 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
Zientarski |
| Autor |
Wiadomość |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2008-03-01, 15:01
|
|
|
| Myślę że wsiadając do takiego auta CHOĆBYŚ NIE WIEM JAKI BYŁ MĄDRY to może palma odbić i trochę się piąte klepka wyłącza chwilami... I oczywiście można pieprzyć, że wyobraźnię trzeba mieć i zdrowy rozsądek, ale ja myślę, że ferrari jest jak heroina - jak już ją zapodasz to jest ostra jazda i racjonalność i zdrowy rozsądek przestaje mieć znaczenie... |
|
|
|
 |
śruba
Gość
|
Wysłany: 2008-03-01, 15:42
|
|
|
| Po co wy mu życzycie tego powrotu do zdrowia? Przecież koleś ma złamany kręgosłup w 3 miejscach, wszystkie kończyny i żebra połamane... To chyba mówi samo za siebie... A palma odbija jak siemasz w takim aucie napewno. Oby poprostu ludzie się uczyli na cudzych błędach i była to przestroga dla innych którzy chcą się popisać na drodze |
|
|
|
 |
ciotka_lilka
Gość
|
Wysłany: 2008-03-01, 16:04
|
|
|
to że się mieszka w Warszawie, ba nawet po niej jeździ codziennie nie oznacza że się zna (lub że trzeba znać) wszystkie miejsca z dziurami, wyrwami, koleinami, muldami itepe itede
nawet jeśli o takim miejscu było głośno....2 lata temu
w cywilizowanym kraju drogi powinny być równe - i chyba tym bardziej w stolicy
zupełnie osobną kwestią jest prędkośc - niestety lecieli za szybko i to co ich spotkało jest tylko i wyłącznie ich winą - tam równie dobrze mogło leżeć cokolwiek, pies mógł wyskoczć, i efekt byłby taki sam
wkurza mnie że to ja jako kierowca jeżdżacy "normalnie" (co nie zawsze oznacza przepisowo, ale bez zbytniej rozpusty) musze uważać na kolesi pedzących po wawie z takimi prędkościami...furami lub motorami (na których nota bene mają często naklejki które mnie do szalu doprowadzają typu - patrz w lusterka motocykle sa wszedzie - gówno mnie to obchodzi jak koles leci ścigaczem czy jak tam one się nazywają 200 km/h czerniakowska w szczycie)
szkoda Macka bo cierpi - mam nadzieję że go jakos poskladają - czeka go wiele miesięcy ciężkiej rehabilitacji, szkoda kolesia który zginął
ale jakas część mnie nie żaluje ich bo sami sobie winni
i nie piszcie mi tu że jak sie wsiada to ferrari to się głupieje
głupim się jest już wcześniej |
|
|
|
 |
Zbyszek 601
Gość
|
Wysłany: 2008-03-01, 17:50
|
|
|
| Wspomniane przez Ciebie naklejki nie pojawiają się raczej na motocyklach, tylko na autach ludzi, którym los motocyklistów jest nieobojętny. Tak się składa że jednoślady są jedynym, oprócz metra i tramwaju, sensownym środkiem komunikacji miejskiej. Liczba jednośladów na drogach wzrasta z roku na rok, gdyż coraz więcej ludzi dostrzega brak sensu siedzenia kilkudziesięciu minut w choćby nie wiem jak wygodnym aucie, podczas gdy jednośladem pokonanie tej samej trasy zajmuje kilka-kilkanaście minut, z prędkościami przepisowymi. W cywilizowanych krajach nikogo nie dziwi widok człowieka w garniturze z gracją przeciskającego się między samochodami na skuterze. Sam używam jednośladów od kilkunastu lat, wielokrotnie znalazłem się w sytuacji, gdy kierowca auta nie spojrzał w lusterko i zajechał drogę, zwykle udaje się jakoś z tego wybrnąć, ale kilka razy zdrowo przydzwoniłem w auto - kierowca tłumaczył się "bo nie widziałem". Uważam że niepotrzebnie szałem reagujesz na naklejki, a kierowców motocykli wrzucasz do jednego worka. W każdym społeczeństwie jest pewien odsetek wariatów, czy to wśród kierowców, czy motocyklistów. Stereotyp lansowany przez media - motoyklisty-dawcy organów jest chwytliwy, ale bardzo krzywdzący. Naprawdę warto patrzeć w lusterka, i to nie tylko po to, by wypatrywać motocykli jadących 200 km/h. Za to miło się robi, jak ktoś ułatwi przejazd między samochodami :) |
|
|
|
 |
Sikor
Gość
|
Wysłany: 2008-03-01, 18:50
|
|
|
@Lilka
Każdy by chciał, żeby drogi były równe, ale do cholery jasnej, wścieka mnie usprawiedliwianie tym wypadków. Tam jest ograniczenie, do tego stoi znak o nierówności poprzecznej. Odkąd w moim parchu się sprężyny połamały, bardziej zwracam uwagę na nie niż na ograniczenia :D A Zientarski powinien o tym wiedzieć jeżdżąc sporo "twardymi" autami. Śmiem twierdzić, że łatwiej byłoby mi opanować swojego plastika na tym garbie przy powiedzmy 130 kmh niż Zientarskiemu Ferrari.
Niemniej życzę mu szybkiego powrotu do zdrowia, bo do pracy pewnie szybko, jeśli w ogóle, nie wróci.
@Zbyszek
" podczas gdy jednośladem pokonanie tej samej trasy zajmuje kilka-kilkanaście minut, z prędkościami przepisowymi."
Ale prędkość to nie wszystko. Niestety musze do robty jeździć autem, taką mam pracę i tak sobie stojąc w stolicznych korkach zauważyłem pewną prawidłowość. Jak motocyklista dojedzie do korka i sie zatrzyma, to sam zjadę do krawędzi i go puszczę, ale jak widzę debila, który na siłę się wciska przed jadące samochody, to będzie jechał równo ze mną do końca korka. Jeden za taki manewr w Pruszkowie na skrzyżowaniu dostał w cymbał. Głupio zrobił bo kask zdjął.... |
|
|
|
 |
ciotka_lilka
Gość
|
Wysłany: 2008-03-01, 19:21
|
|
|
Zbyszek - przeczytaj dokładnie co napisalam - nie czepiam się motocyklistów jezdzacych przepisowo - pisalam o debilach walących czerniakowską 200 km/h
naklejki widze i na samochodach i na motorach - kolesie naklejają w tyłu na bagażnikach - wiem co widzę a samochod od motocykla jeszcze potrafie odróżnić
Sikor - no własnie mnie też wkurza jak ktoś mówi że zabili się przez tę nierówność - zabili się bo jechali za szybko, bo nie opanowali auta |
|
|
|
 |
ciotka_lilka
Gość
|
Wysłany: 2008-03-01, 19:26
|
|
|
| oczywiscie nie zabili tylko rozbili ;/ |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2008-03-01, 21:18
|
|
|
podobnosz Zientarski ma kręgosłup złamany w 3 miejscach i połamane wszystkie kończyny...
Generalnie to można powiedzieć że była loteria - tamten się spalił, a tego (wstępnie) uratowali. Równie dobrze mogło być na odwrót, albo, gdyby tam nikt nie przechodził, ew. pożar zaczął się szybciej - spalili by się obaj... |
|
|
|
 |
WeT(macq)
Gość
|
Wysłany: 2008-03-02, 14:02
|
|
|
| Za to miło się robi, jak ktoś ułatwi przejazd między samochodami :) Sam jezdze motorem i jak widze BUCÓW, ktorzy celowo zajezdzaja droge, to mnie @!#$ strzela!! Sa tacy, co jezdza 200km/h po miescie, ale czy to sa wszyscy? Pozatym wielu sie wydaje ze jak ktos ma glosny wydech i wkreca silnik do 10tys rpm to juz jedzie 200...gowno prawda..taka mala dygresja |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2008-03-02, 19:06
|
|
|
| Pan Zientarski rozjebał się niestety w miejscu które znam. Niestety to już nie pierwszy tego typu wypadek. Na długiej prostej która przechodzi pod wiaduktem jest dość długi garb. jak się leci stówkę to nieźle podbija auto. A jak jest przy 200 to już sobie można wyobrazić. Niestety od ostatniego śmiertelnego wypadku nikt nic nie zrobił. Owszem jest ograniczenie do 50 ale przy 200 chyba za mało czasu na jakiwkolwiek reakcje. Ostatni pacjent wyleciał w górę wjechał podwoziem na zaczynającą się barierę energochłonną przewalił się na dach i centralnie przywalił w słup od wiaduktu. Chyba ten sam co Zientarski niestety.... |
|
|
|
 |
Anamoon & Rambo
Gość
|
Wysłany: 2008-03-03, 13:14
|
|
|
| po tym co tu przeczytałam, to nasuwa mi się kilka wniosków: 1.głupoty nie wyleczysz 2.musi zginąć lub zostać rannych wiele osób zanim naprawią nawierzchnię, postawią znaki itd. 3. sa dobrzy i kiepscy kierowcy i nic na to nie poradzisz 4. są wypadki kóre można uniknąć, ale większość jest nie do przewidzenia, 5 - ostatnie i najważniejsze - jeździjmy z głową bo wtedy jest szansa że sami nie staniemy się winowajcami wypadku a tym samym może uda nam się nie trafić na wariata drogowego (choć niekoniecznie). |
|
|
|
 |
motospec
Gość
|
Wysłany: 2008-03-03, 13:48
|
|
|
| To jedno z najgorszych miejsc w wawie, przez ten garb zginęło już tam pare osób. Ale oczywiście służby odpowiadające za taki stan drogi nic z tym nie robią, tylko stawiają znaki i uważają że jest ok. Ciekawe czy teraz coś z tym zrobią. |
|
|
|
 |
maxxx601
Gość
|
Wysłany: 2008-03-03, 14:56
|
|
|
| Przypomina mi się droga Chojnice-Bytów: od lat 15 cm koleiny i co pare km znak "Uwaga kierowco - zły stan nawierzchni!" |
|
|
|
 |
Sikor
Gość
|
Wysłany: 2008-03-03, 22:34
|
|
|
"To jedno z najgorszych miejsc w wawie, przez ten garb zginęło już tam pare osób. Ale oczywiście służby odpowiadające za taki stan drogi nic z tym nie robią, tylko stawiają znaki i uważają że jest ok. Ciekawe czy teraz coś z tym zrobią."
Parę? Trzy, w tym: Zabiega, gość z beemwe, który sypał gruo ponad 100, i jego kumpel, który lazł przez jezdnię zapalić nieboszczykowi lampkie. |
|
|
|
 |
bartekN.
Gość
|
Wysłany: 2008-03-03, 22:54
|
|
|
Co przez Was przemawia? Zazdrość? Typowa polska zawiść? Cieszmy się, bo sąsiadowi umarł syn?
Generalnie można dopatrzyć się jednego w Waszych wypowiedziach: Dobrze mu tak! Nie bronię ani Zientarskiego, ani innych kierowców, którzy łamią przepisy, ale ktoś tu trafnie wcześniej zauważył, te wypowiedzi "hipokryzją śmierdzą na kilometr".
Myślę, że błędnie również rozumujecie, że zwykłego Kowalskiego to od razu zawieźliby do paki, a nie do szpitala. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|