożyli kiedyś dwa do widlaka, a jeden wcięło. |
|
|
|
 |
kuba_krakow (WLADZIO)
Gość
|
Wysłany: 2004-08-21, 00:38
|
|
|
wiesz, ja tam chce 3 gaźniki i dlatego się pytam :)
Tobie też polecam :) |
|
|
|
 |
Sikor
Gość
|
Wysłany: 2004-08-21, 13:54
|
|
|
| Chyba musiałbym miec swoją rafinerie żeby to wykarmić.... |
|
|
|
 |
kuba_krakow (WLADZIO)
Gość
|
Wysłany: 2004-08-21, 22:41
|
|
|
myślę, że jeden szyb w iraku byłby super :)
jeszcze by dla nas było paliwo po cenie promocyjnej ;) |
|
|
|
 |
morti
Gość
|
Wysłany: 2004-08-24, 21:02
|
|
|
| a mialo byc o stozkach heh .... czekam na wiesci |
|
|
|
 |
miedelnica
Gość
|
Wysłany: 2004-08-24, 22:21
|
|
|
| joł. ja mam 353 i od 3 dni mam też fajny filtr stożkowy, skołowany nie tyle dla bajeru, co z powodu czysto technicznego - nie mam żadnego dobrego pomysłu na filtr powietrza,a silniki nie lubią jego braku. robię tak: puszka oryginalna z 353 na gaźniku, potem dolot 20 cm i filtr stożkowy. ładne i mam nadzieję skuteczne. jak wytestuję dam znać. nie chcę dawać oryginalnego filtra, bo ten dziad się ledwo mieści pod maską. wiem, że żaden inny nie zastąpi oryginalnego i że zawsze będą straty, ale "trudno się mówi". puszczę nawiew zimnego powietrza na niego i już.;) |
|
|
|
 |
Wojtuś D
Gość
|
Wysłany: 2004-09-02, 22:30
|
|
|
| a wiec tak:gaznik jednoprzelotowy,na nim puszka oryginalna, i caly filtr z trabanta.na tym jezdzi. zalozylem otwarty filtr zamiast tego trabantowego - nie kreci sie na wysokie obroty- i tak na dwóch gaznikach bylo - na pol ssaniu jezdzil. zalozylem filtr z trabanta, ale bez obudowy- jeszcze gorzej. wiec pozostal na razie ten z trabanta.zaznaczam, ze po zmianie filtra nie bylo regulacji.moze ktos to oppisac, co i dlaczego? |
|
|
|
 |
miedelnica
Gość
|
Wysłany: 2004-09-03, 21:30
|
|
|
| wlot powietrza do dwusuwa to piekielnie ważna sprawa, więc się nie dziw. nie może go lecieć za dużo, filtr powietrza tłumi swobodny wlot powietrza i dzięki temu chodzi to jakoś. bez dobrego filtra nie można ustawić gaźnika, bo skala regulacji może nie obejmować takiego rozwiązania... ciężkim bólem przez to przeszedłem. zostaw ten trabantowy z puszką,albo znajdź jakiś stożek. a tak apropos-może byśmy się kiedy spotkali? mogę wpaść w Twoje strony... |
|
|
|
 |
Kuzyn
Gość
|
Wysłany: 2004-09-03, 21:50
|
|
|
skala regulacji nie jest
taka mała żeby nie dało się wyregulowac przez filtr powietrza gaźnika. |
|
|
|
 |
miedelnica
Gość
|
Wysłany: 2004-09-03, 21:52
|
|
|
| hmm, przy braku jakiegokolwiek filtra na prawdę mi jej brakowało. może powód był inny, ale już kilka silników padło w trabach z powodu braku filtra... |
|
|
|
 |
Wojtuś D
Gość
|
Wysłany: 2004-09-04, 00:14
|
|
|
| dzieki z aodpowiedzi, musze uruchomic w sobi ekonstruktora, i cos sie wykombinuje jak bedzie czasu troszka. pozd. |
|
|
|
 |
Sikor
Gość
|
Wysłany: 2004-11-01, 15:43
|
|
|
| Ja wykoombinowałem taki bajer (tylko że w warbie), podczas remontu spróbuję go zrealizowac, zonbaczymy jak to bedzie działało. Tłumik szmerów ssanie zostaje, od niego rura w kierunku wlotu w błotniku. Tam w odizolowanej termicznie puszce stożek. Metalowa rura dolotowa, owinięta ciasno węzykiem podłączonym do ogrzewania kolektora poprzez zaworek. To wszystko owinęte, wełną mineralną czy czymś innym dobrze izolującym ciepło. A po co to? Lato - otwieramy zamykamy zawór i mam doprowadzone zimnutkie powietrze do gaźnik, które nie podgrzeje sie nawet w komorze silnika. Zima - otwieramy zaworek, ewentualnie można jeszcze przysłonić wlot powietrza do stożka, a odkryć pokrywką puszki w której się on znajduje, i gaźnior dostaje ciepkutkie powietrze z komoiry silnikowej, ogrzane dodatkowo w rurze dolotowej. Mam nadzieje że efektem teog zabiegu będzie mniejsze spalanie. Co o tym sądzicie? |
|
|
|
 |
Psikus
Gość
|
Wysłany: 2004-11-01, 17:41
|
|
|
| moze sie sprawdzi, a moze nie...wkladaj, i opowiadaj, jak bylo :P |
|
|
|
 |
|
|