|
Trabantem do Hiszpanii??? |
| Autor |
Wiadomość |
allah24
Gość
|
Wysłany: 2008-07-29, 19:59
|
|
|
| Mam pytanie, może wyda wam się dziwne, połowie zapewne idiotyczny, więc tą połowę proszę o zignorowanie tego tematu. Chciałbym moim trabikiem wybrać się do Hiszpanii - i co chyba jasne, wrócić - w takie prawdziwe tournee po Europie. Czy to jest wykonalne ? I Jakie części wieźć ze sobą na ewentualne naprawy? |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2008-07-29, 20:12
|
|
|
Jest to wykonalne. Niezależnie od tego czy to Trabant 601 czy 1.1 trzeba wziąć kartę kredytową z dobrym limitem i można śmiało jechać. Nie widzę jakiegoś większego problemu. Jeśli zależy Ci, żeby jak najmniej tej karty używać proponuję zaopatrzyć się w olej, przed wyjazdem sprawdzić każdy zakamarek samochodu (zawieszenie, hamulce, stan silnika, sprzęgła, skrzyni i wolnego koła w przypadku dwusuwa), nasmarować i wziąć do bagażnika komplet kluczy, powertape, młotek, koło zapasowe i w drogę.
Jeśli facet z niemiec dojechał do Chin Trabantem to przejażdżka po Europie to jest pikuś... |
|
|
|
 |
allah24
Gość
|
Wysłany: 2008-07-29, 20:15
|
|
|
| 601 1989r, 30k przebiegu, hycomat, mam rok na przygotowanie go do takiej podróży. Nie będę wprowadzał żadnych modyfikacji, jak ja to mówie chcę go mieć w ZWICKAU STYLE, więc żadne 353 nie wchodzi w gre. |
|
|
|
 |
Eagle
Gość
|
Wysłany: 2008-07-29, 20:30
|
|
|
| Pojezdzij nim najpierw pożadnie u nas i usuwaj na bieżaco wszystkie usterki to dojedziesz. |
|
|
|
 |
Jendrej
Gość
|
Wysłany: 2008-07-29, 20:56
|
|
|
| silnik w bagaznik i smigaj :) no i pasek zaplon i cewki i swiece [; i takie tam pierdoly ;p |
|
|
|
 |
allah24
Gość
|
Wysłany: 2008-07-29, 21:45
|
|
|
| No nie powiem Jendrej żebyś mnie pocieszył ;) Eagle tak na pewno zrobię, ale miałem nadzieje że macie podobne doświadczenia. |
|
|
|
 |
Kumpelek
Gość
|
Wysłany: 2008-07-29, 22:10
|
|
|
| tylko żeby dodatkowy jeden silnik starczyl:P |
|
|
|
 |
Wiktor/ EL Wiktorro
Gość
|
Wysłany: 2008-07-29, 23:14
|
|
|
| Wyjeżdzam za pare dni dookoła polski, 2500-3000 km. Po powrocie podziele się doświadaczeniami |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2008-07-30, 08:10
|
|
|
Allah24 ale w czym masz problem? Ile przejechłeś nim do tej pory km? Od jak dawna masz Trabanta i nim jeździsz? Bo jeśli dopiero co go kupiłeś albo dopiero stawiasz pierwsze kroki z tym Trabantem to tak jak mówi Eagle - najpierw nim pojeździj do okoła podwórka jakieś 2000-5000km żeby zobaczyć w jakim stanie jest auto. Widzę, że bardziej się przejmujesz tym jak auto ma wyglądać niż tym w jakim stanie jest auto i co i jak w nim zrobić. Zwickau Style? A jaki to styl? Bo wg mnie nie ma czegoś takiego - w Zickau są zarówno 353 jak i 601 ale i 1.6 i 2.0 oryginały i mega tuningi, transformersy i mydelnice...
Jeśli masz doświadczenie w jeździe Trabantem to Twoje pytanie tu na forum jest bardziej chyba próba pochwalenia się jakie to masz dumne plany niż tak naprawdę kwestią pytania, bo co ci można doradzić... Bierzesz to co Ci jest potrzebne. A zazwyczaj nie wiele więcej niż na codzień wozi się w bagażniku, żeby mozna była w razie czego szybko działać na boboczu.
Najpierw pojeździj sobie po podwórku i zobacz co trzeba w aucie zrobić. Następnie to zrób - przetestuj i jeźdź śmiało. A jeśli masz rok na te testy i naprawy to zdąrzysz je zrobić. A z tym silnikiem Jenrej przesadził - po co brać silnik? Wystarczy mieć własny w dobrym stanie - to nie są odległości które by silnik zakatowały, a nie sądzę, żeby wyprawa polegała na ekstremlanej jeździe rajdowej, ale na typowej wycieczce, jakie nasi ojcowie i dziadkowie odbywali do Bułgarii na wczasy Trabikami... |
|
|
|
 |
allah24
Gość
|
Wysłany: 2008-07-30, 10:09
|
|
|
| Nie mam czym sie chwalić bo nawet nie wiem czy owe plany wejdą w życie. Trabik czeka jeszcze na ubezpieczenie więc ze mną przejechał okrągłe 0 km. Zwickau Style to taki mój slogan - chodzi mi o Trabanta który dopiero co zjechał z linii produkcyjnej. I nie chodzi mi tu tylko o wygląd auta ale o wszelkie techniczne modyfikacje jak chociażby wymiana tłumika na ten od kredensa ;) |
|
|
|
 |
Jendrej
Gość
|
Wysłany: 2008-07-30, 13:43
|
|
|
Jak przesadziłem ;p ?
Bierz wyprawy do takiego Zwickau :)
Rok temu Kamik sie zatarł i Pająk prawie... w tym roku zatarł sie trab ekipy z SC i Pająkowi nowy trabant :)
taka duza profilaktyka ;p, chociaz jak zrobil 0 km to moze i silnik sie przyda ;p no ale rok czasu na testy ;p |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2008-07-30, 13:57
|
|
|
| Ja do tej pory nie wiem jak można zatrzeć silnik w dwusuwie... No chyba żeby oleju nie lać, lać za mało, albo zamiast oleju piach... Ale fakt: silniki sie ponoć zaciera :) Kamik na sznurku przyjechał :) |
|
|
|
 |
gonzo
Gość
|
Wysłany: 2008-07-30, 15:59
|
|
|
| ja to raz trabantem to na Włochach byłem |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2008-07-30, 16:01
|
|
|
| Gonzo... Ale ze Świętokrzyskiej do Włoch masz jakieś 7km... To nawet na piechotę byś dał radę... |
|
|
|
 |
|
|