|
Wymontowanie skrzyni |
| Autor |
Wiadomość |
bzurek
Gość
|
Wysłany: 2004-03-23, 20:01
|
|
|
| Witam, prosiłbym o w miare dokładne opisanie jak wymontować skrzynie i wymienic wolnobieżke. |
|
|
|
 |
kuba s. (WLADZIO)
Gość
|
Wysłany: 2004-03-23, 20:57
|
|
|
| wolnobieżka - hmmmm jeśli chodzi o wolne koło to Ci za bardzo nie pomogę (bo się w to nie bawiłem) ale za to bawiłem się w wyciąganie i wymianę skrzynki. ale napisze później bo teraz jestem wqr... na jednego gościa co łamie zasady forum i się jeszcze czepia że mu uwage zwracają.... |
|
|
|
 |
CaShu
Gość
|
Wysłany: 2004-03-23, 21:13
|
|
|
odkrecasz rozrusznik, 8 srob laczacych skrzynie z silnikiem, poduszke od skrzyni i ewentualnie jedna od silnika. nastepnie ruszasz silnik w bok i skrzynia wychodzi.
pozdrawiam
Lukasz |
|
|
|
 |
Wojtek K
Gość
|
Wysłany: 2004-03-23, 21:56
|
|
|
| a co z wolnym kołem? Bo do tego też się przymierzam...że trzeba zdjąć łożysko to wiem, ale co dalej?I w jaki sposób, żeby nie popsuć gorzej niż jest? |
|
|
|
 |
miedelnica
Gość
|
Wysłany: 2004-03-23, 23:07
|
|
|
| Cashu, nie 8 a 4 śruby. i nie 1 a 2 poduszki pod skrzynią, plus ta ewentualna spod silnika,ale niekoniecznie,bo wychodzi bez tego. To nie koniec,trzeba odmontować półosie (znam 3 sposoby-albo rozkręcasz przeguby i wyciągasz półosie,albo odkręcasz wahacz i odginasz zwrotnice i wyciągasz półosie,albo robisz tak,jak nakazuje podręcznik,ale to najgłupsze rozwiązanie). do tego odczepiasz linkę sprzęgła i wtedy dopiero wychodzi. Koledze przecież chodzi o 601, w 1.1 nie widziałem "wolnobieżki" (prawdę mówiąc wolnobieżki to widziałem tylko w rowerach- i nie ROVERach,ale w ROWERach) |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2004-03-24, 07:16
|
|
|
Wolne koło = wolnobieżka.
Zapewne najlepszym rozwiązaniem jest zakup nowego (MOTIREX około 35zł, UWAGA NA TYP są dwa rodzaje!).
Mozna też reanimować stare (wyszlifować powierzchnie i zwiększyć naciąg sprężyny + wałki o większej średnicy).
- chodzi o to, że wałeczki wygniatają dołki i trzeba się pozbyć tych dołków.
Jak rozbierzesz to szybko poznasz o co chodzi.
Wolne koło jest wewnątrz zębatki 4-go biegu.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
kuba s. (WLADZIO)
Gość
|
Wysłany: 2004-03-24, 16:57
|
|
|
Dobra. Ja powiem jak to się robi w profesjonalnym garażu w Krakowie ;)))))))
przynajmniej ja tak robiłem :)))
1. Żeby wyjąć skrzynię w 601 najlepiej jest się pozbyć silnika do tego. Sprawa jest prosta. Odkręcasz najpierw eozrusznik, wydech (kolektor zostaje jako uchwyt do wyjęcia silnika), rozkręcasz dolną poduszkę silnika od sanek (1 nakrętka 13mm) i odłączasz przewody od alternatora (UWAGA!! o ile z alternatorem sprawa prosta bo nie da się pomylić przewodó to przy prądnicy prądu stałego 6V należy oznaczyć przewody, żeby ich nie pomylić przy ponownym ich montarzu). Następnie odłączamy przewody od aparatu zapłonowego (radzę oznaczyć żeby potem nie pomylić). Następnie zasilanie w paliwo trzeba odłączyć od gaźnika i rozkręcić śruby łączące silnik i skrzynię. (4 z łbem 13). Proponuję jeszcze od zewnątrz auta wygiąć nadkole tak abyśmu przy wyjmowaniu silnika mieli więcej miejsca na przeciśnięcie się z obudową aparatu zapłonowego.
2. Po wyjęciu silnika, bierzemy się za odkręcanie skrzyni. Proponuję podstawić auto przodem na kobyłki i zdjąć koła. O ile sprawa z półosiami w strym typie jest prosta o tyle w nowym (3 a nie 2 kamienie w koronce mechanizmu różnicowego) trzeba zabezpieczyć kamienie aby się nie wysypały bo są dodatkowo łożyskowane na maluteńkich łożyskach igiełkowych (jak się igiełki wysypią to może być problem z ich poskładaniem i znaleźieniem). Ale to za chwilę. Wahache (dolne) należy odkręcić przy ramie pod silnikowej (po 2 śruby z nakrętkami i podkładkami sprzężynującymi 19mm), gdy mamy wahacze odkręcone (w starym typie wystarczy ten z prawego koła bo nie mamy problemu z igiełkami (dotyczy nowego typu półosi) a to jest delikatna sprawa... ) delikatnie (nie zdejmujemy żadnych gumowych mieszków z półosi!!) próbujemy zwrotnicą (prawą najpierw bo łatwiej) ciągnąć na zewnątrz auta, żeby półoś przy skrzyni wyszła do mieszka (chodzi o to aby kamienie weszły do mieszków i po ich zdjęciu tam pozostały - w starym typie najpierw odpinamy mieszki i wyciągamy półoś nie martwiąc się o to) Jak już poczujemy, że za fałdą gumy w mieszku siedzą trzy kamienie to możemy odpiąć mieszek od skrzyni i odłożyć półoś w takie miejsce aby nie przeszkadzała... Operację powtarzamy po lewej stronie.
Następnie odkręcamy skrzynię z poduszek i... targamy z auta. to by było tyle jeśli chodzi o jej wyjęcie.
Montaż w kolejności odwrotnej :)
Nigdy nie rozbierałem skrzyni od 601 więc co do wolnego koła Ci nie pomogę...
pozDDRawiam!! |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2004-03-24, 19:11
|
|
|
Ja wyjmuję skrzynię bez odkręcania wahaczy.
1. wyjąc silnik w/g opisu Kuby
2. zsunąć osłony gumowe od strony skrzyni.
3. odkręcić linkę sprzęgła.
4. odkręcić poduszki.
5 unieść i przesunąć w prawo skrzynię.
TERAZ SIE PRZYDA OSOBA DO POMOCY!!!!
6. przesunąć skrzynke do przodu auta, a druga osoba pilnuje kamieni i wyjmuje długą półoś.
7. przesuwając skrzynię w lewą stronę, wyjmujemy drugą półoś (pomoc w pilnowaniu kamieni jest niezbędna).
Można samemu, ale to zabiera znacznie więcej czasu i nikt nie słyszy siarczystych słów wypowiadanych co chwilę:)
Zadowoleni z wykonanej roboty siadamy i odpoczywamy :)
Wkładamy dokładnie odwrotnie.
Rozbieranie skrzyni:
wirtualnie trudno coś radzić, jedynie polecam rozwagę. Zanim coś zrobisz - pomyśl, a jeszcze lepiej zaproś osobę która już raz zepsuła rozbierając skrzynię, a jest Tobie przyjazna i pamięta swoje błędy. Będzie raźniej. Skrzynia w Trabim jest prosta jak w klockach LEGO. Nie można się jej bać. W najgorszym przypadku będzie trzeba się udać na najbliższy szrot i kupić inną.(ostatnio kupiłem za 30 zł. Wkładałem z drżeniem rąk, ale okazało się że jest super i śmigam na niej)
Życzę powodzonka. |
|
|
|
 |
miedelnica
Gość
|
Wysłany: 2004-03-25, 00:03
|
|
|
| eee... mnie się pomysł Kuby nie podoba. Wyjmuję skrzynię bez wyjmowania silnika i odczepiania tych wszstkich pierdoł i jest dobrze! silnik po odłączeniu go od skrzyni sam się ładnie przechyla i można wysunąć wałek sprzęgłowy! do tego 2 poduszki,po 2 śruby na wahacz i po 1 nakrętce na piaście i gotowe!nie prościej?zrobiłem to SAM i już za drugim razem cała operacja wejścia/wyjścia czyli wyjęcia i włożenia zajmuje 60 minut! A tak czy siak problem jest jeden i to w każdym przypadku - igiełkowe łożyskowanie kamieni półosi (sux!) |
|
|
|
 |
kuba s. (WLADZIO)
Gość
|
Wysłany: 2004-03-25, 11:26
|
|
|
| nie w każdym bo w starym typie zawieszenia się nie trzeba nimi przejmować bo ich nie ma. tam kamienie są prostokątne i nie mają igiełek. DDR |
|
|
|
 |
miedelnica
Gość
|
Wysłany: 2004-03-25, 11:49
|
|
|
| pisząc "w każdym" miałem na myśli każdy sposób zmiany skrzyni,a nie każdego traba..;) |
|
|
|
 |
|
|