Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Odbudowa Trabanta 1965 Pomocy
Autor Wiadomość
Sirobur
Gość
Wysłany: 2009-08-25, 12:48   

Witam,

Zaczynam odbudowę 601 z 1965 roku. I teraz potrzeba mi jak najwięcej informacji od Was na temat detali. Człowiek od którego nabyłem auto twierdzi że jest w pełni oryginalne ale ja mam pewne wątpliwości. Np:
1. Czy nie było różnicy w światłach tylnych?
2. Czy deska rozdzielcza była czarna?
3. Jakiego koloru były siedzenia oraz boczki w drzwiach i tylnych nadkolach?

Może też macie jakieś doświadczenia w odnawianiu takich elementów jak tłumik, bak, obudowa filtra powietrza itp.

Ogólnie piszcie proszę co waszym zdaniem może mi się przydać przy odbudowie. Może macie jakieś materiały pomocnicze.

PozDDRawiam,

Sirobur
 
 
Qbs
Gość
Wysłany: 2009-08-25, 13:47   

Trabant ktorego kupiles jest taki jaki powienien i jest w 99,9% oryginalny. Swiatla tylne owszem klosze sa zmienione, a powinienes miec cale pomarańczowe. Deska rozdzielcza jest pomalowana tylko i wylacznie czarna farba przez dziadka, ktory poprzednio byl jego wlascicielem. Boczki powienienes miec takie kremowe/przybrudzony biały a fotele takie jakie sa. Masz praktycznie 100% baze do odrestaurowania tego auta jak nalezy, nawet silnik jest nie zmieniany. Myslelem ze trafi ono do kogos doswiadczonego w tych sprawach, ale jesli ty nawet nie masz pomyslu jak odnowic bak, filtr powietrza.. to troche sie zmartwilem :(
 
 
James
Gość
Wysłany: 2009-08-25, 14:04   

Podstawowe pytanie, jakimi środkami dysponujesz? Znaczy się ile masz kasy:) Bo na remont takiego dziadka trzeba przeznaczyć furę pieniędzy, wiem to z własnego doświadczenia. Podobnie z czasem, mi go ciągle brakuje:/ Jeśli nie masz, czasu, ani pieniędzy to daruj sobie, bo szkoda takiego rocznika na to, żeby zrobić z niego krzaka:( Brak doświadczenia to też spory minus... Chodzi mi tu o te konkretne stare trabanty, a nie o trabanty w ogóle. Ja mojego dziadka remontuje od ponad roku, ale z trabantami mam do czynienia od ponad 7 lat. I te lata, to zbieranie rzetelnej wiedzy, części, znajomości-wszystko to bezcenne. I cieszę się, że wcześniej nie podjąłem się remontu dziadka, bo bez dzisiejszej wiedzy, wiem że bym go po prostu spieprzył...
 
 
Sirobur
Gość
Wysłany: 2009-08-25, 14:16   

Martwić się nie musisz bo z Waszą pomocą merytoryczną a moją pracą doprowadzę go do stanu z 65 roku.

Jedyna sprawa jaka mnie przerasta to blacharka która w tym egzemplarzy jest w bardzo słabym stanie.

Pomysłów na odnawianie części jest tyle co ludzi. Podejrzewam że część z Was przerabiało temat kilka razy więc na pewno macie jakieś przemyślenia oraz wiecie jakie popełniliście błędy.

Pamiętaj QBS że każdy musiał od czegoś zacząć a początki nigdy nie są łatwe, ale z pomocą doświadczonych ludzi wszystko da się zrobić.
 
 
Qbs
Gość
Wysłany: 2009-08-25, 14:16   

ewentualnie zeby uratować cie przed bledami opisuj nam kazdy swoj krok i chec zanim czegos dokonasz. Moze wspolnymi silami tacy ludzie jak m.in. James i inni pomozemy w odbudowie. Mnie osobiscie na tym aucie zalezy zeby go nie spierprzyc, bo troche czuję się jak jego chrzesny :P
 
 
Qbs
Gość
Wysłany: 2009-08-25, 14:20   

blacharka wcale nie jest tragiczna jak na te lata. Masz do wymiany jaskółkę, kawałek slupka A i fragmenty nadkoli. na początek zaopatrz się w te elementy. najdrozsza bedzie jaskółka. nadkola kup cale na allegro albo jedz do neimiec po reapaturki, slupek wykoisz z jakiegos zgniłka na zlomie. Poza tym masz w Warszawie 2 ekspertów w postaci Magika i Zbyszka, wiec sie z nimi zaprzyjaźnij :)
 
 
James
Gość
Wysłany: 2009-08-25, 14:24   

Dokładnie. Magik i Zbyszek to ortodoksy oryginalności, ale tylko na takie traktowanie zasługują te najstarsze trabanty.
 
 
magik
Gość
Wysłany: 2009-08-25, 14:55   

99 zależy od właściciela którego już trochę znam. Przez o martwię się o tego traba. Powiem na początek... trzeba znaleźć bardzo solidnego i porządnego blacharza. Z tym niestety jest kłopot.A jak juz się znajdzie to i tak trzeba pilnować i być u niego codziennie. Po za tym właściciel musi mieć na tyle porządną wiedzę żeby przekazać takiemu blacharzowi bardzo dokładne instrukcje prac. Kładzenie spawów też musi być odpowiednie i powinno być to zrobione tak żeby wyglądało jakby nie było spawane. Remont blachy wymaga bardzo dużo czasu, a blacharz musi zarabiać, z tąd nie każdemu chce się blokować garaż na miesiąc. Detale to sparawa która wymaga ogromnych nakładów właściciela bo trzeba czyścić elementy i przysiąść nad każda śrubką. Nie wolno nic zastępować i iść na łatwiznę. Czasami trzeba coś odtwarzać co nie jest łatwe. Wszystko ma być odrestaurowane żadnych podmian części. Samochód powinien byc poskładany wg katalogu i to katalogu dokłądnie do tego auta czyli 1965. Śrubka do śrubki podkładka do podkladki itd.Śrubki też mają być ORYGINALNE i poprzykręcane tam gdzie jest ich miejsce nie na chybił trafił, katalog podaje długości i rozmiar !!! Jeśli coś pozmieniasz każdy później Ci to wytknie a taki trabant traci wartość w oczach kolekcjonera. Jeśli nie masz conajmniej 12 tys to nawet nie zaczynaj. Ja znam kilka osób w polsce które by sobie z tym poradziły . Prawda jest taka żeby zrobić takie auto to trzeba mieć doświadczenie z conajmniej 3 trabantami 601 z czego jeden musi być 6V. Jak na razie właściciel ma zajeżdżoną polówkę w stanie "pożal się Boże" ztąd nie bardzo to widzę
 
 
Bochen
Gość
Wysłany: 2009-08-25, 15:23   

lol
 
 
magik
Gość
Wysłany: 2009-08-25, 15:51   

to że kolega pisze że te traby miały słaba blacharkę to już widać że nie ma pojęcia co mówi :-]
 
 
Zbyszek 601
Gość
Wysłany: 2009-08-25, 17:56   

Prawda jest taka, że w Warszawie wszystkie usługi są conajmniej 50% droższe niż w innych miastach, o miasteczkach nie wspominając. Poza tym każdy "fachowiec" jeżeli ma warunki "trabantów nie naprawia", a jak nawet to za niemałe pieniądze. Laiernicy wolą lakierować postłuczkowe auta na szybko i byle jak, zamiast na 2 tygodnie zamykać się w warsztacie z trabantem i jego wydziwiającym właścicielem. A to tylko lakier. Auto trzeba mieć gdzie złożyć i gdzie rozłożyć. Pod blokiem - zaraz ktoś coś zniszczy; woda się leje, sąsiedzi marudzą. Konieczny garaż. Auto będzie rozłożone przez dłuższy czas - pół roku? rok? Czy na pewno przez ten czas zapał Ci nie minie? Każdy dzień to kolejne wydane złotówki. Kwota podana przez przedmówcę - całkowicie realna. I to przy ogromnym wkładzie własnej pracy!!! Zastanów się kolego raz jeszcze, policz czy możesz sobie na to pozwolić, oceń czy chęć remontu to nie słomiany zapał. Bo zobić rozpadającego się rata i udawać że tak miało być potrafi wielu (sam takiego kiedyś miałem, nie mam na myśli nikogo konkretnego, nie obrażać się :P)
 
 
magik
Gość
Wysłany: 2009-08-25, 18:44   

jedno jest pewne taki rocznik zobowiązuje. Jeśli remont to profeska. A profeska to pełna restauracja. Co oczywiście mnoży koszta. Najpierw trzeba się odpowiednio wyedukować. Pojechać na parę zlotów do niemiec obejrzeć co i jak się robi. Zobaczyć to co mają nasi kolekcjonerzy, zebrać kontakty i ruszać. Podstawowa kwestia trzeba się mocno zarazić tematem trabantowym. Poznanie konstrukcji podzespołów, budowy, zasad działania mechanizmów, poznanie materiałów, środków itp itd to trzeba mieć to w jednym palcu. Bezcenne są też doświadczenia osób które już przeszły przez takie naprawy. W trabancie łatwiej coś spieprzyć niż naprawić. Potrzeba dużo cierpliwości wiedzy, wiedzy i jeszcze raz wiedzy i dwóch podstawowych czynników czas i pieniądze :-) .
 
 
Bochen
Gość
Wysłany: 2009-08-25, 19:20   

i mysle ze deske to trzeba pomalować.
 
 
J.J.
Gość
Wysłany: 2009-08-25, 19:43   

Jak na razie właściciel ma zajeżdżoną polówkę w stanie "pożal się Boże" ztąd nie bardzo to widzę


cos do mnie ;> ?
 
 
Bartosz Cegłowski
Gość
Wysłany: 2009-08-25, 23:15   

Panowie,

Nie znamy się ale dobrze znam się z Robertem.

Odrazu powiem że chłopak na odbudowe tego traba ma zapał niesamowity. Jest wieloletnim miłośnikiem tych samochodzików i zapewniam was że ma zamiar odrestaurować to wiekowe auto z wrodzoną solidnością.

Magiku,
Śledzę owe forum i odrazu powiem, nie uderzając w Twój autorytet w temacie, że źle się zrozumieliście z Siroburem. Robert nie pisał że trabanty mają słabą blacharke ogólnie, chodzi o to że ten dany egzemplarz nie jest w dobrym stanie i czeka nas w cholere pracy nad tym dziaduszkiem.

Qbs'e

Powiedział bym że trabant jest w 90% oryginalny. Nie w 99,9%.
Przyznam też szczerze że skoro czujesz sie jak jego ojciec chrzestny to nie powinieneś był pozwolić Bochenowi na trzymanie go w takich warunkach jak garaż w którym warunki panuja takie jak na zewnątrz (oprócz tego co spada z nieba). Bochen widać zapał miał, ale troche mu sie odmieniło i Trabik był rozrzucony na 2 garaże, pokój, strych i piwnice. Pomieszany w pudłach z innymi różnościami. Tak wieć odrazu powiem że stan auta oraz jego podzespołów kompletnie mija sie z "zajebistym" jak to powiedział Bochen w swojej aukcji na allegro.

A teraz do wszystkich:

Panowie, gwarantuje wam że nikt tutaj nie ma zamiaru odstawić fuszerki.
To że Robert sie do was zwraca o pomoc świadczy tylko i wyłącznie o tym że chce podejść do sprawy poważnie.
Trabik po dwu dniowej inwentaryzacji stoi u mnie w poczciwym garażu, wszystko nareszcie jest w jednym miejscu a wiekowy samochód dostał wkońcu "dom" na który naprawde zasługuje.

Na jego reanimacje przeznaczyliśmy sobie minimum 2 lata, jeżeli w miedzy czasie zabraknie funduszy, trudno, ogrzejemy w zime garaż i bedzie sobie spokojnie czekał na kontynuacje prac. Co do blacharki to mamy tylko i wyłącznie problem z rdzą, która strasznie go zjadła. Moj ojciec jest z pasji lakiernikiem (po swoim ojcu), ale niestety, ponieważ chcemy do sprawy podejsc poważnie, nie zlece mu tak zaawansowanych prac blacharskich. Razem z ojcem nadamy mu oryginalny kolor jak juz nadejdzie na to czas.

Pierwsza prośba do was:
Czy ktoś z was może polecić solidny i przystępny cenowo serwis blacharski poza Warszawą aby zrobić z tego szkieletu motyla? Mam dobre wejście do firmy Speedshop w Radomiu po znajomości. (http://speedshop.pl/) Czy ktoś ma jakąś opinie na temat tej firmy?

Mówiąc brzydko nie sramy pieniędzmi ... Ale też nie żyjemy marzeniami i wiemy że nikt tego nie zrobi za 500zł jeżeli ma to być solidna robota.

Na koniec mogę was tylko ponownie uspokoić, nie martwcie się Panowie. Zapał w nas nie zgaśnie, w Robercie przez jego miłość do Trabantów oraz wrodzoną solidność a we mnie ze względu na wrodzoną, rodzinną miłość do motoryzacji.

Dlatego serdecznie was proszę abyście sie skupili nie na obawach i krytyce a raczej na pomocy. Bo co dwie głowy to nie jedna a co 4 głowy to nie dwie.

Serdecznie was pozdrawiam i licze na waszą pomoć w tej sprawie.
Bartek.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 13