|
[601] Dokręcenie koła zamachowego |
| Autor |
Wiadomość |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2011-03-18, 12:42
|
|
|
Jajer, muszę Ci przyznać, że jesteś bardzo odważny decydując się na blokowanie koła zębatego płaskownikiem przykręconym prawie w jednym miejscu kartera. Ja tego się bałem. Myślałem, że mogę wyrwać kawał kartera razem z blokadą. W końcu jest to dość duża przekładnia. Dla pewności (może tu przesadziłem, ale..)skręcałem jeszcze te dwa kątowniki razem bojąc się właśnie rozerwania karterów. No ale skoro Ty przerabiałeś to prościej to jeszcze jedno doświadczenie więcej. Następnym razem będzie mniej roboty. Oby w ogóle nie było potrzeba żadnej roboty tylko sama przyjemność z jazdy.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
jasiujasiu1
Gość
|
Wysłany: 2011-03-21, 15:43
|
|
|
Witam,
już mam rozwiązanie sprawdzone w praktyce.
[URL=http://img824.imageshack.us/i/dsc08686ey.jpg/][IMG=http://img824.imageshack.us/img824/9231/dsc08686ey.jpg][/IMG][/URL]
Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
Uploaded with ImageShack.us
jak ktoś jest zainteresowany posiadaniem takiego przyrządu, to dam adres do firmy lub pomogę załatwić, wysłać itp.
cena dosyć wysoka ok 70pln, ale może komuś potrzeba. |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2011-03-21, 16:07
|
|
|
To jest dokładnie to co opisałem wcześniej.
Ja zrobiłem taki przyrząd przy pomocy wiertarki i szlifierki kątowej. Koszt 1/2 godziny pracy. Dodam, że wcale nie potrzeba takiej ilości zębów wystarczy zdecydowanie mniej. Przytoczę wcześniej napisany tekst:
Ja byłem bardziej oszczędny bo blokowałem odpowiednio przygotowanym płaskownikiem (z wyciętymi zębami) na dwie śruby od rozrusznika. Proszę zwrócić uwagę, że jest to idealne miejsce do założenia blokady.
Fabryczny przyrząd właśnie tam się montuje.
Podziękowania za zamieszczenie fotki, teraz wszyscy mogą zobaczyć jak takie cudo powinno wyglądać.
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2011-03-21, 21:15
|
|
|
| No i mój jest podobny. Też ma 10 zazębień i nie jest z płaskownika tylko kątownika. W związku z tym, że kątownik był cieńszy między karter a "przyrząd" musiałem wkładać nakrętki od śrub M12 jako podkładki. Dzięki temu, że zastosowałem kątownik o długości ok. 1 metra to służył mi on zarazem jako dźwignia, którą zapierałem podczas odkręcania i przykręcania o podłogę i stawałem na nią nogami.Nie potrzebawałem drugiej osoby, która musiała by trzymać mi silnik podczas odkręcania. |
|
|
|
 |
|
|