Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
RADY DLA LAKIERNIKA-AMATORA
Autor Wiadomość
ZBuK
Gość
Wysłany: 2003-10-27, 18:35   

Heja!

Może pomożecie mi w następującej kwestii:

JAK TANIO ALE PORZĄDNIE POLAKIEROWAĆ SWOJEGO TRABA 601?

Chodzi mi o to, czy lepiej u lakiernika czy samemu. Jeśli samemu to jak? Co trzeba zrobić, co kupić... Wszystkie wskazówki mile widziane.
Marzy mi się granatowy metalik (może być ten granat z palety FIATA).

Pozdrawiam
 
 
Mr Muzik
Gość
Wysłany: 2003-10-27, 21:17   

Powiem tak:
Jeśli chcesz na prawde dobrze i jeszcze metalikiem to lepiej zapoznaj się z jakimś lakiernikiem.
Ponieważ to są "rzadkie" (w sensie nie gęste)lakiery więc przygotówka musi być ideal (wierz mi, bo właśnie zakładałem się z moim lakiernikiem, że nie będzie widać i teraz mam jeden dekielek po prostu jak nie z tej bajki). jak wyczyścisz wszystko (np specjalną cykliną (z jakiegoś tworzywa) lub papierem ściernym np "100" lub "80"), potem wyszpachlujesz co trzeba i znowu wygładzisz papierkiem (tym razem już znacznie drobniejszym 120 - 240)to możesz się zabrać za... nakładanie podkładu (oczywiście specjalnego pod tą farbę, którą chcesz na wierzch) najlepiej natryskiem (wiele cienkich warstw zeby przykryć niedociągnięcia poprzednich robót) następnie wypada wszystko wygładzić drobnym papierkiem o ziarnie "360" - "500" (tu sam zobaczysz kiedy jest dobrze jak zaczniesz gładzić) i dopiero jak masz już powierzchnie taką, ze nawet mucha nie siądzie bo się ześlizgnie możesz zacząć myśleć o malowaniu:
odkurzasz, myjesz wszystko rozpuszczalnikiem, następnie dzielisz autko na sektory i oklejasz (bo całości na raz Ci się nie uda - choćby dach i reszta) i możesz malować bazą (metalizowaną) - ze 4 warstwy, ale sam zobaczysz czy coś jeszcze prześwituje czy nie (jak stwierdzisz,że juz nic nie prześwituje to jeszcze jedną warstwę i dopiero koniec). Nakładasz warswy metodą "na mokro" choć nie całkiem (musi lekko przeschnąć poprzednia warstwa zeby nakładać następną (15 - 30 min zależnie od wilgotności, temp itp). Następnie czekasz troszkę dłużej (troszke ponad 30min) i nakładasz tą samą metodą lakier bezbarwny (też kilka warstw). I to dopiero koniec malowania. Acha! Jak będziesz chciał oklejać na świeżo malowane to zaplanuj przerwę pomiędzy malowaniem a oklejaniem co najmniej 2 dni, bo może Ci lakier odchodzić z taśmą samoprzylepną. Wierz mi, mój lakiernik dał mi w tyłek strasznie chcoć wcale nie chciałem uzyskać efektu auta jak z fabryki. I śmiał się zemnie, ze zachciało mi się metalika to "trzyj i poleruj marcinku trzyj". Znacznie łatwiejsze w użyciu są lakiery typu renolak (ftalowe, karbamidowe itp), bo są gęstsze i łatwiej nimi ukryć rysy i nierówności przygotowania. W każdym razie życzę powodzenia.
Pozdrawiam
 
 
ZBuK
Gość
Wysłany: 2003-10-27, 22:29   

Wielkie dzięki MrMuzik!!!

Nie wiem tylko czy się cieszyć czy płakać... Z tego co piszesz takie lakierowanie to kupa roboty. I do tego bardzo precyzyjnej, zwłaszcza kiedy robi się to pierwszy raz! Mogą byc problemy. Rzecz w tym, że lakiernik zedrze jak za woły, a ja raczej wolałbym taniej...
Ile kosztowałoby mnie malowanie samemu (dobra farba, podkłady, bazy, papier itp) a i ile u lakiernika?
Ile farby schodzi na 601? (malowanie wewnątrz i zewnątrz, maska od spodu).
A może macie namair na jakiegoś lakiernika miłośnika Trabów z Krakowa, który zrobi to taniej?

poZDRÓWKO
 
 
Lewy81
Gość
Wysłany: 2003-10-27, 23:13   

Hmm Ja swojego malowalem sam... Kosztowało mnie to:
3*32zl - lakier czarny auto renolak 96
3*11zl - koretor do farby 33
2*16zl - podklad nubikor 32
1*22zl - 5l. benzyny ekstrakcyjnej 22
1*34zl - 5l. rozpuszczalnik RF04 34
3* 3zl - tasma do oklejania 9
3*12zl - baranek 36
1*18zl - szpachla uniwersalna 18
--------------------------------------------
+ 280zl


Do tego dochadza jakies pierdoly..ale w 300 zlotych sie zmiescilem.....i wyszlo calkiem niezle....:)

POZDRAWIAM...jak chcesz to daj znac..jest miejsce..sa ludzie chetni do pomocy...TRAB SERVICE służy pomocą :)
 
 
ZBuK
Gość
Wysłany: 2003-10-27, 23:34   

TRAB SERVICE? To jakiś warsztat? Czy jakaś nieformalna grupka zapaleńców dwusuwowych?

Malowałeś wałkiem czy pistoletem?
Gdzie jest duży wybór lakierów samochodowych w Krakowie?

poZDRÓWKO
 
 
Wojtuś D
Gość
Wysłany: 2003-10-27, 23:50   

na całego trabanta(zeby wyglądał jak po kąpieli w lakierze)łącznie z podłogą i wnętrzami drzwi wychodzi 3,5 litra renolaku+rozpuszczalnik i utwardzacz,nakładając 4 warstwy lakieru.Podkład,to najlepiej na trabanta nałożyc szpachle zatryskową NOVOL, bo po podkład akrylowy okazał sie niezbyt dobry pod renolak, ale pod matalik powinien byc ok.Przed polozeniem lakieru na gotowo radze podkład dokładnie wyczyscic papierem 800, inaczej jak sie dobrze przyjrzec będą widoczne drobne ryski.Pawodzenia w malowaniu!
 
 
Michał Olejniczak
Gość
Wysłany: 2003-10-28, 15:26   

Ja bym tam raczej radził jakiegos "profesjonalistę" albo chociarz kogos znajomego który już to robił.
Mojego pierwszego szerszenia malował kumpel-lakiernik ale ja sam miałem go przygotować.
W efekcie wyszło tak ze rzeczywiście przygotowałem ale nie tak jak trzeba, a że on miał dużo roboty kazał mi to komuś zlecić.
Pojechałem zrobili i znowu nie tak bo jak się teraz okazuje nowy właściciel musi robić teraz progi i tylną klape bo do końca nie wyczyścili jakiś tam zaczynek rdzy tylko zaszpachlowali i teraz wychodzi, pozatym Tomek musiał jeszcze raz podkład położyć. Za samo malowanie i poprawienie po partaczach zapłaciłem mu 600zł ja za materiały dałem ponad 400zł a partacze wizeli 300.

Poszuaj po SPRAWDZINYCH np.przez znajomych lakiernikach na wioskach.
Rozmawiałem z innym kumplem później, to z przygotowaniem w Kościerzynie kosztowało by mnie ok 700zł + materiały (ale i tak nie żałuje bo lakier jest/był położony super).
Ja teraz tak maluje Transita 2500zł z goscia materiałami; przygotowuje, maluje, robi blacharkę (jego reperaturki!!!) itd.
ten sam kumpel co malował mi Traba za samo malowanie i przygotowanie chciał min.3000 +blacharz.
 
 
ZBuK
Gość
Wysłany: 2003-10-28, 17:13   

OK!
W takim razie pytam otwarcie:
KTO KOGOŚ MI POLECI do polakierowania Traba w Krakowie i okolicach?

Pozdrawiam
 
 
Lewy81
Gość
Wysłany: 2003-10-28, 19:44   

Sluchaj malowalem sam..pistoletem w klubowym garazu....

Najpierw szpachlowanie, potem przycieranie papierem...szpachle zaczynalem 80 potem 320.... potem cale auto 320, potem podklad i papier 800... tam gdzie trzeba bylo znoof podklad i papier 800.. potem kapiel w benzynie ekstrakcyjnej... potem 4 warstwy lakieru... po trzech dniach papier 2500 przelecialem cale autko i na koniec pasta tempo...i nie jest tak zle :)

Zycze Ci powodzenia....

Gdybys mieszkal blizejj Łodzi to sluzylibysmy pomoca...
 
 
ZBuK
Gość
Wysłany: 2003-10-28, 19:50   

Dzięki Lewy za propozycję! Może jednak znajdę kogoś kto pomoże w Krakowie? Zresztą jak nikt sie nie znajdzie, to sam się zabiorę za malowanie Traba. Poczekam jednak chyba na wiosnę, bo teraz zimno, nawet w garażu.
Na wiosnę może kogoś znajdę, a jak nie to, wypożyczę garaż, pistolet i sam się amatorsko pobawię. Skoro wyflizowałem balkon własnoręcznie (pierwszy raz w życiu) i wyszło nieźle, to może i z lakierem pójdzie mi dobrze? :)

poZDRÓWKO
 
 
GrzegorzB
Gość
Wysłany: 2003-10-28, 20:14   

Gdzie lakiery kupowac to musialbys sie dowiedziec sie od Jozka...
Co do roboty to jest jest sporo - to juz wiesz...

Co do garazowej roboty: poloofke i przyczepe Jozek przygotowywal z pomoca ktoregos z braci i ojca, samo lakierowanie auta zlecil lakiernikowi, a przyczepe "pryskal" kolega z Wieliczki - efekt znasz...

Efekt w znacznej mierze zalezy od przygotowania powierzchni, oczyszczenia, podkladowania, zmatowienia, odtluszczenia.

Jesli nie masz garazu to raczej nie mysl o lakierze przed zima - nie ma to sensu.

Marzy Ci się granatowy metalik?

Garazowymi sposobami praktycznie nieosiagalny :(
 
 
ZBuK
Gość
Wysłany: 2003-10-28, 21:50   

Kurde!
Ale mi na ambicje Grzesiek wjechał!
Ja na wiosnę chyba jednak zaszaleję i spróbuję zrealizować marzenia - sam sobie walnę "metalik". Zobaczymy - najwyżej będzie pseudometalik i pseudolakierowanie.
WYZWANIE TO LAKIEROWANIE!
 
 
Heniu Portier
Gość
Wysłany: 2003-10-30, 10:11   

Najpierw szpachlowanie, potem przycieranie papierem...szpachle zaczynalem 80 potem 320.... potem cale auto 320, potem podklad i papier 800... tam gdzie trzeba bylo znoof podklad i papier 800.. potem kapiel w benzynie ekstrakcyjnej... potem 4 warstwy lakieru... po trzech dniach papier 2500 przelecialem cale autko i na koniec pasta tempo...i nie jest tak zle :)

Niom...ja swojego malowalem farba w spreju, efekt jest taki jak z pistoletu,warunkiem jest dobre przygotowanie powierzchni i dobre farby... Polecam "Colorworks"...Mi wyszlo chyba ze 180 -200 zlotych za wszystko-farby rozpuszczalniki papie rscierny i gazety :))))

pozdro4ALL
 
 
Grzesiek N.
Gość
Wysłany: 2003-11-01, 07:54   

Heniu, a malowałeś podkładem?
 
 
Mr Muzik
Gość
Wysłany: 2003-11-01, 20:35   

Cóż
Wszystcy piszą to co ja (innymi słowy, ale w sumie to samo). Ja mam to szczęście, że pracuje teraz w firmie, gdzie również pracuje lakiernik samochodowy, więc "po koleżeńsku" i tak dalej...
Nie proponuje unoszenia się ambicją!!!
Dawno temu malowałem sobie syrenkę Bosto.
Otóż: kupiłem ją i postanowiłem zakonserwować i pomalować (głównie chodziło o kolor, choć i "pare" rdzawych placków).
No to dawaj: gumówka i do gołej blachy całe autko (ok 3dni od rana do wieczora), potem minia, coś tam jeszcze i renolak w wymieszanym przez siebie kolorze. Renolak nakładałem pistoletem. Wszystkie warstwy przed lakierem matowiłem, ale to raczej było "na odczep się". Efekt? Mnie się podobało (i chyba tylko mnie). Wżery po gumówce jeden na drugim, rysa na rysie. Zaraz po lakierowaniu lakier błyszczał i było OK, ale niedługo potem zmatowiał i nie było go jak wypolerować (zbyt nierówna powierzchnia). teraz postanowiłem zrobić to tak jak należy. No i się dowiedziałem od lakiernika "jak należy". Na szczęście nie pozwolił mi "zbywać roboty", bo tam gdzie zrobiłem na zasadzie "oby było" to zaraz po malowaniu widziałem swój błąd. Dlatego jeśli nie przygotujesz dobrze pod lakier, oraz nie masz wystarczającej wprawy to jednak zdecyduj się na renolaki (możesz tak jak ja wziąć dwa trzy różne kolory i pomieszać je dla uzyskania niepowtarzalnego koloru), Jeśli wolisz metalik to wierz mi: zleć robote komuś, kto umie. Akryle i metaliki to bardzo rzadkie farby (jak woda) i jak nie umiesz to nie położysz równo (zacieki w jednym miejscu, a prześwity w drugim. poza tym jeśli nie wygładzisz powierzchni papierem min "400" to na akrylu czy metaliku będzie widać "jedną rysę", a jeśli chcesz uzyskać "efekt" to musisz mieć GLAZURĘ (idealną gładź)
Prawde godom?
Reszta się ze mną zgadza?
No!

Pozdrawiam
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 11