|
[601] Rdzawy bak |
| Autor |
Wiadomość |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2004-06-24, 09:22
|
|
|
Witajta!
Po powrocie z Zwickau Trabi przywitał mnie brakiem chęci toczenia się... Okazało się, że zapchany jest kranik paliwa i benzyna za wolno kapała.
Powodem całego zajścia była rdza w baku! Nigdy nie tankowałem do pełna (zawsze ok 10l), a przed Zwickau nalałem pełny bak. Okazuje się, że bak jest w górnej strefie zardzewiały i benzyna wypłukuje rdzę i a rdzawy osad zatyka kranik. Jak uratować bak? Czy jest jakaś szansa na jego wyczyszczenie z rdzy w środku? Jeśli jest to co robić? Czy może już mam szukać innego? |
|
|
|
 |
Zbyszek 601
Gość
|
Wysłany: 2004-06-24, 09:41
|
|
|
| Sposobem na oczyszczenie z rdzy środka baku jest nasypanie do niego tłuczonego szkła i potrząsanie. Po operacji bak można wypłukać wodą, akcję warto powtórzyć. Przed wlaniem paliwka wlewamy do baku denaturacik, który zmiesza się z resztkami wody. Trzeba dobrze wypłukać, by usunąć całe szkło. BTW, u mnie jest to samo, trab nie chciał jechać do Zwickau właśnie z tego powodu... rozpracowałem to dopiero w sobotę, po sprawdzeniu wszystkich innych rzeczy.... Pech to pech... |
|
|
|
 |
GrzegorzB
Gość
|
Wysłany: 2004-06-24, 11:17
|
|
|
| To samo mialem - pomogl dr mix0l :)))) |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2004-06-24, 13:33
|
|
|
| Dr Mixol? Mam wlać 20 litrów mixolu i poprosić rdzę, żeby sobie poszła...? Hehehe... |
|
|
|
 |
GrzegorzB
Gość
|
Wysłany: 2004-06-24, 15:27
|
|
|
Pisalem o mix0lu - Dominiku z Jaworzna
;))))))))) |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2004-06-24, 15:51
|
|
|
Wiem Grześ... Fajnie by jednak było gdybyś podzielił się informacją w jaki sposób Ci pomógł... Potarł lampę Alladyna? Miał zaczarowany ołówek? Czy może pomodlił się do św. Helmuta opiekuna Trabantów?
Ech... tylko zaśmiecam forum... |
|
|
|
 |
kuba_krakow (WLADZIO)
Gość
|
Wysłany: 2004-06-24, 16:07
|
|
|
| potarł bak i wylało się z nieo 40 litrów V power'a ;)))) |
|
|
|
 |
Sikor
Gość
|
Wysłany: 2004-06-24, 17:50
|
|
|
| Ja mam inny sposó. Gwożdzie i/lub szkło nalać ropy i zatkać wszystkie odpływy i porządnie popmiąchać. A potem wylać rope i silnym strumieniem wody wypłukać reszte..... |
|
|
|
 |
kuba_krakow (WLADZIO)
Gość
|
Wysłany: 2004-06-26, 16:23
|
|
|
| no i potem denatem go! |
|
|
|
 |
Grzesiek N.
Gość
|
Wysłany: 2004-06-27, 18:38
|
|
|
W "Automobiliście" piszą tak:
"Rozpoczynamy od mechanicznego usuwaia rdzy. (...) [tutaj piszą o sposobie z kawałkami szkła] Po zakończeiu tego zabiegu, płuczemy zbiornik czystą wodą. Następuje odtłuszczanie oczyszczonej powierzchni przy pomocy środka "Tank-Cleaner" [firma Hoessler]. (...) Następny środek "Tank-Prep" usuwa ostanie ślady rdzy.(...) po wpłukaniu zbiorik musi całkowicie wyschnąć(...) zabieramy się za ostatnią operację, czyli właściwe powlekanie powierzchni. W małej puszce znajduje się jedoskładikowa żywica poliuretanowa POR-15. Wygląda jak gęsty srebrzysty lakier (...) Całość puszki wlewamy do zbiornika i ostrożnie go przechylamy. Nadmiar substancji należy usunąć zanim zaschnie (...) Już następnego dnia nastąpi utwardzenie elastycznej i trwałej powłoki ochronnej"
Ufff... Ale się rozpisałem...
pozDDRowienia |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2006-12-11, 17:53
|
|
|
Z serii wykopaliska.
Ktos wie gdzie taki preparacik do czyszczenia i zabezpieczanai nabyc? Bo kupilem sobie nowiutenki gaznik i szkoda mi go od razu zasyfic i w tym celu musze wyczyscic dokladnie zbiornik. To ze szklem sie czysci to jasna sprawa, ale wlasnie jak sie to zrobi i niezabezpieczy niczym to zardzewieje ze zdwojona sila wiec moze ktos slyszal o jakims jeszcze innym cudownym preparacie? |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2006-12-11, 20:22
|
|
|
| A jakby tam nalać po prostu odrdzewiacza firmy Dragon - zasysa rdzę jak marzenie - potrzymać nockę - potem wypłukać i zalać benzyną? |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2006-12-11, 21:54
|
|
|
| ale wlasnie problem w tym ze ja nie zalewam za czesto do pelna i moze ponownie zardzewiec. Wiec wolalbym go zabezpieczyc po czyszczeniu. Bo wiadomoze gola blacha szybko lapie rdze. |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2006-12-12, 08:30
|
|
|
| Spokojnie, tak szybko nie złapie - wszak paliwo lejesz z miksolem, tudzież innym olejem - a więc jest tłuste i zostawia film na ściankach. Jak jeździsz w miarę regularnie, to się tym nie przejmuj, na dołkach się chlupie w środku i nie zardzewieje. A jak auto stoi, to niestety pod korek i po krzyku. Tak czy siak setka jagodzianki na kościach nie zawadzi żeby związało i przepaliło wodę. |
|
|
|
 |
Spike Spiegel
Gość
|
Wysłany: 2006-12-12, 18:28
|
|
|
| ZBuk, twój ostatni pomysł wydaje się według mnie najbardziej rozsądnym :] |
|
|
|
 |
|
|