|
Alternator dla debila... |
| Autor |
Wiadomość |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2004-01-30, 23:11
|
|
|
Witajcie!
Potrzebuję szybkiej rady... Czy kompletny laik - amator - debil i półgłówek Trabanciarski poradzi sobie sam z rozkręceniem, przeczyszczeniem, zamontowaniem nowych szczotek oraz regulatora?
Proszę o info czy alternator da się rozkręcić tak, żeby go np. wziąć do piwnicy i tam sobie w nim dłubać czy nie ma takiej mozliwości i trzeba dłubać na dworze?
Jeżeli tak to jak się za to zabrać? Podnośnik? Inne specjalne rady?
Sorry za głupie pytanie, ale sami rozumiecie... jeszcze go nie rozkręcałem i nie wiem jak się zabrać...
poZDRÓWKO |
|
|
|
 |
Szulcz
Gość
|
Wysłany: 2004-01-30, 23:53
|
|
|
można sobie wykręcić i wziąść do piwnicy
ale uwaga!
warto go potem poooooożądnie przykręcic i dokręcić i wszelkie podkładki założyć.
jak jechałem na woodstock w sierpniu to nie dokręciłem pożądnie drania dzień wcześniej.
no i skubaniec odpał po 100 km... nie wesoło tym bardziej że rozpadł się na 4 części..
ale miałęm duuużego farta i alternator od duzego fiata w bagażniku na którym dojechałem do elktryka jakiegoś który miał boschówkę po regeneracji którą zmaontował mi za 50 zł.. potem jeszcze dołożył pasek klinowy bo mój się nadwyrężył..
ehh...
:) |
|
|
|
 |
qba_601
Gość
|
Wysłany: 2004-01-30, 23:57
|
|
|
przy zakladaniu szczotek przydaje sie kawalek nitki
jak bedziesz wkladal to pokumasz bpo co :) |
|
|
|
 |
brzydal
Gość
|
Wysłany: 2004-01-31, 09:40
|
|
|
| a przy wyjmowaniu bedziesz musiał sobie zniszczyc jeden klucz 13 ale nie przejmuj sie.... taki specjalny krociutki bardzo sie przydaje... po prostu nie ma jak sie dostac do jednej srubki |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2004-01-31, 17:14
|
|
|
Dzięki za rady - z pewnością z nich skorzystam!
Ale powiedzcie mi czy zabierać się za odkręcanie alternatora na podnośniku, czy nie trzeba autka podnosić do tej operacji? |
|
|
|
 |
Szulcz
Gość
|
Wysłany: 2004-01-31, 18:22
|
|
|
wygoniej zawsze jest podnieść go sobie od strony pasażera i podstawić coś pod próg - wielkiego pustaka albo kawał pnia. będziesz miał mniej okazji do naklęcia się.
ale bez podnośnika też dasz radę. |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2004-02-01, 00:17
|
|
|
| I to się nazywa pomoc trabanciarska... Już niedziela to chyba nie wypada grzebać pod blokiem? |
|
|
|
 |
mtrabant
Gość
|
Wysłany: 2004-02-02, 00:22
|
|
|
| co do niszczenia klucza to czegos nie rozumiem. Po co obcinac 13-ke? odkrecalem alternator juz n razy i zwyklym plaskim kluczem bez problemu dalo sie odkrecic.chyba ze totalnie zardzewiala sruba to mozna uzyc nasadki bo faktycznie plaski podchodzi troche na ukos.ale obciety?tym bardziej zapieczonej sruby nie odkreci. |
|
|
|
 |
|
|