Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
[601] sprzeglo, docisk, ...???
Autor Wiadomość
Bart
Gość
Wysłany: 2004-05-12, 18:30   

A wiec tak... jechalem... chcialem zmienic bieg... no i sie nie udalo :(( po wstepnych ogledzinach okazalo sie ze sprzeglo nie rozsprzegla silnika ze skrzynia biegow. To jest tak przy wylaczonym silniku. Jak wylacze to wszystkie biegi wchodza :))... Idac dalej (linka sprzegla jest cała, nowa tarcza, nowy docisk) doszedlem do wniosku ze mechanizm w okolicach tej "łapy" ktora pociaga linką jest walniety. Koniec myslenia... odkrecilem skrzynie od silnika :)) nic nie wyciagajac z komory silnika! Teraz uwaga!! za dociskiem jest taki "dynks" co naciska na ten docisk jak wciskam pedal i wtedy powinien rozlaczyc sie silnik ze skrzynia biegow... u mnie tak sie nie dzieje...
Teraz pytania:
Czy ide dobrym tropem?? czy ten element ktory naciska na docisk moze byc przyczyna awarii tzn czy on sie sciera??
A moze ktos zna min grubosc tego elementu dociskajacego?? U mnie razem z tym metalowym ma 17 mm grubosci
Jezeli nie to co mysle to co ???
THX za odpowiedzi
PozDDR
 
 
nobel
Gość
Wysłany: 2004-05-12, 21:35   

to nie bedzie wina "dynksu" jak miales podciagneta linke sprzegla na maxa i i tak ci nie wysprzeglalo to wina jest w czyms iinnym ,sprawdz czy sloneczka nic nie blokujeczy noramlknie dziala odkrec je i stan na nim , jest mozliwosc ze pierscien na sloneczku jest krzywo i zle wysprzegla tarcze. nic wiecej mi nie przychodzi do glowy. powodzenia
 
 
Bart
Gość
Wysłany: 2004-05-12, 21:59   

ok jutro bede probowal... z dociskiem . dzisiaj troche sie zjobalem odkrecajac wszystkie inne duperele... docisk to chyba najgorzej umiejscowiona czesc w trabancie ;))
mi tez nic wiecej nie przychodzi do glowy...
dzieki
 
 
Grzegorz Zalewski
Gość
Wysłany: 2004-05-13, 07:05   

a ten dynks to lozysko wyciskowe :)
 
 
nobel
Gość
Wysłany: 2004-05-13, 08:11   

w innych autkach jest lozysko wyciskowe, a w trabim "dynks" :)
 
 
Grzegorz Zalewski
Gość
Wysłany: 2004-05-13, 08:19   

heheheh tak bo zaprzyjazniony mechanik jak to zobaczyl to niewiedzial czy sie smiac czy plakac i stwierdzil ze jest zatarte :)
 
 
miedelnica
Gość
Wysłany: 2004-05-13, 09:00   

to jest łożysko dociskowe cierne. w innych autach jest łożysko dociskowe toczne, a tu jest cierne ( kwarcowe ). najprawdopodobniej zeszlifowało Ci się, kup nowe i wsadź ( 2 zapadki sprężynowe tam są i musisz je wyjąć śrubokrętem górną do góry i dolną w dół ).wyjmij to, idź do sklepu, poproś o nowe - jak będzie znaczna różnica - kup nowe i wsadź. na tym łożysku dociskowym ciernym (...) masz takie 2 zeszlifowania skośne. jak zeszlifowań już nie ma - należy łożysko wymienić.
 
 
Bart
Gość
Wysłany: 2004-05-13, 09:11   

czy łożysko wyciskowe zwane "dynksem" można kupic w motirex?? na stronie firmowej bylem ale nie wiem jak oni to tam nazywaja... moze ktos rzucic na to okiem...albo jakis zamiennik zeby tez pasowal...
Danke schon
 
 
Bart
Gość
Wysłany: 2004-05-13, 09:17   

miedelnica :)))))) dokladnie o ten "dynks" mi chodzi :)))
mam to łożysko dociskowe cierne (lezy obok mnie na biurku)
zeszlifowan: brak

Dziekuje wszystkim za informacje, ide dzialac :D
 
 
Grzegorz Zalewski
Gość
Wysłany: 2004-05-13, 09:34   

hehehehehe lozysko dynksowe :) momentami przerazaja mnie te wynalazki :) w trabancie heh
 
 
Bart
Gość
Wysłany: 2004-05-13, 09:36   

temat uwazam za zamkniety mozna wykasowac lub zostawic na pamiatke :)) w [3miescie] nie maja "dynksow" a w motirex to nazywja łożysko sprzegła (37,58zł)
PAPAPA
 
 
Grzegorz Zalewski
Gość
Wysłany: 2004-05-13, 09:58   

hmm a szroty p[iwnice kolegow itp itd? jakbys byl w poznaniu to masz za browca :)
 
 
Bart
Gość
Wysłany: 2004-05-13, 10:56   

wrocilem z monster garage... docisk jest caly i dziala ufff... ale tarcza sprzegla (sprężynowa) 60,39 zł ktora kupowalem w grudniu (motirex)... juz nie jest spreżynowa...
1. Jak kupie nowa zwykla - 2 x tansza(przynajmniej sprezynki sie nie rozsypia..) to straszna kicha czy da sie jezdzic??
2. Czy moze jednak sprezynowa ??
3. Mam stara sprężynowa ale wtedy musze okladziny+nity kupic...
 
 
miedelnica
Gość
Wysłany: 2004-05-13, 11:02   

sprężynowe, czyli tarcze ze sprężynowymi tłumikami drgań są b.dobre. jeśli Ci się tak szybko rozsypała, to oznacza że coś było nie tak (może wina tego, że piłowałeś go na padniętym łożysku ciernym?). jak masz dobre sprzęgło ( mechanicznie ) to zanieś do zakładu,gdzie regenerują sprzęgła. za max.30-40pln nałożą Ci i zanitują nowe okładziny.ja na jednym sprzęgle zrobiłem 94tyś i jeszcze miało trochę.nie wierzę, że poszło samo od siebie w kilka miesięcy. chyba,że masz prawą nogę cięższą niż lewą;)
 
 
kuba_krakow (WLADZIO)
Gość
Wysłany: 2004-05-13, 17:34   

ale jest różnica pomiędzy tarczami węgierskimi i niemieckimi.
chociaż słyszałem, że te węgierskie nie są złe.

DDR
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0 sekundy. Zapytań do SQL: 11