Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
[(S)] Najprostszy sposób na wmontowanie nowych osłon półosi.
Autor Wiadomość
Dymatorek
Gość
Wysłany: 2011-01-27, 15:50   

Jakbym wiązał na drut to bym nie zabierał głosu :D Chociaż przyznam bez bicia że tymczasowo jeździłem na opaskach samozaciskowych przy skrzyni dopóki nie zrealizowałem projektu z podmianą skrzyni ze skodziny, nie zależało mi na tym bo i tak zostało wszystko wybebeszone i wstawione nowe, od tamtej pory założyłem takie jak należy. Dlatego napisałem że próba z opaskami samozaciskowymi nie zdaje egzaminu a śrubowe się nie mieszczą :D
 
 
Przemek
Gość
Wysłany: 2011-01-27, 18:20   

(...)bo wiele warsztatów nie zwraca na takie rzeczy uwagi i montują śruby zawieszenia pod prąd(...)
Tu akurat nie byłbym taki krytyczny. Przykład wielowahacza VAG - śruby wahacza prowadzącego i 'banana' są tak umiejscowione, że po kilku latach użytkowania przy próbie wymiany często wycina się wahacz, bo nie da się podejść z wybijakiem. A wystarczyło założyć śrubę na odwrót.
(...)przyznam bez bicia że tymczasowo jeździłem na opaskach samozaciskowych przy skrzyni(...)
Taka ciekawostka, TRW, Cardone, Lauber - w regenerowanych przekładniach stosują na porządku dziennym 'trytytki'. Zestawy osłon z TRW również posiadają opaski samozaciskowe z tworzywa. GKN, Protechnic, Sasic, Kamoka i reszta w osłonach przegubów stosują metalowe opaski samozaciskowe. Mało kto już używa opasek zakładanych przyrządem.
Pozddr
 
 
Dymatorek
Gość
Wysłany: 2011-01-27, 19:59   

Chętnie zapoznał bym się z ceną takich opasek, jakiś link sklepu internetowego do opasek, o których przemku piszesz?
 
 
Przemek
Gość
Wysłany: 2011-01-27, 20:40   

-> www
Pozddr
 
 
Dymatorek
Gość
Wysłany: 2011-01-27, 20:52   

Przemku, to chyba się nie zrozumieliśmy może dlatego że ja odebrałem to jako jakąś nowość to o czym ty pisałeś ale myślimy o tym samym rodzaju opaski. Podałem nawet link koledze damianowi i tłumacze że taka powinna się znaleźć na przegubach.
 
 
XXL24H
Gość
Wysłany: 2011-01-28, 00:22   

Heheh Przemku oczywiście gdybym spotkał taki przypadek zawieszenia o jakim piszesz to pewnie bym klął że jakiś matoł nie pomyślał i nie założył odwrotnie ale mi bardziej chodziło o takie oczywistsze i proste zawieszenia jak w trabim polo gdzie miałem śruby mocujące kolumnę ze zwrotnicą założone pod "wiatr" nie wspominając o kombinowanym spawanym amortyzatorze z innego samochodu. Z kolei mój ojciec pojechał do warsztatu (bo mają podnośnik i ciepło a ja -15 na dworze) żeby ustawili wodziki od skrzyni w corsi c i zrobili to tak rzetelnie że po tygodniu ojciec jechał (ledwo ledwo tylko na 1) po cały nowy układ za 400zł bo stary się rozkręcił gdyż matoły nie skontrowały dwóch nakrętek bodajże!!! Nie wspominając o ASO fiata które nie pozabezpieczało mi nakrętek pod kielichami przegubów na półośkach w wahaczach malca i o mało kuł tylnych nie pogubiłem!!! Chodziło mi o takie przypadki. Przemek a co do tego wahacza (nie wiem bo absolutnie nie znam układu) nie dało by się podejść dorobionym ściągaczem z odpowiednio długimi śrubami i bolcami do stopniowego zwiększania skoku?
 
 
Przemek
Gość
Wysłany: 2011-01-28, 15:58   

Powodzenia życzę. Bez demontażu ramy pomocniczej (lub cięcia) rzecz awykonalna.
-> www
-> www
Pozddr
 
 
XXL24H
Gość
Wysłany: 2011-01-29, 16:08   

Przemek ja widzę co najmniej 2 opcje! Szlifierka prosta (pneumatyczna lub elektryczna) z kamieniem walcowym lub kulowym i zeszlifować łeb śruby i wybić śrubę w wygodnym kierunku. Zakładam że tuleja metolowo-gumowa i tak idzie do wymiany a nie cały wahacz :D Lub piłą lis (taka czołowa wyrzynarka) i brzeszczotem do metalu Makity i tniesz śrubę między uszami mocowania a poduszką wahacza a jest tam tyle miejsca że wahaczowi to nie zaszkodzi. Jest jeszcze trzecie rozwiązanie dorobienia nażędzia-ściągacza. Dwie stalowe płyty o grubości około 8 mm. O takich wymiarach żę by były trochę większe od mocowań wahacza wiercisz w nich 4 otwory tak aby można było je skręcić po obydwu stronach mocowania i w blachę od strony łba śruby wiercisz duży otwór i wspawujesz tam rurkę o takiej średnicy aby wszedł w nią łeb śruby i się swobodnie przesuwał, ta strona będzie zapobiegać zsuwaniu się ściągacza bo wypychana śruba będzie przytrzymywać ściągacz. Z drugiej strony gwintujemy otwór pod taką samą śrubę jak trzyma wahacz i zataczamy końcówkę na ostro (oczywiści co najmniej ze 2-3 różne długości śrub) i ustawiamy otwór tak aby wkręcając naszą nową śrubę (wytrzymałość 10.9 przynajmniej) jej osty koniec oparł się na wystającej śrubie wahacza i przy wkręcaniu zaczął wycofywać naszą zapieczoną śrubę. Mając różne długości śrub możemy wycofać zardzewiała śrubę do końca mając mało miejsca.
 
 
WeT(macq)
Gość
Wysłany: 2011-01-31, 16:34   

Przemek ja widzę co najmniej 2 opcje! Szlifierka prosta (pneumatyczna lub elektryczna) z kamieniem walcowym lub kulowym i zeszlifować łeb śruby i wybić śrubę w wygodnym kierunku Srutututu, zeszlifuj 10.9 kamieniem :)
 
 
XXL24H
Gość
Wysłany: 2011-01-31, 21:30   

Z dodatkiem pyłu diamentowego Wolcrafta (jak dobrze pamiętam) cena za sztuką około 26 zł starcza na co najmniej 3 śruby m 14 8.8 przy 16 tyś. obrotach. Szybko nie było ale nie chciałem rozcinać mocowania tylko pozbyć się śruby.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0 sekundy. Zapytań do SQL: 11