|
wkurzajacy rozrusznik |
| Autor |
Wiadomość |
mtrabant
Gość
|
Wysłany: 2004-05-05, 10:39
|
|
|
| Mam problem tego typu ze przy zalaczaniu rozrusznik nie zawsze zazebia sie z wiencem i nie kreci silnika tylko zgrzyta.Standardowo oznacza to zjedzony wieniec, ale u mnie jest inaczej: po wymianie wienca na nowy rzezi dalej (lapie wlasciwie przy 3-4 probie). Ogladalem zebatke rozrusznika - jest ok, przesuwa sie lekko tak jak powinna. Kable tez OK, sa miedziane dorobione.Wychodzi na to ze automat nie wbija zebatki do konca - czyzby byl do wymiany? Mial ktos taki przypadek? |
|
|
|
 |
Bart
Gość
|
Wysłany: 2004-05-05, 20:10
|
|
|
| ja mam tak ze 1 na 100 razy jak probuje zakrecic to jest yyyyyy!!! i nie kreci... rozrusznik oddawalem do naprawy 2 razy, zapłacilem jak za nowy albo i wiecej!! ale teraz mam dozywotnia gwarancje :D (tak mi koles obiecal) wczesniej musialem zapalac na biegu :( wiem ze ma z tym cos wspolnego szczeko- albo szczotko- trzymacz... rowniez taka nazwa jak bendix obila mi sie o uszy... |
|
|
|
 |
Joonior
Gość
|
Wysłany: 2004-05-06, 19:13
|
|
|
| elektromagnes czyli to małe ustrojstwo z boku rozrusznika.mianowice są tam takie styki,w środku.do nich z zewnątrz wchodzą śruby do których przytwierdzony jest kabel od baterii a drugi idzioe do rozrusznika.mianowicie chodzi o to abyś zdjął ten elektromagnes.odlutował dwa luty i odkręcił śrubki.wyjmij wszystko,odkręć duże śrubki od kabli te co są na zewnątrz i przeczyść styki,pewnie są nadpalone i niestykają.pozddroo ufff ale sie nastuałem,aż palce puchną... |
|
|
|
 |
mtrabant
Gość
|
Wysłany: 2004-05-17, 22:17
|
|
|
| reanimuje watek bo w sobote rozebralem rozrusznik i wyszlo szydlo z worka. Dobrze ze nie kupowalem innego bo okazalo sie ze wypadl tylko jeden kamien z widelek ktore wpychaja zebatke w wieniec no i dlatego dobrze nie zazebial. Dorobilem nowy kamien a przy okazji sprawdzilem szczotki i rozrusznik smiga jak nowy:)) |
|
|
|
 |
|
|