Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Moja czarna skarbonka.
Autor Wiadomość
Martin Wodecki
Gość
Wysłany: 2009-11-07, 21:01   

Witam!!!!
Jestem od jakiegoś czasu szczęśliwym posiadaczem tego oto cudeńka :
http://www.joemonster.org/p/276645/size/oryg
http://www.joemonster.org/p/278425/size/oryg
http://www.joemonster.org/p/278419/size/oryg
http://www.joemonster.org/p/278416/size/oryg

Jak do tej pory kosztował mnie ok 2 tys zł. A gdzie tam jeszcze co. Nie jest zarejestrowany na mnie, nie mam OC ani przeglądu. zrobiłem nową podsufitkę, wstawione są siedzenia od mazdy coupe. Mam założony szyberdach, przyciemnione tylne szyby. A kiedyś w przyszłości gdy będzie kasa mam zamiar założy mu serwo i pompę hamulcową, założyć z tyłu tarcze, zaprowadzić go do lakiernika i założyć sterownik do otwierania drzwi ( jak widać usunięte są klamki) no i co najważniejsze planuje się wybrać na zlot w 2010. Pozdrawiam
 
 
Kumpelek
Gość
Wysłany: 2009-11-07, 23:38   

Rewelacji jakiś nie ma. :P
 
 
Piotr Bachurski
Gość
Wysłany: 2009-11-08, 03:17   

witam -z klamkami uwazaj bo ogolnie to mandacik i dowod rejestracyjny zabrany w/g przepisow a jak trafisz na aprekarzy to na 100% zabrany ;/
 
 
magik
Gość
Wysłany: 2009-11-08, 10:33   

Często bywam w rejonach gdzie dużo takich autek z rej.KNS. Mistrzowie tjuninku :] Rób lepiej oryginał. Kupę robi się dość łatwo. Póki co inwestuj w mechanikę. Rozbieraj po kolei w drobny mak i składaj od nowa remontując wszystko bez udziwnień. To daje najlepsze efekty. Sprawność najważniejsza. Ale sprawność osiągnięta nie dzięki działaniom doraźnym a poprzez porządne i uczciwe naprawy. Najlepiej samemu. To już stare auto i potrzebuje więcej pracy niż się wydaje. Nawet jeśli jeździ. Jeśli zaniedbasz to za dwa trzy lata zobaczymy auto na allegro. Powodzenia i wytrwałości.
 
 
Martin Wodecki
Gość
Wysłany: 2009-11-08, 15:20   

KNS jest tylko dlatego ze nie przerejestrowane jak coś to będzie TKN ;) a o sprzedaniu ani myślę i tak z kasą ciężko (maturzysta) więcej różnych wydatków niż ogólnych zysków. A autko po trochu samemu robie na ile mi fundusze pozwalają.
 
 
wnuq
Gość
Wysłany: 2009-11-10, 11:18   

kielce to chyba Tk a nie TKN-końskie
 
 
magik
Gość
Wysłany: 2009-11-10, 11:26   

jak będziesz po trochu to zanim się obejrzysz będziesz zamiatał rdzę, wystarczy rok , dwa. Wtedy najczęsciej sie odechciewa i auto ląduje na giełdzie. W stare auto trzeba naprawdę wpompować kasy której się nigdy nie odzyska. Zabawa tylko dla prawdziwych fascynatow i z ogromnym zaparciem. Nie pitu pitu co sobie zrobię. Tyko się wstawia do garażu i robi w każdej wolnej chwili. Większość trabantów jest w takim stanie że trzeba ratować na już. Raczej Twój do wyjątków nie należy z tego co widzę.A po zimie będzie tylko gorzej
 
 
Martin Wodecki
Gość
Wysłany: 2009-11-10, 17:09   

Auto stoi cały czas w garażu, co mogę przy nim robić to robię ale skąd brać na to kasę, chwilowo jestem puusssstttyy ;(
 
 
Bogdan 611
Gość
Wysłany: 2009-11-11, 11:18   

Ja znam trzy drogi robienia trabów
1 100% orginał igiełka ew delikatne poprawianie fabryki
2 płyniesz z tematem robisz jakis wynalazek z silnikiem golfa gti sportowe zawieszenie full wypas
3 jezdzisz dopuki sie nie zesra robisz tylko co na bierzaco potem kupujesz nastepnego a tego masz na magazyn czesci
Kazda droga ma swoje plusy i minusy
 
 
kasq5510
Gość
Wysłany: 2009-11-11, 21:55   

najlepiej odrestaurować dwusówa, wsadzić 1.8 do polo a na codzień ganiać starą 601 i patrzeć czy się rozsypie czy nie:)
 
 
magik
Gość
Wysłany: 2009-11-12, 10:43   

pierwsza główna zasada- nie kupuje się czegoś jak nie stać Cię na utzymanie. W tym przypadku 3 punkty o których pisze Bogdan są nie do zrealizowania.
Ale tak to jest jak się kupuje samochód na granicy żywota za 600 zł i się wydaje że będzie się miało auto do jazdy, a tak naprawdę do wymiany i zrobienia jest wszystko. Mnie absolutnie podstawowy serwis auta zaraz po kupnie kosztował przeszło 1200 zł, a kupiłem polówkę z przebiegiem 50 tys od nowości A gdzie reszta oc i przegląd chociaż ? Tu trzeba trzeźwo i realnie myśleć. Jak się kupuje bez pojęcia to się generuje jedynie straty.
Powiem dla przykładu:
Robiłem koledze profesjonalną regenerację wachaczy tylnych 2 szt
Obspawanie 250 zł - fachowiec
piaskowanie 100 zł - fachowiec
cynkowanie 80 zł - fachowiec
materiały do malowania i zabezpieczania 50 zł - praca własna
nowe części 250 zł (cylinderki, szczęki, łożyska , samoregulacje, gumy wahaczy, przewody ham, płyn ham)
koszta paliwa bo trzeba zawieźć, odebrać... ok 100 zł
oczywiście demontaż i montaż w aucie
I z moją robocizną koleżka zabulił 1100 zł za same wachcze !!! A gdzie reszta ?
Przednie zawiaszenie do roboty łącznie z halulcami i resorem, silnik do roboty, lakier do roboty, wolne koło już siada
Ja jeszcze potrafię to zrobić a jak ktoś nie umie i jeszcze nie ma kasy to co ? A jeszcze niekiedy zapału do pracy brakuje......stoi i gnije w 90 % przypadków

Powiem tak, z punktu ekonomicznego naprawa trabanta się w ogóle nie opłaca Trabant jest dla ludzi z kasą bo 99 % aut jest do kapitalki
Oczywiście można zażynać trupa ale warto się zastanowić nad wartością własnego życia
 
 
Bogdan 611
Gość
Wysłany: 2009-11-12, 15:30   

W classik auto był cykl odbudowy pf125p ze stanu padliny do igiełki i koszty łacznie materiał robocizna lawety koszt przechowania wyszły grubo ponad 30tys pnlów nie liczac zakupu auta i opłat własnie tu jest problem ze ze ekonomicznego punktu widzenia wiekszosci aut nie opłaca sie odbudowywac Najlepiej kupic syrenke/pf126p gdzies za grosze dziury papierem połatac prysnoc lakierem i na alledrogo wystawic i szukac jelenia i to sie nazywa biznes
 
 
cizik
Gość
Wysłany: 2009-11-12, 17:35   

Szczera prawda co piszecie.Jeszcze pare lat wstecz trabanty kupował każdy.Teraz są to modele hobbistyczne gdyż jest to skarbonka bez dna i trzeba miec pojęcie o mechanice by oszczędzić kupe kasy i nerwów z rzeżnikami w warsztatach.
 
 
Kargul
Gość
Wysłany: 2009-11-12, 20:20   

Magik dobrze gadasz.... niektórzy śmigają autem aż się nie rozleci z wykończonym już zawieszeniem, hamulcami itd. ja tego osobiście nie rozumiem... bo tu jednak chodzi o życie i bezpieczeństwo swoje i osób które wozimy... Ja zawsze po kupnie traba rozbieram go wymieniam co trzeba i dopiero śmigam.. na wygląd przyjdzie czas, mechanika to podstawa. Sam ostatnio kupiłem kolejnego traba 1.1 i z dnia na dzień niby jedno zrobione a co inne trzeba zrobić:) tak to jest jak się kupi auto po tanim i jeszcze od osoby która o auto wcale nie dbała:) Pozdrawiam
 
 
Martin Wodecki
Gość
Wysłany: 2009-11-14, 20:00   

Auto stoi w garażu, nie muszę go ruszać, jak stoi to się przecież sobie będzie. Do jazdy na co dzień, używam ojcowej rav4. Jak mam kasę to powoli dokładam i tuninguje. On może jeszcze 3 lata stać w garażu i nic mu nie będzie. A ze to worek bez dna to wiedziałem kupując to.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 12