Wysłany: 2008-09-02, 22:00
|
|
|
|
|
 |
Jurczak
Gość
|
Wysłany: 2008-09-03, 15:27
|
|
|
| Pomyslałem chwile i nasunęło się pytanie. Czy łożysko mogło mi się rozsypać od rozpieprzone geometrii?? Nie mam zbieżności i w 3 miesiące z nowych opon od zewnątrz całkowicie zniknął bieżnik. |
|
|
|
 |
Hajs
Gość
|
Wysłany: 2008-09-03, 20:17
|
|
|
No skoro masz aż tak duża zbieżnosć to napewno przyczyna rozypanego łożyska.
Bieżnia powinna być obciażona pod kątem prostym a u Ciebie siła działała lekko na skos, wiec musiało sie rozlecieć. Tak że ustaw zbieżnosć prętem,napewno bedzie lepiej jak było.
Szkoda nowych opon zdzierać i nowe łożysko nadwyrężać. |
|
|
|
 |
Jurczak
Gość
|
Wysłany: 2008-09-03, 20:24
|
|
|
| Jak sie ustawia zbieżność prętem? Mam już zwrotnicę którą niebawem zacznę zmieniać ale właśnie boję się że znów łożysko będzie narażone na zniszczenie. Choć po zmianie przekładni bez ustawienia zbieżności zrobił ponad 8 tysięcy. Jestem za granicą i nie ma tak łatwo z naprawą jak we wrocławiu gdzie mam wszystko co trzeba. Więc jakoś chcę by jeszcze zrobił 4 tysiące i dokuśtykał do Polski. Tam już się za niego wezmę na poważnie. |
|
|
|
 |
Hajs
Gość
|
Wysłany: 2008-09-03, 21:11
|
|
|
Robota ma sens tylko wtedy, gdy nie masz luzów na koncówkach drążków kierowniczych.
Po prostu bierzesz jakiś długi pręt z możliwościa odcinka regulacji( np. pręt włożony w rurkę) i między kołami mierzysz - między felgami - pod autem - krawędziami felg ile jest i tak regulujesz aż będzie tyle samo między przodami kół a tyłami kół (felg); zbieżność wynosi +/- 1 mm więc jak będziesz miał niby równo to pewno ten 1mm tam będzie bo nie trafisz idealnie... ale póki co tak możesz zrobić. |
|
|
|
 |
|
|