|
[601] Kierownica ciężko chodzi.. |
| Autor |
Wiadomość |
Grzesiek N.
Gość
|
Wysłany: 2004-07-29, 14:23
|
|
|
Właśnie odebrałem Trabika od mechanika po remoncie zawieszenia. Wszystko jest OK, tylko kierownica strasznie ciężko chodzi, podobno to z powodu złej jakości tulejek i ma się dotrzeć. Kiedyś ktoś na forum pisał że takich oporów nie powinno być, niestety nie mogę znaleźć tego tematu bo "szukajka" nie działa i nie znam żadnych konkretów. Dlatego pytam: Zostawić tak i czekać czy coś kombinować?
Dzięki.
pozDDRawiam.
GN |
|
|
|
 |
Wojtuś D
Gość
|
Wysłany: 2004-07-29, 20:29
|
|
|
| sprawa wyglada tak:jak robilem u siebie tulejki, bez wymiany sworzni, to bez zalozenia podkladek pod sworzen,kiedy skrecilem na mocno zeby luzu nie bylo kierownica ciezko chodzila, jak luzowalem, to albo sie odkrecalo albo byl luz.problem rozwiązaly podkladki regulujące luz. Opcja jest jeszcze taka, ze spasowali tulejki na ciasno i musza sie dotrzec. |
|
|
|
 |
kuba_krakow (WLADZIO)
Gość
|
Wysłany: 2004-07-29, 22:15
|
|
|
| ja jak robiłem zawieszenie to nie dałem żadnych podkładek dystansowych - spasowałem tak jak ma być, skręciłem i co?? i jest git. kierownica chodzi lekko, żadnych luzów - nawet przy prędkości 120 km/h (napisze, ze z góry bo dym się zrobi, że mi licznik kłamie...) |
|
|
|
 |
kuba_krakow (WLADZIO)
Gość
|
Wysłany: 2004-07-29, 22:17
|
|
|
| a - nasmaruj to tylko. ktoś zrobił to źle i dlatego ciężko chodzi. |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2004-07-29, 22:42
|
|
|
| A może przy przekładni ci coś pokręcił? Jeżeli tam się za mocno ściśnie to kierka chodzi cieeeenszko... Tak tylko głośno myślę! |
|
|
|
 |
kuba_krakow (WLADZIO)
Gość
|
Wysłany: 2004-07-30, 02:47
|
|
|
| też możliwe |
|
|
|
 |
kuba_krakow (WLADZIO)
Gość
|
Wysłany: 2004-07-30, 02:48
|
|
|
| a tak co do mechaników... ja bym się wolał pozbyć auta niż oddać go do "serwisu" nawet "autoryzowanego"... |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2004-07-30, 04:31
|
|
|
Witam.
Krótko mówiąc, kierownica po wymianie tulejek nie może ciężko chodzić. Nic się samo nie dzieje. Moim zdaniem jest to źle zrobione (źle spasowane).
Smarować oczywiście trzeba.
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
Grzesiek N.
Gość
|
Wysłany: 2004-07-30, 10:06
|
|
|
Dzięki za odpowiedzi. Pobawię się ze smarem i poczekam co się będzie działo.
dzięki
pozDDRo |
|
|
|
 |
Grzesiek N.
Gość
|
Wysłany: 2004-07-30, 10:13
|
|
|
Aha, jeszcze jedno...
Do mechanika mam raczej zaufanie bo to sąsiad który już mi kilka rzeczy naprawił i zrobił to naprawdę bardzo dobrze.
Czy jeśli zostawię to, żeby się "dotarło" to nic się Trabikowi nie stanie? Bo do tych oporów to się mogę przyzwyczaić, przy okazji trochę mięśnie się poćwiczy... :P |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2004-07-30, 21:21
|
|
|
| Oprócz maglownicy są jeszcze zwrotnice końcówki drążków Wszystkie opory się kumulują W orginale tulejki są z teflonu ale ciężko go dostać więc mógł ci zrobić z brązu albo mosiądzu Ale może faktycznie się dotrze Pozdrawiam |
|
|
|
 |
kuba_krakow (WLADZIO)
Gość
|
Wysłany: 2004-07-30, 22:12
|
|
|
| oryginalne tulejki z teflonu?? hmmm, czy ja wiem?? ja zakładałem oryginały niedawno, ale z czego zrobione były to nie wiem - wiem, że jaieś tworzywo sztuczne. A te nieorginalne mozna kupić, jest ich dużo i se je można w 4 litery wsadzić. O!! |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2004-08-01, 15:49
|
|
|
| Mnie dorobił z brązu i jest ok A o teflonie pisało w tej starej książce do traba i dlatego tak napisałem |
|
|
|
 |
kuba_krakow (WLADZIO)
Gość
|
Wysłany: 2004-08-02, 23:00
|
|
|
co do maglownicy - jak kupujesz nową to ma być tak spasowana, żeby nie miała luzów a żeby dało sie palcami (prawie beż użycia siły) wysunąć listwę zębatą. Jak będzie ciężko chodziła to się zdupi.
Zwłaszcza w 1.1 |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2004-08-03, 20:23
|
|
|
| Przepraszam Owo "zdupienie"polega na? Zatrze się? mnie właśnie dorabiał gość tulejki do maglownicy bo z nową było krucho i kierownica pracuje tak... no może nie ciężko ale bez luzów Osłony pozakładane towotu na maksa więc dlaczego miałaby się zatrzeć? Pozdrawiam |
|
|
|
 |
|
|