|
[(S)] Wahacz czyli |
| Autor |
Wiadomość |
Maximus
Gość
|
Wysłany: 2004-04-28, 07:57
|
|
|
Wstęp:
Pojechałem na coroczny przegląd swoim ledwo jeżdźącym bolidem gdzie Pan diagnosta sprawdza punkt po punkcie, aż dochodzi do punktu w którym należy sprawdzić auto od dołu. Podnosi Traba do góry i ...
tutaj właśnie rozpoczyna się ciąg dalszy mojej przygody z wahaczem, którą większość z was dobrze pamięta (jak nie to użyj opcji szukaj).
Lewy wahacz. Urwane środkowe ucho tak że wahacz trzymał mi się tylko na rurze wydechowej, akurat tamtędy przebiega.
Masakra!!!
Dzień wcześniej przyjechałem do domu z Warszawy 400km.
Wiem że po świętach trzeba będzie wracać do Warszawy ale jak bez trabanta wrócić??? spawać sie raczej nie da trzeba załatwić wahacz. Pojechałem na szrot a tam ok 10 prawych i 1 lewy - złamany!!!
Katastrofa!!!
Happy end czyli szczęśliwy koniec:
Totalnie przez przypadek spytałem pewnego znajomego czy nie wie gdzie, ktoś mógłby mieć wahach za nie wielkie pieniądze? po czym wskazał mi pewnego kolesia - MASAKRA!!!
4 garaże NOWYCH CZĘŚCI DO TRABANTA
Kupiłbym wszystko ale wziołem tylko 2 wahacze, nie jest tani ale wszystko NOWE!!!
Wahacze prosto z NRD z łożyskami, ośkami, bębnami, szczękami, linkami i zapachem Zwiekau
TYLKO ZAKŁADAĆ i chyba wiecie co zrobiłem??? - rozebrałem!!!
Ale nie jest tak tragicznie... |
|
|
|
 |
Robert LIMES Chodnicki
Gość
|
Wysłany: 2004-04-28, 08:12
|
|
|
czy namiar na gościa to tajemnica spowiedzi??? ;)
bo moze są tam rzeczy których poszukuja bezskutecznie inni...
a swoja drogą ja tyz jestem troche co po wymianie właśnie lewego bo drugi raz wyrwało sie spawany juz wcześniej dolny punkt mocowania szczęk hamulcowych...
na szczęcie w starych bębnach było DUUUZO WOLNEGO MIEJSCA :D i szczeki miały jak sie poukładac w wersji FreeStyle :D |
|
|
|
 |
jasQ
Gość
|
Wysłany: 2004-04-28, 09:20
|
|
|
Tez to przerzylem juz kiedys wiec znam ten obiaw ( mowie o wyrwaniu dolnego mocowania szczek). Jakis rok temu wymiana wahacza. I taki namiar by sie przydal gosciu szybko oproznil by te garaze chyba ze ma ceny z kosmosu. Powiem szczerze jak mial bym wymieniac to wolal by,m zaplaci i nowy wstawic niz szukac po szrotach czegos co sie jeszcze nadaje do uzytku wtornego.
Pozdrawiam jasQ |
|
|
|
 |
miedelnica
Gość
|
Wysłany: 2004-04-28, 12:57
|
|
|
| ej, Bodzio, a czasem to nie Ty mnie uczyłeś, jak się blachą 2mm obspawuje ucha wahaczy...? czyżbyś mnie uczył, a sam w końcu nie zrobił? Oj Bodzio, Bodzio... |
|
|
|
 |
Hajs
Gość
|
Wysłany: 2008-04-22, 15:06
|
|
|
Witam. Odkopuje temat.
Jest taka sprawa. Własnie mam zdjete oba wahacze, wyczyszczone z rdzy i mam zamiar je przemalować. Podobno wahacze trabanta lubia sie urywać ;)
Powiedzcie mi, ktore miejsce jest newralgiczne? Czy najcześciej urywa sie ucho przy podłodze, (poprzeczne) czy to przy błotniku (ciagnione) ??
Chce obspawac porzadnie tak, by było pewne, a teraz mam okazje.
Czekam na podpowiedzi. |
|
|
|
 |
Eagle
Gość
|
Wysłany: 2008-04-22, 19:15
|
|
|
| Były jeszcze inne tematy o wahaczach na forum i tam wszystko jest. U mnie są przewiercone na wylot te mocowania przy błotniku i chyba to się częściej urywa. |
|
|
|
 |
Sikor
Gość
|
Wysłany: 2008-04-22, 22:12
|
|
|
| Sam wachacz raczej się nie urywa. Zrywa śruby które są wkręcone w podłogę. |
|
|
|
 |
kuba_krakow
Gość
|
Wysłany: 2008-04-22, 22:34
|
|
|
| wahacz sam też się urywa jak jest podgnity. Mi w zweitakcie poleciały 2 - najpierw prawy potem lewy |
|
|
|
 |
wnuq
Gość
|
Wysłany: 2008-04-25, 22:43
|
|
|
| chyba częściej w poprzecznej niz wleczonej...obspawac mozna... |
|
|
|
 |
rafcio1
Gość
|
|
|
|
 |
rafcio1
Gość
|
Wysłany: 2008-04-26, 19:14
|
|
|
| Co z tym zrobić? trzeba szukać wachacza czy można gdzieś dostac części potrzebne do naprawy? i jak to nazwać? |
|
|
|
 |
rafcio1
Gość
|
Wysłany: 2008-04-26, 19:19
|
|
|
jejku sory za te go linka |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2008-04-27, 00:46
|
|
|
| calkiem nowe przewody hamulcowe widze.. :] |
|
|
|
 |
rafcio1
Gość
|
Wysłany: 2008-04-27, 01:34
|
|
|
| Jeszcze działają dobrze, ale fakt że już by sie przydało powymieniać to i owo. |
|
|
|
 |
Hajs
Gość
|
Wysłany: 2008-04-27, 09:13
|
|
|
| wyglada to na zerwanie sruby mocujacej. Wykreć rozwiertakiem stara śrube i kup nowa o twardości 10.9 .Co do romiaru to Ci nie podam, bo juz nie pamietam. |
|
|
|
 |
|
|