 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
[1.1] Jak sprawdzić ładowanie akumulatora? |
| Autor |
Wiadomość |
Alan
Gość
|
Wysłany: 2004-05-25, 23:06
|
|
|
Witam.
Mam do Was pytanie i prośbę o poradę (może jest tu jakiś elektryk samochodowy?) - w jaki sposób sprawdzić czy alternator dobrze doładowuje akumulator?
Pytanie bierze się z tąd, że kilka dni temu w czasie jazdy leciutko żarzyła mi sie kontrolka ładowania (potem już tego objawu nie widziałęm). Wszystko było ok, aż tu nagle samochód miał kłopot z zapalaniem. Raz, drugi, trzeci i aku zdechł. Naładowałem go do oporu (sprawdzany był tym przyrządem do pojemności aku - taka "zapała" z rączką którą jak się przyciśnie do klemy to zapalają się diodki; w środku jest spirala z b.grubego drutu), wsadziłęm do autka - kontrolka normalnie gaśnie - i po dwóch dniach to samo - aku zdechł. Znów go naładowałem, na drugi dzień już miał kłopot z zapaleniem. Podłączam miernik - 12V. Ale przy próbie zapalenia silnika napięcie spadało do 5V - czyli aku znów padł.
Po kolejnym naładowaniu (które to już?!) sprawdziłem napięcie na klemach i jest tak:
- silnik nie pracuje - 12,2V
- silnik pracuje - od 13,3V-13,8V
A ile powinno być faktycznie? Słyszałem że ok 14, 14.4V. Wogóle to powinno się sprawdzić prąd ładowania a nie napięcie, ale jak to sprawdzić?
PS: miałem zapasowy nówka (DDR) regulator alternatora, założyłem go, ale nadal jest 13,3-13,8V. Czy te typy tak mają? |
|
|
|
 |
kuba_krakow (WLADZIO)
Gość
|
Wysłany: 2004-05-25, 23:13
|
|
|
jeżeli szczotki się kończą to ładowanie słabnie. Miałem to samo - wymieniłem alternator i działa ;).
Powinno być ponad 14 V ładaowania na obrotach (chyba) powyżej 1000 rpm.
ja miałem na obrotach koło 11 V :) |
|
|
|
 |
andy_k
Gość
|
Wysłany: 2004-05-25, 23:51
|
|
|
Kontrola ładowania polega na zmierzeniu napięcia w instalacji (np. na klemach akumulatora). Prawidłowe napięcie ma wynosic 14,4V lub nieznacznie mniej przy średnich obrotach silnika w instalacji 12V.
Prądu ładowania sie nie mierzy bo gdy będzie zbyt mały to napięcie również będzie mniejsze (jedno zależy od drugiego).
13,3 - 13,8 V to zdecydowanie za mało.
W pełni naładowany akumulator po kilku godzinach postoju powinien miec napięcie 12.8V +/- 0,1V.
Akumulator ładowany w trakcie normalnej eksploatacji w samochodzie jest naładowany w 70-80% i wtedy jego napięcie po kilku godzinach postoju (ustabilizowanie sie elektrolitu) wynosi około 12,5V.
12,2V to akumulator naładowany poniżej 50% pojemności znamionowej(jeśli jest w miare nowy i gęstośc elektrolitu jest we wszystkich celach taka sama).
Warto przy okazji (dośc często) sprawdzac gęstośc elektrolitu areometrem - kosztuje kilka złotych w kazdym sklepie motoryzacyjnym a pozwala przedluży trwałośc akumulatora.
[andy_k - nieladnie wrzucac reklame swojej firmy na forum - linia skasowana, prosze tego nie robic! - GB] |
|
|
|
 |
nobel
Gość
|
Wysłany: 2004-05-26, 10:55
|
|
|
| jezeli 13,8v to wedlug was malo to....kupa smiechu. racje ze mu sie szczotki skonczyly i za slabo dociskaja dlatego kontrolka sie czasem zapali. |
|
|
|
 |
kmicic
Gość
|
Wysłany: 2004-05-26, 11:12
|
|
|
jabym tak na wszelki wypadek jeszcze sprawdzil czy nie ma gdzies zwarcia. Amperomierz przy wyłaczonych odbiornikach zazwyczaj pokazuje "0";) Ale to tak dla pewnosci.
Pozdrawiam i miłej wymiany szczotek
Arek |
|
|
|
 |
Alan
Gość
|
Wysłany: 2004-05-26, 19:52
|
|
|
A więc tak:
Alternator wymontowałem i dla pewności cały rozebrałem aby posprawdzać:
wszystkie 9 diod - są ok.
Szczotki - są ok, można je wcisnąć jeszcze ok. 6mm więc jest jeszcze co się ścierać.
Uzwojenia - brak przebicia na masę, oporności uzwojeń ok (wg. informacji dot. sprawdzania alternatorów).
łożyska - ok, choć ja bym jedno wymienił :)
moduł regulatora - i tu kłopot. Podłączyłem go wg. schematu na stole (D+ d0 "+" zasilania, D- do "-" zasilania, między DW a D+ rezystor 10ohm/10W a z nim równolegle żarówkę). Wg. opisu powinna żarówka świecić przy napięciu od 11V do ok. 14,4V; powyżej 14,4V powinna zgasnąć. Oryginalny moguł który był w alternatorze NIE WYŁĄCZA przy 14,4V - wogóle nie wyłącza żarówki (to dziwne, bo aku musiał by byc przeładowywany a jest wręcz odwrotnie. Sprawdziłem też nowiutki moduł (o którym pisałem) "na stole" - takie samo zachowanie: nie wyłącza przy 14,4V - wogóle nie wyłącza Wsadziłem go do alternatora i (patrz pierwszy post) ładowanie 13,8V max. Akumulator zdechł?! Też chyba nie, bo aerometr po naładowaniu wskazuje zielone pole (czyli jest ok).
Ale zagadka (???) ................. |
|
|
|
 |
nobel
Gość
|
Wysłany: 2004-05-26, 21:17
|
|
|
| gdybys mial caly czas 13,8 to nigdy ci nie zdechnie aku. a jak ci sie szczotki wieszaja to czasem w czasie jazdy nie laduje . kiedys mialem podobne przygody i tez liczylem na alternator okazalo sie ze aku mial zwarcie miedzy plytami. a logiczne jest ze jak aku ma 12 to 13,8 bez problemu by go ladowalo. |
|
|
|
 |
andy_k
Gość
|
Wysłany: 2004-05-26, 22:52
|
|
|
| Przy napięciu ładowania ciągłym 13,8V akumulator osiągnie maksymalnie około 50% swojej pojemności, a przecież samochód jeździ z przerwami na skrzyżowaniach gdzie pobór jest większy (znacznie jesli jezdzimy na światłach), układ zapłonowy też pobiera energię i efekt jest taki ,że na krótszych odcinkach przy tak niskim napięciu prąd ładowania jest zbyt mały żeby doładowac akumulator (doładowac to co zostało z niego pobrane podczas uruchamiania silnika i podczas przymusowych zatrzymań podczas jazdy). |
|
|
|
 |
nobel
Gość
|
Wysłany: 2004-05-27, 12:45
|
|
|
| andy najlepiej to napisz prace dyplomowa na temat aku i ladowania. ja mam 14v na kazdych obrotach. a odbiornikow mam od h...radio wzmak swiatla itp a odcinki robie bardzo krotkie . |
|
|
|
 |
andy_k
Gość
|
Wysłany: 2004-05-27, 15:36
|
|
|
Nie czytasz - napisałem "doładowac" czyli utrzymywac poziom naładowania 60-80% pojemności.
14,0 jest dopuszczalne przez producentów akumulatorów więc nie wiem skąd ta ironia.
Prace dyplomową robiłem 20lat temu i od tego czasu zajmuje sie elektroniką pojazdową. Firmy zajmujące się dystrybucją akumulatorów nie podbijają z reguły gwarancji na akumulator jeśli napięcie ładowania jest niższe niż 13,9 przy wlączonych odbiornikach i poborze min 16A.
Widocznie masz nieprecyzyjny woltomierz ,a jeśli na każdych obrotach masz 14V (14.0V bo mówimy o precyzyjnym pomiarze) to masz zbyt wysoko ustawione wolne obroty bo na wolnych nie ładuje - powinno spada do około 12V.
Przy napięciu 14,0V stopień naładowania nie przekroczy okolo 65% i faktycznie problemów z akumulatorem nie powinno byc choc jest częsciowo niewykorzystany.
Proponuje abyś zapoznał sie z modyfikacją układów ładowania w "maluchach" (które słyną z kiepskiego ładowania) którą opisałem na swojej stronie i którą samodzielnie wykonało kilkaset osob i którą chciałem przedstawic jako ciekawostke ale niestety mój adres został wycięty. Podałem tam zależności napięcia od stanu naładowania akumulatora i bardzo wygodny sposób na kontrole stanu naładowania. |
|
|
|
 |
Alan
Gość
|
Wysłany: 2004-05-27, 18:45
|
|
|
Ok Panowie - problem już mam z głowy (i 77,- zł też ). Skończyły mi się pomysły i zawiozłem autko do elektryka (2h roboty i mogłem już go odebrać).
Na co chorował? Na wirnik. Uzwojenie na wirniku mialo rozlutowane polaczenie z pierscieniami i przetoczyli pierscienie na wirniku. Przeczyscili tez styki na bendixie przy rozruszniku (tam gdzie schodza sie kable z aku i z alternatora). Teraz caly czas trzyma 13,7V - 13,8V, na wolnych obrotach spada do 13V. To było powodem; mogłem sobie kombinować :D |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|