Alex 1.1
Gość
|
Wysłany: 2004-02-16, 10:45
|
|
|
Witam na forum. Tej zimy znowy to się stało. Jedziemy sobie z maleństwem a tu zaczął się dławić w czasie jazy i padł. Po odłączeniu od pokrywy gaźnika przewodu idącego od odpowietrzenia aż się przestraszyłem. Waliło tędy coś w rodzaju kawy z mlekiem. Po odłączeniu owego węża udało się zapalić ale za to śmierdziało w kabinie. Miałem już takie jazdy zeszłego roku. Więc wymieniłem uszczelkę pod głowicą z jej planowaniem, pompę wody, uszczelniacze i szklanki. Nie mówiąc o simeringach po wywaleniu oleju. Dodam jeszcze że odma była czyszczona a na korku wlewu oleju dalej masło.
Ludzie co robić bo strach się ruszać z dzieckiem w trasę. Z góry dzięki i Pozdrawiam z zaśnieżonych Sudetów. |
|