 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
Biografie trabantow |
| Autor |
Wiadomość |
szmaxon
Gość
|
Wysłany: 2005-05-12, 20:29
|
|
|
Czesc
Na poczatku chcialbym sie przedstawic - mam na imie Michal, mieszkam w Warszawie i mam Trabanta 601s, rocznik 88. Ale teraz do rzeczy:
Studiuje antropologie kultury i pisze prace magisterska, ktora dotyczy wlasnie trabantow. Chcialem was wszystkich, uzytkownikow tego forum i czlonkow cartoon tarbant, jak i niezrzeszonych, poprosic o pomoc:
gdybyscie byli tak mili i w chwili wolnego czasu napisali mi cos o swoich samochodach - co wam tylko przyjdzie do glowy. Dla ulatwienia podpowiem: interesuja mnie ich losy, najlepiej od urodzenia az do teraz, albo w zakresie wam znanym, kolejni wlasciele, jak go traktowali, jak uzywali, modyfikacje, skad wy go wzieliscie, skad pomysl, by kupic trabanta, cow nim was urzeklo lub zafascynowalo, ktory to wasz samochod, czy jest to jedyny samochod, anegdoty trabantowe, przygody, reakcje obcych ludzi na trabanty (zarowno pozytywne jak i negatywne), reakcje waszej rodziny, jaki jest wasz stosunek do tuningu,itp
Oczywiscie, nie jest powiedziane, ze jesli by ktos z Was zechcial odpowiedziec, musi ograniczac sie do tych zagadnien albo przeciwnie - odpowiedziec na wszystkie moje pytania.
Wiem, ze wymaga to troche pracy, czasu i wysilku, ale mam nadzieje, ze znajdzie sie kilka osob, ktore zechca mi pomoc... W razie jakichkolwiek watpliwosci - poprosze o pytania, na kazde odpowiem, na forum lub na priv (moj mail jest w profilu).
Pozdrawiam serdecznie i czekam na jakikolwiek odzew:) |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2005-05-12, 22:23
|
|
|
Oki obiecuje, ze cos wysmaruje i przesle na maila, jak bede mial chwile wiecej czasu
Pozdrawiam =] |
|
|
|
 |
szmaxon
Gość
|
Wysłany: 2005-05-12, 22:33
|
|
|
| Dzieki Qbs:) |
|
|
|
 |
Gregory Peck
Gość
|
Wysłany: 2005-05-12, 23:12
|
|
|
Zapraszam na www.cartoontrabant.pl w dziale GALERIA/NASZE WOZY... Tam znajdziesz kilka opisów i może coś Ci się przyda...
pozdrawiam. |
|
|
|
 |
szmaxon
Gość
|
Wysłany: 2005-05-12, 23:24
|
|
|
Zapraszam na www.cartoontrabant.pl w dziale GALERIA/NASZE WOZY...
Juz tam bylem, wiem co tam jest, bylem tez na twojej prywatnej stronie. Oczywiscie wykorzystam to, co tam jest, ale zalezy mi tez na waszych prywatnych wypowiedziach - nie tylko od osob, ktore maja mega wypasione traby, ale tez tych jezdzacych codziennie do pracy swoim calkiem zwyklym trabikiem. |
|
|
|
 |
Gregory Peck
Gość
|
Wysłany: 2005-05-13, 00:35
|
|
|
OKi :)
a tak na marginesie to wszystkie Trabanty z galerii są w użytku codziennym.. takie czasy, mało kogo stać na kilka samochodów, jeden do pracy a drugi od niedzieli :(
(...) ale zalezy mi tez na waszych prywatnych wypowiedziach
Mało kto ma czas na zebranie swoich myśli na kartce papieru lub w pliku tekstowym.
Najlepiej przyjechać na spotkanie (jakiekolwiek) trabanciarskie i przepowadzić mały wywiad
pozdrawiam
G. |
|
|
|
 |
szmaxon
Gość
|
Wysłany: 2005-05-13, 01:44
|
|
|
To tez mam zamiar praktykowac:) tzn spoty i wywiady... ale jeszcze nie teraz - praca, sesja... w wakacje:)
Zdaje sobie sprawe, ze to czasochlonne, dlatego nie prosze o wielkie elaboraty, bede bardzo zadowolony z nawet krotkich tekstow. Chcialbym (powinienem) czerpac z mozliwie roznorodnych zrodel: stron, forow, rozmow z posiadaczami, publikacji w prasie. I wymyslilem, ze ciekawe byloby, gdyby udalo sie stworzyc kilka "pamietnikow trabanta" - nie wiem, czy to jest zrozumiale, mam na mysli teksty, ktore prezentowaly by losy poszczegolnych egzemplarzy.
Wiem, ze to wymaga troche pracy, dlatego licze sie z tym, ze odzew na moja prosbe nie bedzie zbyt wielki. Jednak moze znajdzie sie kilka osob, ktore zechca przyczynic sie do realizacji tego planu.
Wydaje mi sie, ze dla osob interesujacym sie trabantami moze to byc dosc ciekawe - antropologicznego tekstu na temat trabantow jeszcze nie bylo - o syrence byl, o garbusach (a raczej garbusiarzach) zostala w moim instytucie napisana magisterka, a o trabantach nic a nic. Oczywiscie tekst pracy, gdy juz powstanie, zostanie udostepniony wszystkim trabanciarzom, ktorzy sobie tego zazycza. |
|
|
|
 |
Karol "MaxXx&
Gość
|
Wysłany: 2005-05-13, 18:40
|
|
|
| Zapraszam na moja stronke choc musze ja wkrotce uaktualnic o dzieje najnowsze i przygody :) |
|
|
|
 |
bartek/jastrząb
Gość
|
Wysłany: 2005-05-13, 20:51
|
|
|
Wpadnij na grilla w niedzielke to sie cos tam poopowiada na żywo!
ja pierdykam..praca magisterska o trabantach!
to bedzie bestseller! |
|
|
|
 |
Michał & Ela
Gość
|
Wysłany: 2005-05-13, 23:16
|
|
|
| Hej! Ja tez cos chetnie z Elcia napisze. A moze bys sie zgodzil opublikowac swoja prace w necie??:) tak do poczytania- wszak bedzie o TRABANTACH!! |
|
|
|
 |
Kędzior
Gość
|
Wysłany: 2005-05-14, 13:50
|
|
|
praca magisterska o trabantach!
to bedzie bestseller!
Bartku... handel pracami magisterskimi to chyba wykroczenie (a może i nie, ne znam się) ale conajmniej nieuczciwe ;) |
|
|
|
 |
Paweł
Gość
|
Wysłany: 2005-05-14, 16:23
|
|
|
handel pracami magisterskimi to chyba wykroczenie (a może i nie, ne znam się) ale conajmniej nieuczciwe ;)
Owszem, jeśli kupujesz od kogoś pracę i podpisujesz swoim nazwiskiem. Ale wydanie swojej własnej pracy w postaci książkowej jest jak najbardziej legalne, pytanie tylko czy inwestycja się zwróci?
Co do mojego to postaram się spotkać z synem poprzedniego właściciela (i tak muszę odebrać części) i może uda mi się jakiś wywiadzik zebrać a byłby dosyć ciekawy, bo jego ojciec był w posiadaniu mojego Traba od 1970 roku! Ja jestem więc trrzecim właścicielem.
Wiem, że dziadek chuchał i dmuchał, bo autko jest w stanie bliskim ideałowi jeśli chodzi o stronę techniczną, trochę gorzej wizualnie (zaprawki sprejem w różnych odcieniach bieli, jakaś badziewna okładka na kierownicę która natychmiast wyleciała itd.). Ponoć niedawno (ok. 1500 km przed sprzedażą) był robiony remont silnika, ale nie mam na to żadnych papierów.
Ja nim zrobiłem jakieś 1200 km a najdalej byłem w Dobieszkowie - tj. jakieś 10 km pod Łodzią - no i w Pabianicach, skąd przyjechał.
Co do decyzji to nie była trudna, bo miałem już 2 w przeszłości i życie bez Trabiego wydawało mi się jakieś... puste . Szukałem fajnego trabanta od pół roku, zjeździłem kawał Polski w poszukiwaniu tego jedynego - i znalazł się, o 20 km od domu.
Dwa poprzednie:
1. Rocznik 1989, kupiony w 1996 od sąsiada. Wcześniej jeździła nim jego żona, kupili go chyba od jakichś znajomych. Kupiony za pierwsze prawdziwe pieniądze zarobione na farmie tulipanów w Holandii. Jeździłem nim niecały rok, po czym padł silnik. Znów pojechałem do roboty na wakacje i kupiłem skodę (niestety - to był duży błąd) a Trabi poszedł do kolejnego sąsiada. Potem jak skoda stała i nie chciała odpalić to mnie szlag trafiał jak widziałem tego sąsiada jak ino śmigał tym trabem. Jeździł nim co najmniej przez 2 lata, co dalej - nie wiem. Najdłuższa trasa: Łódź - Kraków - Zakopane - Łódź. Awarie: 2x cylinderki hamulcowe, cewka i moduł zapłonu, silnik (chyba wał bo strasznie waliło).
cdn... |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2005-05-14, 17:22
|
|
|
R E W E L A C J A !!!
Opublikuj swoją pracę w niskonakładowym ładnym wydaniu i spokojnie sprzedawaj ją wśród użytkowników forum - z uzbieranych pieniążków kupisz sobie pięknego trabancika i jeszcze na mixol Ci starczy!
Powodzenia
SUPER TEMAT |
|
|
|
 |
Kaszub.Gdynia
Gość
|
Wysłany: 2005-05-15, 09:56
|
|
|
Publikacja pracy magisterskiej nie jest przestępstwem, a szczególnym dowodem wysokiej wartości dzieła. Dobry promotor trafiając na taką perełkę dokłada starań, aby ją wydać, najczęściej w uczelnianym wydawnictwie.
Życzę powodzenia... |
|
|
|
 |
Paweł
Gość
|
Wysłany: 2005-05-15, 10:18
|
|
|
2. Sprzedałem skodę jak stała po tym, jak walnęła uszczelka pod głowicą i stabilizatory - starczyło akurat na Traba II: Rocznik 1987, kupiony w 1998 albo 9 z ogłoszenia. Wcześniej jeździł nim jakiś student, któremu tato kupił cienkocienko. Ja nim zrobiłem ok. 15,000: kilka tras Łódź - Kraków (do narzeczonej , kilka razy do Zakopca, raz na Mazury i raz nad Balaton z okazji zaćmienia Słońca plus codzienne dojazdy na uczelnię i do roboty. Awarie: cylinderki hamulcowe 2x i jakieś drobiazgi (nawet nie pamiętam).
Sprzedałem w 2000 z bólem serca, ale pojawił się dzidziuś i potrzebowaliśmy coś większego i szybszego a dwóch wtedy byśmy nie uciągnęli. Poszedł do jakiegoś małżeństwa - też z dzieckiem ale większym. Widywałem go potem jeszcze w rok po sprzedaniu, na starych czarnych blachach :0.
Przeróbki: pomalowałem zderzaki i założyłem pasy bezwładnościwe z jakiegoś VW. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|