|
[T601] Gaźnik wylewa benzyne odrazu po przekręceniu kranika |
| Autor |
Wiadomość |
Szulcz
Gość
|
Wysłany: 2004-04-10, 18:56
|
|
|
witam
szukałem dużo na forum,a le nei znalazłem takie przypadku jak mój. znalazłem o benzynie wylewajaćej się podczas pracy silnika, a u mnie jest inaczej.
a mianowicie:
zamontowałem nowy gaźnik i skubany zaraz po przekręceniu kranika pluje benzyną przez tą rurkie co w dół sterczy.
co to znaczy? coś z pływakiem? coś z zaworkiem iglicowym? tyle wyczytałem. ale co to do choelry pływak i co to do cholery zaworek iglicowy?
prosze o łopatologiczne wytłumaczenie
dozgonnie wdzięczny
Szulcz
pozdro601 |
|
|
|
 |
Narwaniec
Gość
|
Wysłany: 2004-04-10, 19:41
|
|
|
to zależy jaki model masz gaźnika,ale w każdym jest podobnie.Musisz odkręcić trzy lub cztery śrubki od góry gaźnika,są na klucz 8.najpierw oczywiście zakręć kranik i odczep przewód paliwowy.Następnie,po odkręceniu już dekielka gaźnika,ostrożnie go spróbuj zdjąć z niego.Zdejmij pływak i zobacz czy nic w nim nie pływa.trzeba również sprawdzić zaworek iglicowy
w tym celu odwróc do góry njogami ten dekielek i dmuchnij w miejsce gdzie wchodzi przewód paliwowy.jeżeli po lekkim naciśnięciu puszcza powietrze to znaczy że jest do wymiany.jeżeli potrzebujesz jeszcze rad to spróbuj się ze mną skontaktować telefonicznie,pomoge.Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Szulcz
Gość
|
Wysłany: 2004-04-10, 19:52
|
|
|
ok. myślę że wszystko kapuje. jutro po konsumpcji jaj, gdy się tylko rozwidni zabieram się do gaźnika.
dzięki wielkie! |
|
|
|
 |
Heniu Portier
Gość
|
Wysłany: 2004-04-10, 19:57
|
|
|
Szulcz!!!
Pamietaj o umyciu jaj przed spozyciem!!!
Z harcerskim pozdrowieniem
HP |
|
|
|
 |
Bart
Gość
|
Wysłany: 2004-04-10, 20:22
|
|
|
| sie wtrace... bo ja nalozylem kondona na ta rurke co sterczy w dol... i nie kapie... mocno zgrzeszylem ?? |
|
|
|
 |
Szulcz
Gość
|
Wysłany: 2004-04-10, 20:25
|
|
|
he he to jest jakaś metoda |
|
|
|
 |
Heniu Portier
Gość
|
Wysłany: 2004-04-10, 20:52
|
|
|
nalozylem kondona na ta rurke co sterczy w dol... i nie kapie... mocno zgrzeszylem ??
Bart........jak mozesz.........juz nakladajac kondona grzeszysz
poza tym, jak Ci sie udala ta sztuczka ze na rurke sterczaca do dolu nalozyles to paskudztwo?????????
))))))))))))))))))))))))) |
|
|
|
 |
Szulcz
Gość
|
Wysłany: 2004-04-10, 21:01
|
|
|
Oj Heniu Heniu
doprawdy. ja juz nawet w Twoim numerze IP zaczynam doszukiwać się jakiś podtekstów |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2004-04-10, 22:20
|
|
|
| Jak to jak założył? Kupił rozmiar azjatycki i jakoś naciągnał! |
|
|
|
 |
Szulcz
Gość
|
Wysłany: 2004-04-11, 00:08
|
|
|
apropo rozmiarów azjatyckich...
kupiłęm rękawiczki robocze robione w chinach. i wiecie jak chińczycy sobie wyobrażaja ręke europejczyka? wszytskie palce poza kciukiem są tej samej długosci i wielkosći!!! serio!
dżihad |
|
|
|
 |
Bart
Gość
|
Wysłany: 2004-04-11, 09:30
|
|
|
| o ile sobie przypomniam to "kondona azjatyckiego" zastapila mi koncowka rurki termo-kurczliwej o srednicy ok 5 mm. Przy robieniu elektryki zauwazylem ze gaznik ma niekontrolowany wyciek paliwa. Na ziemi obok lezala owa koncowka... dopasowalem jedno do drugiego... (nie podgrzewalem w celu skurczu!!!) |
|
|
|
 |
|
|