 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
W Bieszczady przez Szczecin i Mrągowo |
| Autor |
Wiadomość |
Wiktor/ EL Wiktorro
Gość
|
Wysłany: 2008-07-25, 01:03
|
|
|
2 albo 3 sierpnia wyjeżdzam razem z kumplem z roboty na 2 trabanty 601 na wyprawe dookoła polski. Start z Gliwic przez Jelenią Górę, Gorzów Wlkp, Szczecin Świnoujście, Trójmiasto, Mazury, z finałem na zlocie w Bieszczadach w połowie miesiąca.
Jeśli są chętni żeby dołączyć do wyprawy najgoręcej zapraszam ze swoim samochodem, lub razem z nami...mamy jeszcze wolne miejsca w obu autach. Możemy kogoś zgarnąć po drodze z głębi polski. Z chęcią też stawimy się na jakiś mały spocik na drugim końcu Polski
Ekipa DELPHI TRABI POWER Gliwice
http://img410.imageshack....dscf1272zl3.jpg
i nasze trabanty
Zwracam się też z uprzejmą prośbą do trabanciarzy z krańców Polski którzy będą mogli wesprzeć nas w razie awari o podanie mi swoich namiarów (wystarczy numer telefonu i miejscowość) |
|
|
|
 |
Jendrej
Gość
|
Wysłany: 2008-07-25, 10:18
|
|
|
693595243 J. Gdynia
jak bede to bede pomocny :) |
|
|
|
 |
Wiktor/ EL Wiktorro
Gość
|
Wysłany: 2008-08-24, 00:16
|
|
|
A więc tak wyjechaliśmy we wtorek 5.08 ok południa, ruszyliśmy w kierunku na Nysę, Kłodzko, krótki fragment przez Czechy
Zdjęcia z postojów

Nocleg był w Karpaczu, na polu namiotowym było bardzo ciasno, jak tam dojechaliśmy było już ciemno, więc nie było czasu na zwiedzanie.
Rano ruszyliśmy na północ do miejscowości Łagów koło Świebodzina, w samym świebodzinie natrafiliśmy na ponad 10 kilometrowy korek który w ogóle się nie przesuwał, udało się go ominąć nadkładając ok 5 km. W Łagowie spędziliśmy 2 dni, pływając w jeziorku zwiedzając wioskę
W piątek byliśmy już w Świnoujściu, wieczorne zwiedzanie, spacerek po plaży, na kolacje rybka ze smażalni i następnego dnia wyjazd. Przeprawa promowa,
i wzdłuż wybrzeża z przystankiem w Łukęcinie na grochówkę (jak się okazało właściciel baru ma też trabanta, 600 na chodzie), w Trzęsaczu przerwa na sesje zdjęciową

i dalej do Mielna, tam znowu spędziliśmy dwa dni ale pogoda niestety była cały czas do dupy. W poniedziałek wyruszyliśmy w strone Gdańska

i dalej w stronę Jantaru. W czasie drogi z mojego samochodu wydobywał się potworny smród, jak się okazało był to smród z akumulatora...zagotował się, szybki powrót do Gdańska, pierwsza stacja benzynowa i kupujemy akumulator za 350zł. Po założeniu wszystko wraca do normy i jedziemy do Jantaru gdy zajeżdżamy jest już ciemno. Rano pada i jest zimno. Składamy namioty i uciekamy bo słyszeliśmy że na mazurach jest ładna pogoda. I mieli racje, po kilkudziesięciu kilometrach od wyjechania zaczyna się robić gorąco, słoneczko wychodzi.
Na mazurach naszym celem były Swaderki koło Olsztynka. Tam kolejne dwa dni. Pod wieczór nasz skład powiększył sie o jedną osobę i Motor.
 
Następnym celem prost z mazur były bieszczady (ponad 600km), niestety po prawie 300km mój nowy akumulator znowu się zagrzał (tym razem nie śmierdział) a silnik niebezpiecznie wkręcał się na obroty. Zatrzymaliśmy się i postanowiliśmy wymienić alternator.
Oczekiwanie aż silnik wystygnie
Po wymianie pojechaliśmy dalej, zastała nas noc więc zrobiliśmy nocleg w Łukowie koło Siedlec. Ruszyliśmy dalej, po ok 100km okazało się że nie mam w ogóle ładowania, zajechaliśmy do poleconego nam wcześniej elektromechanika w Lubartowie. Szybko stwierdził o co chodzi. Kontrolka od ładowania była źle podpięta a jest ona potrzebna do wzbudzenia alternatora. Ruszyliśmy dalej, ok 11 w nocy zajechaliśmy na zlot (tutaj nie muszę nic opowiadać, ci co byli to wiedzą co i jak a tych których nie było niech żałują). Zlot opuściliśmy w niedziele po południu udając się do mojej babci 30km od Rzeszowa na nocleg.
Następnego dnia na wieczór byliśmy w Gliwicach. Mój licznik po trasie wskazywał 2900km (opony 155/65) a Łukasza 3200 (145/80). Zużyłem 5,25l miksolu to przy proporcji 1:50 (tak lałem) daje 210l benzyny.
poprawiłem Q |
|
|
|
 |
Wiktor/ EL Wiktorro
Gość
|
Wysłany: 2008-08-24, 00:20
|
|
|
Warto też dodać że na tydzień przed wyjazdem we wnętrzu mojego samochodu nie było nic, w przeddzień wyjazdu mój silnik był w częściach
A jeszcze w sobotę Łukasz w swoim trampku nie miał hamulców
A za rok według planów w przyszłym roku Polska wzdłuż i wszerz. Jeśli będą zainteresowani to najgoręcej zapraszam |
|
|
|
 |
Pelu
Gość
|
Wysłany: 2008-08-24, 09:55
|
|
|
| szacun Wiktor |
|
|
|
 |
wnuq
Gość
|
Wysłany: 2008-08-24, 19:30
|
|
|
Konkretny plan,konkretna podróż...Gratuluje,w sumie bez większych technicznych awarii.Podziwiam.
Uznanie dla śląska |
|
|
|
 |
mateusz105l
Gość
|
Wysłany: 2008-08-24, 19:42
|
|
|
Ja to bym na trabanta przez rok nie mógł patrzeć po takiej wycieczce.
A wyprawa kozak! |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|