 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
Poważny problem z silnikiem 601 |
| Autor |
Wiadomość |
Kosiek
Gość
|
Wysłany: 2010-08-11, 17:56
|
|
|
| Biorę sobie do serca wszystkie wasze uwagi i jutro biorę się do pracy. |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2010-08-11, 18:03
|
|
|
Styki ozyszczam drobnym pilniczkiem.
Moim zdaniem jest to mały błąd. Pilniczek ma swoją grubość, gdy piłujesz oba styki po wyjęciu pilniczka nigdy nie będziesz miał całkowitej powierzchni styku.
Gdy piłujesz osobno - to wychodzi jeszcze bardziej odbiegające od tego co powinno być.
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
Kosiek
Gość
|
Wysłany: 2010-08-12, 15:20
|
|
|
Głowice na swoim miejscu. Płytka poskładana po bożemu. Każdy styk połączeń elementów wyczyszczony. Młoteczek 2 cylindra nowy, kondensator wsadzowny z drugiej płytki na której silnik pracował (przełożyłem z 1 cylindra dla pewnosci).
Zauważyłem iskrę przeskakujacą między kondensatorem drugiego cylindra, a chwytakiem filcu. Więc chwytak obniżyłem.
Filc dla wszelkiej pewnosci odcisnąłem w szmacie, by zebrać olej. Przewody aparat - płytka zrobiłem dwa oddzielne zastępcze.
Młoteczki ustawiłem na 0,45mm, zapłon na zegar i lampkę.
I co? i kicha, totalna kicha. Czylinder nr 2 chodzi jakby chciał, a nie mógł, świeca mokra, cewka ciepła.
Jeszcze do zestawu dołączył przelewający gaźnik, ale dzięki temu, że przeał zbaczyłem, że paliwo jest...czarne. Chyba jakiś ch..owy wąż i się rozpuszcza. A wsadziłem cięty z metra, nowy, gumowy:/ |
|
|
|
 |
kuzyn353
Gość
|
Wysłany: 2010-08-13, 08:32
|
|
|
| Nie powinna iskra przeskakiwać z kondensatora. Tam są niskie napięcia. Zwarcie w cewce? |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2010-08-13, 11:44
|
|
|
| kondensator ma przebicie. Wymień go. |
|
|
|
 |
Kosiek
Gość
|
Wysłany: 2010-08-13, 17:29
|
|
|
Mogę odmeldować w końcu cień sukcesu, lecz okraszony kolejną porażką. Do rzeczy.
Stwierdziłem, że założę jego starą krzywkę (atary aparat zapłonowy mam w pudełku). Próba wymiany wykazała brak kompatybilności pomiędzy krzywkami, a korpusami regulatorów... Nie wdając się w dalszą dedukcję wsadziłem stary regulator i starą krzywkę. Dokonałem regulacji i jakby coś lepiej. Pojechałem go rozgrzać. Zbierał się znacznie lepiej, widać było, że znacznie mniej się męczy.
Po powrocie do domu z pięciokilometrowej rundy zajrzałem do świec. Świeczka 1 cylindra czystsza niż ją wsadziłem. Była okopcona i przeczyszczona jedynie zmywaczem do hampli i szczotką do zębów, a wyszła kawowo-siwa. Świeca 2 cylindra, hm... wyglądała znacznie lepiej niż wcześniej, nie była zaolejona, a elektrody zaczęły przyjmować kolor ciemno brązowy,a nie czarny.
Pomyślałem sobie, że w takim razie kłania się regulacja na fest i będzie cacy. Obmyśliłem, że jutro wybiorę się na Nowolipki i postaram się wygrzebać nowe młotki, kondensatory i kupię świece. Po drodze zaopatrzę się zapas papieru ściernego od 800 do 1500. Tak by mieć 100 procent pewności, że regulacja będzie najbardziej precyzyjna.
Ale jeszcze dokonałem rzutu okiem na plecy obudowy silnika. I tu k..wa bez zmian. 2 cylinder mokry, znacznie mniej, ale mokry.
Przez chwile się nawet ucieszyłem, bo jeśli nadal leje, to znaczy, że po dokręceniu będzie jeszcze lepiej, jeśli chodzi o spalanie:) Chwyciłem klucz, nasadziłem na łeb śruby... dopadła mnie myśl "ależ jestem głupi szpilki na gorąco ruszać, a to dopiero bym zrobił"... ale coś mi nie pasowało. Pół śruby zostało mi w nasadce:/
No z deszczu pod rynnę. |
|
|
|
 |
Kosiek
Gość
|
Wysłany: 2010-08-14, 19:21
|
|
|
A to jest regulator, który podejrzewam o bycie winowajcą kłopotów.
Regulator odśrodkowy
Wygląda ciut inaczej niż ten który działa poprawnie. Jesteście w stanie powiedzieć od czego on jest? Pasował do Trabanta jak ulał, więc może do któegoś z wcześniejszych silników? |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-08-14, 21:11
|
|
|
Fotka niezbyt wyraźna, ale prawdopodobnie jest to normalny regulator odśrodkowy. Jeżeli jest sprawny (a wygląda na dobry stan) to działa on tak, że podczas wyższych obrotów znajdujące się w nim ciężąarki poddane sile odśrodkowej powodują ich ruch ku stronie zewnętrznej, co z kolei powoduje lekki obrót krzywki otwierającej przerywacze.Im szybsze obroty tym wcześniejszy zapłon.To mądre urządzenie, które powoduje, że ten właśnie typ zapłonu jest lepszy niż "elektronik".
Tylko dlaczego on według Ciebie miał być winowajcą wszelkiego zła ?
Ustawiając zapłon z takim regulatorem pamiętaj, że podczas statycznego ustawiania ciężarki powinny być rozsunięte na zewnątrz. |
|
|
|
 |
Kosiek
Gość
|
Wysłany: 2010-08-14, 21:53
|
|
|
Dlaczego? bo po jego wymianie silnik zaczął lepiej gadać. A zapłon ustawiam tylko i wyłącznie na rozchylonych ciężarkach - mam oryg. blokadę:)
Zdjęcie dorzucę lepsze ale muszę aparat skombinować;)
Moją uwagę zwróciło ustawienie ciężarków, na regulatorze ze zdjęcia ciężarki w położeniu "ściągniętym" odstają od osi krzywki. Natomiast w drugim który był zamontowany przed remontem ciężarki w tej pozycji przylegają do osi.
Do tego oś ma inny frez na smar, zaś krzywka frezu wewnątrz frezu nie ma.
Stąd moje pytanie, czy były różne rodzaje? |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2010-08-14, 22:26
|
|
|
Pomijając to, że fotka jest złej jakości. Regulator wyglada na normalny.
Pomietaj o tym, że krzywkę możesz zamontować w 2-ch położeniach. Jeśli nie możesz prawidłowo ustawić zapłonu, należy krzywkę obrócić o 180 stopni.
Pozdrawiam.
PS.
Frezowania, rowki smarujące, wygląd ciężarków itp. nie maja wpływu na ustawienie zapłonu! |
|
|
|
 |
Kosiek
Gość
|
Wysłany: 2010-08-14, 22:58
|
|
|
Krzywki, owszem można w 2 strony wsadzić. Uwagi Skurskiego biore sobie do serducha bardzo mocno. Wiem, że rowki na smarowanie nie mają wpływu na ustawienie zapłonu, pytam jedynie o rodzaje.
Bo np. Krzywka ze zdjęcia za cholere nie chciała wejść na drugi regulator |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2010-08-15, 09:31
|
|
|
... nalezalo poluzowac oba przerywacze, nastepnie wlozyc plytke aparatu,ustawic przerwy na przerywaczach i dopiero ustawiac zaplon.
Sorki za brak plskich liter.
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
Kosiek
Gość
|
Wysłany: 2010-08-15, 09:51
|
|
|
| JaJer, ja nie mam na myśli tego, że nie mogłem osadzić płytki przerywaczy na krzywce, tylko krzywki na przyspieszaczu zapłonu. |
|
|
|
 |
Piotr Kucharski (kuchar)
Gość
|
Wysłany: 2010-08-15, 10:10
|
|
|
regulator odśrodkowy aparatu zapłonowego zmieniał się w latach produkcji, dlatego Ci nie pasuje. Producent zmieniał kilka razy jego charakterystykę (jak i wielkość komór spalania), aby ograniczyć spalanie stukowe przy większym obciążeniu silnika.
Musisz go traktować jako całość: podstawę z ciężarkami, sprężynkami i krzywkę. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-08-16, 08:40
|
|
|
| jak chcesz mam nowe sprężynki do przyśpieszacza. One tez ważne. Zobacz czy na podstawie regulatora masz datę nabitą :) |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|