|
Rada potrzebna szybko |
| Autor |
Wiadomość |
Kuba Kowalewski
Gość
|
Wysłany: 2002-10-28, 20:42
|
|
|
Znowu zostawiłem auto na światłach. Niestety przewody miałem marne, więc rano nie mogłem odpalić z cudzego akumulatora. Trochę warczał, ale zakręcić nie chciał. Wieczorem wróciłem z nowymi przewodami, ale trabant zamiast kręcić zaczął dymić z przewodów elektrycznych.
W piątek muszę jechać na groby i będzie tragedia.
Przecież to nie Polonez i wilgoci się nie boi. Co się stało???!
Kto się podejmie naprawy??? Cena nieważna???
[%sig%] |
|
|
|
 |
Skazoo
Gość
|
Wysłany: 2002-10-29, 01:45
|
|
|
Masz zwarcie i tyle (i prawdopodobnie dlatego padł ci akumelatorek). Ale bez obejrzenia raczej trudno cokolwiek więcej powiedzieć.
[%sig%] |
|
|
|
 |
Paweł Filipczak
Gość
|
Wysłany: 2002-10-29, 14:11
|
|
|
Skad sie dymi?
[%sig%] |
|
|
|
 |
Kuba Kowalewski
Gość
|
Wysłany: 2002-10-29, 18:36
|
|
|
Oklice rozrusznika.
Jutro ktoś mnie podholuje do warsztatu. Trochę się boję amatorszczyzny, ale zobaczymy. Jak facet to zrobi może będę go polecał.
PS. Będziesz w listopadzie na zlocie? Bardzo chce zobaczyć twoje auto. Zdjęcia są inspirujące.
[%sig%] |
|
|
|
 |
Paweł Filipczak
Gość
|
Wysłany: 2002-10-30, 20:50
|
|
|
Jak z rozrusznika przy odpalaniu sie dymi (lub piszczy) to wina zbyt malego napiecia na akumulatorze. Wystarczy go naladowac.
[%sig%] |
|
|
|
 |
Granacik
Gość
|
Wysłany: 2002-11-01, 23:00
|
|
|
sprawdz dobrze kable pradowe. zrobione sa z drutu aluminiowego. chocaz to pol biedy. najczesciej glejuja sie klemy na akumulatorze. tego golym okiem nie widac bo odkowka aluminiowa w ktora zakuty jest kabel oblana jest olowiem w ksztalcie klemy. niewiem co za dupek to wymyslil. wymienilem na miedziaki i klopot z glowy na lata. ale przez to wzbogacilem sie w nowy akumulator. na poczatku jego podejrzewalem. objaw byl taki, ze napiecie bylo spox, prad ladowania tez, ale nie krecil tak ochoczo jak kiedys czyli wniosek, ze stracil pojemnosc.
starajcie sie zbyt dlugo nie katowac rozrusznikow. jak nie chce zapalic to krecic gora!!! 5sek i odczekiwac dluzsza chwile poniewaz mozna stopic szczotkotrzymacz i upalic przewody w szczotkach. strasznie delikatne dranstwo. no i musi byc zapewniony dobry kontakt elektryczny miedzy korpusem, stojanem, i szczotkotrzymaczem bo przez nie plynie pelen prad a aluminium lubi szybko i skutecznie korodowac na styku ze stala... jak sprzet w zime jest oporny to wyposazc sie w samostart. psikac najlepiej do rurki idacej od gaznika do gumowej kopuly na nim. to jest podcisnienie od termostatu sterujacego przeslona w dolocie przed filtrem powietrza.
aa i warto zainstalowac sobie biperek sygnalizujacy wlaczone swiatla po wylaczeniu zaplonu. na wolumienie kosztuje jakies 5zl. oraz przekaznik odcinajacy zasilanie swiatle po wylaczeniu zaplonu. |
|
|
|
 |
|
|