Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
[1.1] TRABANT SIĘ ŁAMIE??!!
Autor Wiadomość
WeT(macq)
Gość
Wysłany: 2008-04-06, 13:11   

U mnie bylo tak zawsze, nawet jak mialem blache dobrą- oczywiscie nie az tak, zeby sie nie dalo zamknac, ale ciezej sie zamykały. Trabant jest po prostu gibki :P
 
 
ŻółtyTrabik
Gość
Wysłany: 2008-04-06, 14:05   

Ot poprostu trabant zyje ;) Moze nie chce zeby go tak unosic? Ty bys chcial zeby cie ktos unosil na jakis koziolkach? No wlasnie.. ;) A mu sie dziwisz.. ;)

A juz na powaznie to chyba w tych autach normalne ze minimalnie trudniej drzwi beda sie zamykaly przy podniesieniu. U mnie nawet po wymianie jaskolki na nową objaw ten nie ustal. Tzn zamykają sie ale ciut inaczej anizeli jak jest normalnie na ziemi. Tylko to trzeskanie o zamek mnie zastanawia. W takim stopniu to chyba nie powinno dzialac..
Swoją drogą jak wymienialem skrzynie w moim i byl przez 4 dni przod podniesiony to po opuszczeniu drzwi zamykaly sie jednym palcem :) No ale pozniej wszystko wrocilo do normy i troszke sily trzeba juz uzyc do tej czynnosci ;)

Jak blacha, jaskolka i progi dobre to widocznie ten twoj typ tak ma :)

Pozdro
 
 
Bross
Gość
Wysłany: 2008-04-06, 16:10   

łanmie sie ale kolega nademną dobrze pisze dać mu piwa....
 
 
Voo Doo
Gość
Wysłany: 2008-04-06, 18:44   

Goofy nie histeryzuj każde auto tak ma jakby miał sie złamać to właśnie na tym koziołku byś miał punkt przecięcia
 
 
grubas
Gość
Wysłany: 2008-04-06, 20:52   

To jest normalne, że jak Trabik jest na podnośniku lub innych wynalazkach i koła nie mają styku z podłożem to się drzwi nie domykają, lub domykają się z trudem, poza tym zależy sporo od ustawienia zamka. Poza tym Trabik jako że posiada konstrukcje samonośną to się po prostu zgina, wygina i inne takie tylko iż jest to sprawa kilku milimetrów no i po opuszczeniu wraca do normy. Kumpel w Skodzie Favorit montował rozpórkę na kielichy i się dziwił, że nie pasuje, w końcu podniósł prawą przednią stronę i spasowało, a na początku gdy skodzina stała na kołach wydawało się że rozpórka jest o dwa centymetry za szeroka.
PozDDRo.
 
 
ŻółtyTrabik
Gość
Wysłany: 2008-04-06, 21:15   

U mnie ruchy budy osiagają taki stopien ze w zimie rano przy wyjezdzaniu przed brame slysze jak peka lod na laczeniach dachu i w innych dziwnych miejscach ;) O otwierajacych sie drzwiach podczas ostatniej podrozy przed wymianą jaskolki nie wspominam nawet ;)
A zalatwili mnie panowie z serwisu wymieniajacego opony. Podniesli trampka tylko z przodu :/ A ze mlody i glupi bylem to nie skojarzylem ze moze mu to zaszkodzic. Po miesiacu cala jaskolka byla peknieta i nadawala sie tylko do wymiany.
Nie ma sie co przejmowac, gdyby buda byla calkowicie sztywna to bardzo szybko by popekala :) Zwlaszcza na naszych kochanych drogach ;)

Pozdro
 
 
Goofy
Gość
Wysłany: 2008-04-06, 22:02   

Ufff... No to mnie pocieszyliście:) Dzięki, od razu mi lepiej:D

Voo Doo, nie histeryzuję ;) Po prostu jestem... trochę przewrażliwiony na punkcie tej budy ;P Po tym co już przeszła i po tym co jej blacharze zrobili przy wymianie progów w zeszłym roku, to wolę chuchać na zimne ;) Biorąc pod uwagę że jeździłem praktycznie bez progów ( bo blacharz podwiesił je od spodu zamiast przyspawać;) ) to mogła się trochę jaskółka od tego nadwyrężyć :)
No ale skoro nie ma problemu to się bardzo cieszę :) Zostaje mi tylko łożysko z przodu do zrobienia.

pozdrawiam :)
 
 
WeT(macq)
Gość
Wysłany: 2008-04-06, 23:59   

Kumpel w Skodzie Favorit montował rozpórkę na kielichy i się dziwił, że nie pasuje, w końcu podniósł prawą przednią stronę i spasowało, a na początku gdy skodzina stała na kołach wydawało się że rozpórka jest o dwa centymetry za szeroka. W favoritce to byla buda tak gibka, ze potrafily szyby pekac ;)
 
 
Pietrek "ELV15&a
Gość
Wysłany: 2011-03-29, 20:01   

Witam!
Mój post dotyczy 601.
Ostatnio w jaskółce znalazłem dwie dziurki:

Dziurka 1

Dziurka 2

Niby malutkie i nie powiększające się, ale po wysłuchaniu kilku legend zaczynam się bać i wole się zapytać: czy one mogą spowodować złamanie się jaskółki.

Swoją drogą nowym właścicielom Trabanta polecam skontrolowanie, czy w nadkolach od strony jaskółki macie zaślepki. Ja ostatnio przez jej brak musiałem wydłubywać paluchem cały ten syf
 
 
MARIAN B.
Gość
Wysłany: 2011-03-29, 20:37   

Witam,
Tymi "dziurami" to na Twoim m iejscu nie przejmował bym się tak bardzo.W profilach zamkniętych są często takie otwory do wypłyeu nagromadzonej wody. Po drugie tak jak pisałeś odnośnie progów. W profilach zamkniętych robi się otwory do koserwacji, które później zamyka sie gumowymi korkami.
Chyba dużo większym problemem jest to, że Twoja jaskułka jest już cała rozspawana !!!. To tylko zdjęcia i mogę się mylić ale sprawdź to. Tam chyba puściły już wszystkie spawy. To jest groźne.
 
 
J.J.
Gość
Wysłany: 2011-03-30, 15:45   

uważaj by tak nie skończyło ;)
 
 
Pietrek "ELV15&a
Gość
Wysłany: 2011-03-31, 18:34   

Marian -> Dzięki, obejrzę to dokładnie w weekend
J.J. -> Jauć, aż mnie zabolało.
 
 
Pietrek "ELV15&a
Gość
Wysłany: 2011-03-31, 18:38   

Jeszcze jedno mam pytanie. Jeśli już będę spawał spód, chciałbym go od razu zabezpieczyć antykorozyjnie. Czym to zrobić? Zwykły podkład może być?
 
 
MARIAN B.
Gość
Wysłany: 2011-03-31, 19:43   

Przede wszystkim zanim pospawasz wyczyść w miarę możliwości wnętrza profili zamkniętych. Na przykład w jaskółce będzie wiele mokrego brudu. Błoto i pozostałości po blasze od jaskółki. Trzeba to wyrzucić. Długi pręt zaostrzony na skrobak i czyścić.Jak już zostanie sama blacha (albo jej resztki), trzeba ją dokładnie wysuszyć od wewnątrz i zabezpieczyć antykorozyjnie. W tym temacie jest dużo szkół. Ja robiłem CORTANINEM kilkakrotnie, później znowu czyszczenie, farba antykorozyjna. Po pospawaniu środek do konserwacji profili zamkniętych. Celowo nie podaję nazw bo zaraz zacznie się lawina złych opinii o tym co zaproponuję. Najlepiej sam poczytaj na różnych forach (o farbach i zabezpieczeniach antykorozyjnych).
Weź pod uwagę jeszcze jedno. Jeżeli będziesz spawał gazowo (a czasmi trzeba) to i tak większość zabezpieczenia się wypali podczas spawania. Po spawaniu trzeba to zrobić jeszcze raz.
Daj sobie dużo czasu bo to pracochłonna sprawa.
 
 
Ptak
Gość
Wysłany: 2011-03-31, 20:23   

o konserwacji jest miliard tematów albo ze dwa miliardy -SZUKAJ-
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 11