|
[601] nie ma siły: gaźnik? zapłon? |
| Autor |
Wiadomość |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2009-01-29, 00:22
|
|
|
110 to jakies zmeczone zyciem trabanty wykrecaja, a normalnie mozna na kontrolke dlugich swiateł popchnac wskazowke licznika :)
mozliwe ze masz za niski poziom paliwa w komorze plywakowej. |
|
|
|
 |
janush
Gość
|
Wysłany: 2009-01-29, 02:05
|
|
|
... się podepnę... jak dwa posty wyżej, max 85km... chociaż i tak już jest lepiej, bo jakieś trzy miesiące temu, gdy sześćset jedyna znalazła się w moich rekach ledwo do 75 się rozpędzał... strasznie był zamulony... mi niskie obroty są raczej obce : )
Dodam, że nie tylko pokonuję trabem odl krótkie miastowe, choć to najczęściej oczywiście, lecz ze dwie dłuższe trasy (~300km) były grane i niestety dalej bez większych efektów odmulenia...
Pytanie: czy poziom paliwa w komorze pływakowej przekłada się bezpośrednio na większe spalanie?! bo ja i tak poniżej 10 nie schodzę niestety. |
|
|
|
 |
Dariusz Gnasiuk
Gość
|
Wysłany: 2009-01-29, 02:41
|
|
|
| tez tak kiedys mialem;) bawilem sie gaznikiem ale okazalo sie ze wystarczy przykrecic srubke jedna o 3mm. jak patrzysz od przodu na gaznik to masz taka gumowa rurke i na koncu tej rurki masz poziomo przykrecona srubke. dokrec ja troszke lub odkrec i zobacz. |
|
|
|
 |
Bochen
Gość
|
Wysłany: 2009-01-30, 02:06
|
|
|
| zanim zabierzesz sie za krecenie czymkolwiek w gazniku - spróbuj odpiac tylna puche. to moze byc problem a przynajmniej nie rozregulujesz nic w gazniku. |
|
|
|
 |
Krzysiek Sawicki
Gość
|
Wysłany: 2011-01-10, 13:35
|
|
|
witam chyba nie tylko ja mam z tym problem.
a mianowicie trabi osiąga max 90 ale 80 mogę spokojnie jechać... choć zawsze chciało by się więcej :)
i tak trabi z 1990: zapłon elektronik, gaźnik 28 H1-1, tłumiki wymienione na pewno nie są przytkane. Jest jedno ale zapłon jest na 6mm... to chyba nie jest normalne ale właśnie wtedy najlepiej chodzi. Kolor świec cegiełka. Cylindry po drugim szlifie 30.000 zrobione od remontu. Gaźnik kiedyś czyściłem nic to nie dało. co mógłby jeszcze sprawdzić? |
|
|
|
 |
Kulka
Gość
|
Wysłany: 2011-01-10, 13:45
|
|
|
Ustaw zapłon tak jak powinien być, podreguluj gaźnik,
30.000 od remontu to sporo jak na 601. Kompresję mierzyłeś? Sprzęgło się nie ślizga? |
|
|
|
 |
Krzysiek Sawicki
Gość
|
Wysłany: 2011-01-10, 14:57
|
|
|
właśnie z zapłonem duzo sie już bawiłem czyli regulacja co 2km na słuch ale to i tak nic na te 6mm jest najlepiej. ale popróbuje jeszcze. kompresja myśle ze ok w tamtym roku wymiana pierścieni i zrobiłem może 10k albo mniej.
sprzęgło chyba ok przypali gume |
|
|
|
 |
Qba
Gość
|
Wysłany: 2011-01-10, 17:33
|
|
|
| Zaraz Cię opierdzielą, że nie ustawia się na słuch, skądinąd słusznie :D |
|
|
|
 |
Dymatorek
Gość
|
Wysłany: 2011-01-10, 21:28
|
|
|
| Na słuch to baba w przychodni zemdlała... ;p |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2011-01-11, 01:36
|
|
|
Witam.
Czy silnik pracuje na 2-ch cylindrach?
Łatwo to sprawdzić, wystarczy zdjąć fajkę ze świecy. Jeśli pali na dwa gary to po zdjęciu fajki z jednego cylindra, silnik dalej będzie pracował. Fajki zdejmujemy na przemian. Jak silnik zgaśnie to znaczy że pracuje tylko na tym cylindrze. Czasem trudno zauważyć różnicę między pracą na jednym garze (silnik ładnie "pyka" na wolnych obrotach, ale mocy to on nie ma).
Jeszcze inny sposób sprawdzenia:
- po odpaleniu silnika sprawdzić czy obie świece są ciepłe.
- można też wykręcić świece i zobaczyć jak wyglądają.
Palenie na jeden gar zimą przy elektroniku jest przypadłością zapłonu elektronicznego, ale tylko gdy auto jest minimalnie eksploatowane.
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
Kulka
Gość
|
Wysłany: 2011-01-11, 12:24
|
|
|
| a jak wymieniałeś pierścienie to próg na cylindrze jaki był? |
|
|
|
 |
Krzysiek Sawicki
Gość
|
Wysłany: 2011-01-11, 14:05
|
|
|
trabi pracuje na pewno na dwóch cylindrach specjalnie to ustawiałem co wiecej na każdym cylindrze pracuje tak samo. na czujniku zegarowym różnica to ok. 0,1-0,2mm w zapłonie. Może to moja wina bo kręciłem tą śrubką w gaźniku co nie powinno się kręcić chociaż najpierw wkręciłem do końca i sprawdziłem na ile obrotów jest wykręcona i później ustawiłem tak jak było. Może to przez to? A jeszcze jedno przy wysokich obrotach w silniku coś dzwoni może to na sworznich tłokowych ale pewności nie mam na wiosnę planowałem to sprawdzić.
próg na cylindrze był nie wielki słabo widoczny ale wyczuwalny. |
|
|
|
 |
zaściankowy Tadek
Gość
|
Wysłany: 2011-01-27, 23:51
|
|
|
| Miałem ostatnio podobną przygodę. Jechałem sobie w spokoju z Krakowa do Lublina. I nagle przed Kraśnikiem, wjezdźałem pod górkę, na serpentynce, auto zaczeło sie ksztusić i zgasło. Pomyślałem że skończyła się wacha. Jednak ona była. Odpaliłem po chwili, silnik kręcił więc ruszyłem w dalszą drogę. Po kilku kilometrach znów to samo. I po kilku następnych też. Tyle że ze strzałem z wydechu. Znów ruszyłem, ale auto się nie rozpędzało. Wlokłem sie ok 40km/h, troche szarpało. Momentami autko jakby chciało przyspieszyć. Postój. Dolałem paliwa, sprawdziłem przewody paliwowe i pływak i auto zaczeło jechać, normalnie. Po kilku kilometrach znów szarpanie, nagły spadek mocy i koniec jazdy. Dolałem wachy z kanisterka i ruszyłem znów. Przyjechałem do domu i zacząłem się zastanawiać, co się dzieje? |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2011-01-28, 00:23
|
|
|
Po kilku kilometrach znów szarpanie, nagły spadek mocy i koniec jazdy. Dolałem wachy z kanisterka i ruszyłem znów. Przyjechałem do domu i zacząłem się zastanawiać, co się dzieje?
- nie zgłębione i nieprzewidywalne są działania elektronicznego układu zapłonowego, szczególnie zimą. Nie wiadomo z jakich przyczyn silnik zaczyna działać tylko na jeden gar.
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
XXL24H
Gość
|
Wysłany: 2011-01-28, 00:24
|
|
|
| Pływak topielec? (to tylko sugestia bez bicia proszę;) |
|
|
|
 |
|
|