Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
[601]Sialalala-K.......urwal sie wahacz ;-)
Autor Wiadomość
Heniu Portier
Gość
Wysłany: 2004-05-17, 23:42   

Witam!!!!
Pewnie wiekszosc z was pamieta,jak sie skonczylo wyrwanie gniazda wahacza w moim Kombi ;-)
Wlasnie w piatek rozlozylem go na czynniki pierwsze,przecialem na pol i bede wywozic do punktu skupu surowcow wtornych ;-)
no i tu jest nastepna kwestia....Wczoraj tj w niedziele upierd.......mi sie wahacz znoow,tym razem w cfajtakcie..... 100 km za Wawa tez koorwa lewy.....Co ja mam z tym fantem zrobic????[na razie miejscowy "Czesiek' go tam jakos zainstalowal ale musze poprawic gniazdo tj obspawac....]Czy Ktos z Was zna niezawodny patent na wzmocnienie tegoz miejsca???Czy ja mam koorwa przesiasc sie na rower bo jezdzenie Trabantem nie jest mi dane???
Z harcerskim Pozdrowieniem:
Heniutek
 
 
miedelnica
Gość
Wysłany: 2004-05-18, 00:01   

długa śruba o wysokiej twardości, robiona na zamówienie u tokarza, na wylot, potem płaskownik (spory!) najlepiej łączący oba mocowania, no i dobre dwie nakrętki na każdą śrubę. i ten sam cyrk z wszystkimi czteroma mocowaniami.
 
 
miedelnica
Gość
Wysłany: 2004-05-18, 00:03   

OBSPAWUJCIE WAHACZE!
 
 
Heniu Portier
Gość
Wysłany: 2004-05-18, 08:30   

Miedelnica...Moglbys podessac mi na maila jakies rysunki,zdjecia itp???bede za kilkadni zakladac zawieche do nowej budy....dlatego przydaloby sie od razu to zrobic...
emalia:
pall_hajss@yahoo.com
Pozdro
 
 
miedelnica
Gość
Wysłany: 2004-05-18, 15:42   

nie mam ani rysunków, ani zdjęć. obspawać trzeba paskami z blachy 2-3mm ucho resoru( ucho ma 2 poziomo wystające ranty, je trzeba zespawać długim paskiem blachy który złapie ucho do reszty wahacza. nie potrafię tego wytłumaczyć, zrobię KIEDYŚ fotki... ech... bronię się za niedługo, cały dzień spędzam przed kompem-mojego kartona ostatnio widziałem 3 tygodnie temu na oczy. nawet nie wiem, czy tam jeszcze stoi... DRAMAT!
 
 
Paweł Filipczak
Gość
Wysłany: 2004-05-18, 16:27   

A moze wystarczy dbac o samochod i nie doprowadac do tego aby te fabrycznie nie obspawane ucha przegnily? Zauwaz, ze przez parenascie lat jakos te wahacze trzymaly...
 
 
miedelnica
Gość
Wysłany: 2004-05-18, 16:38   

niezupełnie, Papluś. trzymały kilkanaście lat i nie oznacza to, że jak Harry Portier wziął je pod swoją opiekę, zgniły w miesiąc! Oznacza to dokładnie tyle, że wahacze po kilkunastu latach się rozpadają...zresztą portier nie miał ich od nowości, nie miał wpływu na to w jakim dziś są stanie;trudno oskarżać go o to, że je doprowadził do przegnicia.

Ale Paplo poruszył b. ważną sprawę: wg mnie wahacze, zaraz po kupnie traba, należy wymontować z samochodu, wyczyścić z błota, a jeśli jest sporo rdzy - wypiaskować (już nawet w tym celu kupiłem pistolet do piaskowania). Jeśli wygląda dobrze,tzn. nie ma głębokich wżerów i ubytków - 3 warstwy najlepszego podkładu jaki istnieje na rynku, potem masa kauczukowa albo jakiś inny bitex i już.
 
 
Paweł Filipczak
Gość
Wysłany: 2004-05-18, 17:14   

a jeśli jest sporo rdzy - wypiaskować

No niestety, pistolet niezbyt sie przyda. Piaskowanie malo co daje w tym przypadku (sprawdzilem), trzeba sie udac na śrutowanie a po tym najlepiej pomalowac proszkowo.
 
 
miedelnica
Gość
Wysłany: 2004-05-18, 22:15   

śrutowanie?
 
 
...:HeniuPortier:...
Gość
Wysłany: 2004-05-19, 09:42   

Paplo....Moj Trabancik jak go zanabylem,Wygladal i jezdzil jak prawie nowka...Karoseria takze sprawia wrazenie,jakby byla w dobrym stanie....ale nauczony doswiadczeniem,nie bede ufal juz Trabancikowi ipoazdym zakupie pierwsze co zrobie to wlasnie wzmocnie mocowania...Niewazne jak zdrowo wygladalyby...
Miedelnica ;-)
Heniu...Nie Harry ;-P
 
 
mtrabant
Gość
Wysłany: 2004-05-19, 14:38   

jakie piaskowanie malo daje? Moze taki pistolet zabawka do malego kompresora tak, ale porzadna sprezarka+odpowiedni gruby piasek usunie z metalu wszystko. Ja mam szczescie ze znajomy czysci stalowe konstrukcje i ma cos takiego. piaskowal mi zezarte felgi i jestem pod wrazeniem. Srutowanie wiadomo jeszcze lepsze ale chyba trudniej dostepne. A z tymi wahaczami to mam traba 5 lat,wahacze sa chyba od nowosci i nic sie z nimi nie dzieje. Trzeba miec do nich pecha chyba.
A jeszcze o srutowaniu: w skrocie to samo co piaskowanie tylko ze calkiem sporymi metalowymi kuleczkami. Cienka blache potrafi pogiac. Nie ma do tego pistoletow(bo latajace kulki by pozabijaly i halas nie do zniesienia), sa specjalne komory w ktore wsadza sie detal i kulki nawalaja ze wszystkich stron. Stosowane najczesciej w odlewniach do czyszczenia surowych odlewow z przypalonej masy formierskiej.
 
 
kuba_krakow (WLADZIO)
Gość
Wysłany: 2004-05-19, 15:13   

no nie wiem czy trzeba miec do nich pecha... mi się już oba pourywały. a auto mam rok... i to nie od szarżowania tylko podczaj jazdy (albo po jakimś dołku).

pierwsze co zrobię, jak będę robił generalny remont, to wzmocnie te pieprzone wahacze...
pfuj!
 
 
Paweł Filipczak
Gość
Wysłany: 2004-05-19, 16:10   

ale porzadna sprezarka+odpowiedni gruby piasek usunie z metalu wszystko

Jezeli tak uwazasz...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0 sekundy. Zapytań do SQL: 12