AdamM (Trimm Trabb)
Gość
|
Wysłany: 2004-03-23, 08:30
|
|
|
Witam!!
Jak w temacie. Jadę sobie trabim, pada deszcz, a wycieraczki zamiatają tak jak trzeba. Zamiatają, pada, zamiatają, pada... Jak przestało padać i próbowałem wyłączyć wycieraczki to wyraźnie nie miały na to ochoty. Zamiatały dalej, a po pewnym czasie same się zatrzymały. Co gorsza pokopały im się prędkości zgarniania. Ta wolna prędkość całkiem zanikła, a na jej miejsce wskoczyła standardowa prędkość - czyli mam ją już w 2 pozycjach. Myślałem ze to problem jednego dnia, ale dziś wsiadam, odpalam a wycieraczki same się włączyły i za nic w świecie nie chciały się zatrzymać. Dopiero po jakimś czasie zmęczyły się czyszczeniem szyby i padły. Teraz boję się je ruszać...
Wszystkie kabelki sprawdzałem, nigdzie nie ma spięć.
Macie jakieś pomysły co to za dziwy dzieją się z moimi wycieraczkami?? |
|