|
trabant 601s de luxe reaktywacja |
| Autor |
Wiadomość |
Damian Gbur
Gość
|
Wysłany: 2010-06-30, 21:00
|
|
|
| bedzie blekitny i nie podskakiwac bo takiego chce miec.blekitnego de luxa:P |
|
|
|
 |
JOHNEK
Gość
|
Wysłany: 2010-06-30, 21:45
|
|
|
| Panie twój wybór:) ja tylko doradzałem prostrze i orginalniejsze rozwiązanie;) |
|
|
|
 |
Mac-601
Gość
|
Wysłany: 2010-07-03, 00:50
|
|
|
Do autora: Powodzenia przy robocie bo masz co robić. A jak to zrobisz to Twoja sprawa bylebyś był na koniec zadowolony.
Do Magika: Zrobiłeś swoje auto super-duper i za spore pieniądze i chwała ci za to; ale nie wymagaj takiego podejścia od innych, ja jakoś "obecnie zrobiłem(robię)" moje auto za stypendium i się da. PS: Przeżyłem remont zwrotnic i nie czuje się jakoś z tego powodu wyróżniony.
Do reszty (nie do wszystkich): Rety proponuje więcej luzu w podejściu do tematu. Bo czytam to forum od długiego czasu (rzadko coś pisze) i ostatnio (rok dwa lata?) dryfuje w kierunku forum maniaków oryginalności co najmniej jak by to było forum poświęcone dajmy na to sportowym modelom Buggati z lat 1932-34 a nie samochodowi którego natłukli socjaliści w paru milionach.
Naprawdę jest wystarczająca liczba pasjonatów którzy doprowadzili swoje auta do stanu "jak z fabryki" i chwała im za to natomiast z tego względu jest miejsce dla tych co sobie chcą pomalować Trabanta w kropki, złożyć z dwóch jednego czy z jednego trzy: co w duszy gra. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-07-03, 07:57
|
|
|
I tu sie sporo osób myli ja swoje auto zrobiłem ciężka pracą własnych rąk, pieniądze nie są tutaj wyznacznikiem. Ani ja bogaty ani z bogatej rodziny :) Fakt to i owo musi kosztować. Ale jak się ma pasję to się na nią poświęca każdy wolny grosz. I suma sumaru wyjdzie niezła suma. I to że mogę dużo tzn że umiem dużo a nie dużo mam. Dla przykładu zrobienie tulejek kosztowało mnie 3 piwa w zamian za użyczenie imadła w warsztacie :). Części wiadomo trzeba sobie kupić lub mieć swoje.
Z drugiej strony serce boli jak małolat kupi traba za 6 stów i dojeżdża bo ledwo na paliwo ma. Zakładając że toto jeszcze jeździ. A naprawy polegają na montażu audio i centralnego zamka :] |
|
|
|
 |
Damian Gbur
Gość
|
Wysłany: 2010-07-03, 08:02
|
|
|
| ale robicie problem,jestem mechanikiem,przezylem juz duzo ze starymi motocyklami jak shl,czy mz ts, i potrafilem je przywrocic do orginalu,wyremontowa,wiec z trabim jest jeszcze latwiej tymbardziej przy takim zapasie czesci jakim mam |
|
|
|
 |
Damian Gbur
Gość
|
Wysłany: 2010-07-03, 11:10
|
|
|
| a z reszta jesli dobrze zrobie z niego de luxa to kto mi udowodni ze to przeszczep,wszedzie sa zaslepki np do okien tylnych zeby byly uchylane...wystarczy z glowa przekladac czesci z jednego do drugiego i nie poznasz czy to przeszczep czy nie,poza tym po zrobieniu trabant pozostanie u mnie na amen,nie robie go dla sprzedazy tylko pod siebie.amen:P |
|
|
|
 |
JOHNEK
Gość
|
Wysłany: 2010-07-03, 21:31
|
|
|
| Dokładnie Damian robisz dla siebie nie dal kogos!! Popieram Ciebie i Komorowskiego:P |
|
|
|
 |
Aren601
Gość
|
Wysłany: 2010-07-09, 14:15
|
|
|
damian, troche to jest jednak smieszne co piszesz. gadasz caly czas ze masz duzy zapas czesci - okej, ale nowych? co, bedziesz przekladal co lepsze, a i tak bedzie wysrane?
twoja sprawa czy chcesz poprostu pomalowac trabanta a reszte wlozyc spowrotem jak bylo + wymyc silnik i gadac ze remontwchuj.
mam nadzieje ze sie myle, ale to swierdzimy po remoncie. bo tak to na forum mozna sobie krzyczec, ze remont, ze remont. a tak naprawde nic nie robic : ) |
|
|
|
 |
JOHNEK
Gość
|
Wysłany: 2010-07-09, 16:02
|
|
|
| :) no tu musze piotrkowi racje przyznac... remont to odbudowa ale na czesciach nowych a nie przekladkowych... a co do koloru to wiadomo ze damiana sprawa:) |
|
|
|
 |
Damian Gbur
Gość
|
Wysłany: 2010-07-09, 17:20
|
|
|
| pieprzycie i tyle.co ze niby juz musze wszystko nowe wkladac?jestem mechanikiem,nie rozsmieszajcie mnie.wiem co robie |
|
|
|
 |
Damian Gbur
Gość
|
Wysłany: 2010-07-09, 17:29
|
|
|
| poza tym remont a odbudowa to dwa zupelnie rozne pojecia,nie wymienia sie czesci ktore nadaja sie do eksploatacji,to chyba logiczne.wymienia sie te elementy ktore sa w jakis tam sposob zuzyte... |
|
|
|
 |
Ptak
Gość
|
Wysłany: 2010-07-10, 11:21
|
|
|
Damianie jest tak że część ludzi z forum ma na tyle doświadczenia z Trabantami, że wie że wkładanie części używanych w miarę dobrym stanie nie daje gwarancji że za chwile nie trzeba bedzie tego znowu robić. Chodzi o to żeby od razu robić na 100% a nie półśrodkami. To i tak ta sama robota a po co robić to 2 razy. Raz a dobrze to zaoszczędzenie czasu bo to i tak sie za jakiś czas mści a długa bezawaryjna jazda może tylko utwierdzić w tym przekonaniu:) Sam jestem zwolennikiem robienia wszystkiego na 100% i powiem że działa. Nie tylko przy Trabancie ale w każdym aucie.
Zyczę powodzenia i czekam na foty z postępu przy pracach.
p.s. nie pisz prosze że ktoś pieprzy bo po to pytasz się o coś na forum żeby sprawdzić kto ma jakie zdanie na jaki temat. Jeśli nie masz wątpliwości do tego co robisz to po prostu nie pytaj
pozdrawiam |
|
|
|
 |
James
Gość
|
Wysłany: 2010-07-10, 12:12
|
|
|
| I jeszcze jedno, tu wszyscy są mechanikami:P W kwestii trabantów, lepszych nie znajdziesz, więc trochę pokory:) |
|
|
|
 |
Damian Gbur
Gość
|
Wysłany: 2010-07-10, 17:12
|
|
|
| a ja jestem mechanikiem nie tylko jesli chodzi o trabanty,wiem jakie czesci nalezy wymienic na nowe a jakie moga byc uzywane |
|
|
|
 |
James
Gość
|
Wysłany: 2010-07-10, 17:39
|
|
|
| Mówi się, że jak ktoś jest od wszystkiego, to jest od niczego:P A tu są ludzie tylko od trabantów, którzy na tym zęby zjedli, więc wiedzą co mówią, ale to tak btw:) |
|
|
|
 |
|
|